ReadingLIST #35

¤ Pan prezydent Duda ma spory problem nie tylko z prawidłowym postrzeganiem (i rozumieniem prawa), ale ma też – kto wie czy nie poważniejszy – problem z liczeniem. No, nie jest gość w stanie dodać dwa do dwóch. A jeśli już doda, to zawsze wychodzi mu 22. Zwłaszcza chujowo idzie mu liczenie żołnierzy wyklętych, ulubionych bohaterów jego bajki. Otóż wedle tego speca z Krakowskiego Przedmieścia, wyklętych były setki tysięcy i był to „największy istniejący w tamtym okresie w świecie ruch podziemny bojowy”. Tymczasem obiektywni historycy wyliczają, że w szczytowym okresie było ich co najwyżej 15-17 tysięcy. Czyli nie dość, że cienias prawny, nieudolny w matematyce, to jeszcze historyczny niedouk.>>>

duda-wykleci-usa-160922-800

icon-separator-500

¤ Zaginiony gdzieś ostatnimi czasy kolega poseł Stach Pięta, cudownie się odnalazł i nawet głos skubaniutki dał. I jak walnął z grubej rury… „PiS to nie PO. Patologie będą wykorzenione!”. To a’propos oczywiście Pisiewiczów i Misiewiczów robiących ostatnimi czasy zawrotną karierę w pispaństwie. Nie wdając się w szczegóły, bo jakiż jest sens dyskusji z idiotą, problem polega na tym, iż żeby zlikwidować jakiekolwiek patologie, należy zacząć od tej podstawowej. A podstawowa patologia ma na imię PiS, zaś wszystko inne to tylko konsekwencja tej właśnie patologii na pograniczu raka. Wytłumaczcie to kiedyś Pięcie jak go przypadkiem w ciemnej ulicy spotkacie. >>>

icon-separator-500

¤ No, a skoro o tych Misiewiczach już wspomniałem… Otóż ten prawdziwy Misiewicz, no ten od zamiatania podłóg w aptece, uniósł się honorem i zrezygnował z pracy w radzie nadzorczej Polskiej Grupy Zbrojeniowej. To znaczy kazali mu, dla niepoznaki ubierając to w piękne słowa. Minister Macierewicz mimo że jednak tym faktem nie pocieszony, to jest jednak zachwycony. I swoim zwyczajem pięknie to wyraził: „Zrezygnował chcąc mieć wolne ręce w bronieniu swojego honoru, czci, stanowiska”.  >>> Ponieważ złoty medal  za zasługi dla obronności Misiewicz już ma, to teraz pewnie tylko Virtuti Militari.>>>

icon-separator-500

¤ Chciałem też coś napisać o tej narodowej telewizji i o tamtejszym konkursie piękności, czyli o wyborach najbardziej sterowalnej postaci, która miała by w imieniu i na rozkaz, zarządzać masą upadłościową  nazywającą się ciagle jeszcze TVP. Chciałem, ale już nie chcę. A nie chcę, bo nie lubię. Nie lubię cyrków i nie lubię występujących w nich tresowanych zwierząt. No, bo czym się różni taki Kurski, czy Skowroński od wyleniałego tygrysa w klatce? No niczym się oni nie różnią. Tak samo na niech jakiś treser drze mordę, tak samo strzela bacikiem a oni tak samo grzecznie skaczą przez płonącą obręcz w oczekiwaniu na ochłap. Żałosne po prostu >>>

Reklamy

Opublikował/a

Niektóre opisywane tu wydarzenia mogą być wytworem mojej fantazji a nieistniejące fakty najprawdopodobniej zostały całkowicie zmanipulowane. Jakiekolwiek podobieństwo do osób powszechnie znanych i nieszanowanych jest jednak jak najbardziej zamierzone i nieprzypadkowe.

2 thoughts on “ReadingLIST #35

  1. W temacie tzw. żołnierzy wyklętych – na początku niezbędne są definicje. Czy to żołnierze AK? Kogo nazywamy żołnierzem? Wyklęci przez kogo? Rodziny ofiar bandytów na pewno ich przeklęły.
    Armia Krajowa została rozwiązana rozkazem swego dowódcy 19. stycznia 1945 r. Od tego czasu tacy jak „Ogień”, Łupaszka”, Inka i inni nie byli już żołnierzami (patrz def. w słowniku j. polskiego), ale partyzantami, opozycją zbrojną, bandytami, itp. Ostatni taki „żołnierz” zakończył działalność i życie kilkanaście lat po wojnie.

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s