Wizyta korepetytora

Kazakhstan's President Nursultan Nazarbayev in Poland

Apelując od dłuższego czasu o stuningowanie naszego prezydenta, o uczynienie go jeszcze bardziej perfekcyjnym, jeszcze bardziej atrakcyjnym i jeszcze bardziej obytym, tak aby świat był zadziwiony a my dumni, spotkaliśmy się wreszcie ze zrozumieniem. Ktoś uznał nasze racje i zrobił krok w dobrym kierunku. Oto do Warszawy został więc zaproszony jeden z godnych naśladowania przywódców, z którego doświadczenia czerpać można pełnymi garściami i od którego jest co się uczyć. Panie i panowie, geje i lesbijki, czarni, żółci i prążkowani, gościmy w Polsce wielkiego przywódcę narodu kazachskiego Nursułtana Nazarbajewa!

Oficjalnie pan Nursułtan przyjechał na tzw. forum gospodarcze i z naszym aspirującym dopiero do tytułu sułtana wodzem, rozmawia o zacienianiu współpracy gospodarczej.

Chodzi o to, że z Kazachstanu będziemy teraz importować piasek (via port naftowy Kaczyńskiego), który potem z zyskiem – wedle sekretnego planu ministerstwa gospodarki – reeksportować będziemy na Saharę. Ale to jeszcze tajemnica, więc wiecie to ode mnie zupełnie nieoficjalnie i w razie czego wszystkiego się wyprę.

Jednak tak naprawdę to tych rozmów będzie może z pół godziny, bo zasadniczy cel wizyty pan Nursułtana, wiąże się z korepetycjami których gość ma udzielić naszemu pierwszemu obywatelowi.

Kancelaria wykupiła cztery godziny osobistych konsultacji, w trakcie których Andrzej Duda przejdzie ekspresowe przeszkolenie w zakresie budowania autorytetu, bo cecha ta szczególnie szwankuje, poniżania opozycji, a także zaliczy krótki kurs pisania piosenek i składania wierszy do kupy. Plan jest bowiem taki, że mamy na tyle szybko na ile się da, mieć przywódcę i światowego i kulturalnego.

» REKOMENDOWANE / POWIĄZANE :: Tuningujemy prezydenta

Z przecieków wiemy również, że pan Nazarbajew jako pierwszy będzie miał przyjemność wysłuchania piosenki „Moja Polska”, w całości (tekst i muzyka), napisanej przez pana Andrzeja i osobiście przez niego zaśpiewanej, z akompaniamentem gitary i trąbki sygnałowej, pozostałości z czasów druhowania w harcerstwie. Od opinii szanownego gościa, będzie ponoć zależało, czy w przyszłym roku pieśń ta zostanie nowym hymnem Polski, zastępując stary, zużyty, wodewilowo-operetkowy szczerze mówiąc Mazurek Dąbrowskiego.

I nie ma co kpić moi drodzy z pana Nursułtana, bo na życiu to on się zna jak nikt, a poza tym postawił ten Kazachstan na nogi.

Astana i Ałma Ata to nowoczesne i duże miasto, niewiele różniące się od miast europejskich, tak zresztą jak Warszawa niewiele się różni od azjatyckich.

Jednym tylko prezydent Duda różni się od prezydenta Nazarbajewa. Nazarbajew ma 76 lat i na gwałt szuka następcy, a Duda ma lat 44 i czego jak czego, ale następcy szukać nie musi. Zgadnijcie dlaczego.