Ksiądz z wozu koniom lżej

miedlar-160930-1200600

Sprawa Międlara jest o tyle pocieszająca, że przede wszystkim przestał zdaje się być księdzem. A powiedzmy sobie szczerze, że każdy ksiądz mniej w tym coraz bardziej popierdolonym kraju, to zdecydowanie dobra wiadomość. To także zbawienie dla samego Międlara, bo być może dzięki tej decyzji, dzięki porzuceniu kościoła, nie zostanie pedofilem.

Nie wiem jak z innymi upodobaniami seksualnymi, acz na uwadze mieć należy, iż jest on po seminarium, a stamtąd rzadko kto cnotliwym wychodzi. Ale jest też wiadomość zła. Międlar został lub zaraz zostanie zwyczajnym cywilem, a zwyczajnemu cywilowi zawsze wolno więcej niż księdzu. Zakładam więc, że lada moment da on upust swoim frustracjom, w sposób jakiego jeszcze nie widzieliśmy. A patrząc na zaciętą buźkę, wierzę że jest zdolny do wszystkiego. Do największego skurwysyństwa.

Na Twitterze obywatel Międlar zakomunikował (pisownia oryginalna):

„Nie jestem wstanie łączyć Prawdy i Bożego Słowa z liberalną narracją, w jaką środowiska żydowskie, gejowscy lobbyści, a zatem i moi przełożeni, próbowali mnie wpisać”.

Wezwał też tzw. katolików do wzięcia spraw w swoje ręce i „przywrócenia Kościoła chrześcijanom”.

Więc po pierwsze tak… sprawy kościoła mnie kompletnie nie obchodzą i niech przywraca go kto chce i komu chce, mnie po prostu nic do tego. Kościół mi zwisa i powiewa mi, acz tu drobna uwaga. Zarówno pan obywatel Jezus był nasz, jak i – upraszczając nieco – kościół który stworzył, był również nasz, a w zasadzie jest nasz dalej, bo nikomu go nie sprzedaliśmy. Nasz czyli żydowski. Wyście tylko od nas to wszystko pożyczyli i dostosowali do własnych potrzeb.

Zapewniam też, a niektórych debilnych wyprowadzam z błędu, że Matka Boska nie była Polką z Podhala, jak się powszechnie w Polsce sądzi, tylko Żydówką z dolnej Galilei. Więc jak chcecie koledzy katolicy ten kościół naprawiać, reformować i odbudowywać i przywracać bądź przewracać, to zapytajcie nas o zdanie, chociażby przez grzeczność, bo to znak towarowy de facto należący do nas. Jeśli przesadzam i nadinterpretuję pewne fakty, to sorry wielkie, ale mam hopla na punkcie praw własności.

» » REKOMENDOWANE :: Standardy gorliwości

Prosiłbym też pana Międlara, i to jest po drugie, by za bardzo jednak nas Żydów nie tykał. Śmichy chichy i owszem i proszę bardzo, sam dowcipy o Żydach z lubością opowiadam, ale wzywam jednak pana Międlara do zachowania umiaru. Żeby nie przesadzał, bo przesada zazwyczaj bywa niezdrowa. Skończyły się czasy żeśmy bezwiednie nastawiali drugi policzek. Od pewnego czasu potrafimy się odwinąć, a jeśli pan Jacek głodny szczegółów to niech poczyta o historii Izraela, zwłaszcza dotyczącej ostatnich… no powiedzmy 60-ciu lat. Bo jak ktoś za bardzo na odcisk naciska to to właśnie się odwijamy i się nie patyczkujemy i zazwyczaj bywa to bardzo bolesne.

Po trzecie wreszcie, to że uwalono śledztwo przeciwko Międlarowi w Białymstoku (wzywania do nienawiści rasowej podczas kazania w rocznicę powstania faszystowskiego ONR), wcale mnie nie dziwi. Tak jak i nie dziwi mnie uzasadnienie prokuratora Czeszkiewicza, szefa owej białostockiej prokuratury. Powiedział on bowiem, że wszystko z tym kazaniem było okey, bo „Międlar odwoływał się do treści historycznych i biblijnych oraz podawał przykłady złych zachowań społeczności żydowskiej z czasów niewoli egipskiej”.

Na tym przykładzie, na przykładzie pana Czeszkiewicza widać jak na dłoni, że taki jest poziom prokuratury jaki jest poziom jej funkcjonariuszy. Nie wiem tylko, czy to uzasadnienie też przyszło mailem z Warszawy, czy może to tylko efekt radosnej twórczości i ponadprzeciętnej wyobraźni pana prokuratora, zaś mailem przyszedł jeno rozkaz, by sprawę wszelkimi sposobami uwalić. A uwalić bezwzględnie należało, by niepotrzebnie nie drażnić faszystów, nie drażnić sojuszników, którzy nie dość że nam pislamistom sprzyjają, to jeszcze w każdym momencie mogą się przydać. Tak mniej więcej sprawy się mają.

I skończmy w ogóle sprawę tego Międlara, bo nie ma sensu byle jakim zasrańcem zanadto się przejmować.