ReadingLIST #33

reading-tablety-1200600

¤ Obserwowanie procesu postępującej w zastraszającym tempie degradacji umysłu chwilowo jeszcze ministra Macierewicza, może i jest fascynujące, ale na dłuższą metę jest jednak męczące. Nie ma przeto żadnych nowych nagrań, są jedynie insynuacje lęgnące się na potęgę w chorej głowie. Natomiast to, co naprawdę fascynuje i zastanawia, to jak to się dzieje, że rojenia owego wariata, z taką łatwością opanowały umysły całkiem zdrowych i wydawałoby się racjonalnie myślących czasem ludzi. Jeśli ktoś to mi wytłumaczy, będę mu dozgonnie wdzięczny >>>

macierewicz-160903-800

icon-separator-500

¤ Brnąc dalej w temat smoleńszczyzny, zaczepiam o tak zwane „błasiczki“. Pojęcie to nowe, nieznane, ale z ogromnym zdaje się rozwojowym potencjałem. Oto podczas wspominanych tu już niedawno obchodów święta lotnictwa w Krzesinach, zasłużeni lotnicy za swą wzorową służbę otrzymali… figurki, przedstawiające generała Błasika. Owe „błasiczki” właśnie jak je natychmiast ochrzczono. Lotnikom ze zdziwienia oczy wyłaziły z orbit, ale pyski mieli zawarte na kłódkę, żeby broń boże nie narazić się słynnej Czarnej Wdowie Błasikowej, zdolnej do uśmiercenia każdego, kto o szanownym nieboszczyku ma zdanie inne niż ona. Pomijając wyjątkową komiczność sytuacji i podziwiając upór w beatyfikowaniu męża ogarniętej paranoją wdowy, sprawa jest niesłychanie dwuznaczna. No, bo moi drodzy, nagradzać najlepszych lotników figurką kogoś, kto lotnictwo skutecznie rozkładał i współodpowiada za to, co się stało w Smoleńsku, to jest rechot historii i wyjątkowa przy okazji niezręczność na granicy skurwysyństwa. >>>

blasiczki-800

icon-separator-500

¤ Wiele wskazuje na to, że handel w niedziele zostanie jednak uwalony. Stare dewoty i różni tacy frustraci, łapami solidaruchów rozplanowują nam niedziele wedle własnego widzimisię. Bo niedziela, to ma być czas dla rodziny i dla… boga. Oświadczam przeto i pewnie nie jestem jedyny, że o własną rodzine dbam jak należy, a zamknięte sklepy do niczego nie są tu potrzebne, wręcz nawet są/będą istotną przeszkodą. Zaś co do tego boga, to nie od dziś dowodzę, że mam go serdeczne w dupie i żaden chuj z Solidareski nie będzie mnie zmuszał do zmiany zdania. Walcie się z tą swoją niedzielą i niech wam wkrótce ci których wywalą z roboty, zrobią z dupy garaż. Amen. >>>

icon-separator-500

¤ Grzeje ciągle temat HGW i prywatyzacji. Mimo nalegań i nacisków, nie wycofuję się jednak z twierdzenia, że to głównie tabuny słoików nakręconych przez pisiarzy, zrobiło kipisz w Ratuszu. Nie mówię przez to, że HGW jest bez winy, ale mówię, że gdyby było tak, że Warszawą władałby pisi prezydent, też by miał ręce ubabrane w gównie i to po łokcie, bo PiS jak coś zgarnia, to czym się da i jak się da, bez umiaru raczej. >>> Jeśli plan odzyskania Warszawy się uda, no to być może prezydentem stolicy zostanie rwący się do tego poseł Sasin, który w odróżnieniu od HGW ma zdecydowanie brzydszy nos, a niektórzy mówią, że charakter ma też wyjątkowo parszywy. Tak chujowy, jak chujowy ma ten nos. Jak by nie było, potwierdza się jednak zasada taka oto, że Warszawa to nadal dojna krowa, którą doić ciągle warto. Teraz bez umiaru i hamulców chce ją doić PiS, tak jak zresztą do tej pory doił, tylko mniej oficjalnie. >>>

icon-separator-500

¤ Wydarzeniem towarzysko-środowiskowym ostatnich dni jest z pewnością transfer Kamila Durczoka (znanego też jako Dupczok) z niebytu w byt. W telewizji Polsat ma poprowadzić własny program („Brutalna prawda”, czwartek godzina 20.00). Łowcy sensacji mogą jednak spać spokojnie, bo Polsat tak jak słynie ze względnej obiektywności, tak też słynie z kompletnego braku ładnych kobiet. Nie będzie co molestować po prostu. Linków tu nie podaję, bo niby po co? >>>