Orzeł wielokrotnie sprofanowany

behemoth-koncert-160826-1200600

Czy wiecie już, że nasz ukochany orzeł, nasz kuraczek i kurczaczek, nasz narodowy nielot, ptaszysko nasze drogie, znów zostało znieważone? A czy wiecie może, że dokonał tego nie kto inny tylko obywatel Nergal? No to wiedzcie że tak właśnie jest! Nergal i jego zespół Behemoth planując najnowszą trasę koncertową, wypuścili plakat reklamujące to wydarzenie. Głównym motywem graficznym owego plakatu jest orzeł, a profanacja polega na tym, że ów orzeł w ogóle tam się znalazł. Tak przynajmniej twierdzą patrioci, czyli pożyteczni idioci donosiciele.

Nergal – przypomnijmy – skutecznie już zabawiał się tzw. biblią, co również nie przypadło do gustu tym i owym, i nawet próbowali za to ciągać Nergala po sądach.

Teraz ów Nergal do promowania swoich koncertów wykorzystuje motyw orła, co po mojemu nie dziwi i nie jest żadnym przestępstwem, bo nigdzie zdaje się nie jest napisane, że wizerunek orła jest zastrzeżony. Tym bardziej, że na plakacie jest orzeł właśnie a nie żadne tam godło. Orzeł to orzeł, ptak, jak parę innych ptaków, ani szczególnie lepszy, ani też gorszy.

orzeł-behemot-160826-400
(kliknij by powiększyć)

Donosiciele – podający się za „mieszkańców Pomorza” – w donosie napisali jednak, iż „głównym motywem graficznym zaprezentowanym na plakatach oraz koszulkach jest sprofanowany wizerunek godła Rzeczypospolitej Polskiej tj. orła białego w koronie na czerwonym tle”. Zamieszczam ów plakat obok i niechaj ktoś mi wskaże na czym polega ta profanacja, bo ja jej nie dostrzegam.

Ja rozumiem, że ludzie bywają chorzy, bywają chorzy czasem bardzo poważnie, ułomni bywają, tak na przykład jak pan Dudziński (autor donosu w imieniu „mieszkańców Pomorza”), ale to wcale jeszcze nie upoważnia ich do informowaniu o swoich dolegliwościach całej Polski i to z pomocą prokuratury.

I myślę sobie poza tym – jeśli by tę sprawę traktować cokolwiek poważnie – że jak się powiedziało A to i trzeba powiedzieć B.

Oczekuje przeto, że do prokuratury w trybie pilnym trafi kolejny donos pana Dudzińskiego, albo Nowaka, o sprofanowaniu naszego godła, czyli orła owego, przez rządy kilku a może nawet kilkunastu państw na świecie.

Bo to co oni wyczyniają z orłem, to po prostu we łbie się nie mieści. Ścigać więc Nergala a ich pozostawiając w spokoju jest nie tylko niesprawiedliwe, ale i etycznie bardzo wątpliwe.
Mnie jako Polaka, aczkolwiek nie mieszkańca Pomorza, szczególnie ubodły sprofanowane wizerunki orła w godłach Austrii i Niemiec (to dla zasady, bo jako patriota i Polak Prawdziwy nie lubię po prostu potomków faszystów), zaś do furii wprost i płaczu doprowadza mnie orzeł tych z Tajlandii. Zobaczcie tylko co oni z tym orłem zrobili, jak go sprofanowali bo przy nim ten nergalowski ptak to małe miki i bułka z miodem.

Dla ułatwienia, donosicielem podaję listę państw, które (kurwa ich mać!) nie konsultując się z nami i nie biorąc pod uwagę naszych uczuć, bezczelnie wykorzystują wizerunek orła w swoich godłach, niezgodnie z obowiązującymi standardami.

Są to: Armenia, Austria, Albania, Czarnogóra, Egipt, Indonezja, Irak, Mołdawia, Niemcy, Palestyna, Rosja i Rumunia, USA, Sudan jeden i Sudan drugi, Syria, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Górny Karabach, no i może ktoś jeszcze, kogo przeoczyłem lub nie zauważyłem.

Należy im z całą mocą przypomnieć, że wedle kodeksu karnego: „Kto publicznie znieważa, niszczy, uszkadza lub usuwa godło, sztandar, chorągiew, banderę, flagę lub inny znak państwowy, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku”. Módlmy się też w intencji ich nawrócenia.