WIELKA POKUTA? Po kuta?

jasna-gora-161009-1100600

Diagnoza jest następująca. Cywilizacja życia ofiarowanego nam przez boga, którego ucieleśnieniem jest w Chrystus, zmaga się moi drodzy nieustannie z cywilizacją śmierci, niesioną przez współczesny świat. Jest przez to wiele w nas zniechęcenia, złości, zawiści, zazdrości i nieczystości. Tak dla jasności Szanowni Bywalcy, to nie moje zdanie, ja tylko parafrazuję. I teraz, w tej kryzysowej sytuacji, Polska, ta Prawdziwa Polska, a nie Polska Polskojęzyczna i Udawana, musi zdecydowanie stawić czoła zagrożeniem, musi stanąć na nogi bo inaczej to dupa blada i jaja zbite.

* * *

Jak najlepiej walczyć o ojczyznę i o godność? Modląc się. Po i wielokroć już udowodniano, że modlitwa jest dobra na wszystko, że cuda czyni, że jest lepsza od aspiryny, apapu, wszelkich antybiotyków a nawet pasty do zębów. Kto nie wierzy niech spróbuje. Pani Falkowska z sąsiedniego osiedla, odkąd przestała myć zęby zastępując tę czynność gorliwą modlitwą, żeby ma białe jak nigdy, no i zapomniała jak nazywa się jej dentysta. Naprawdę!

wielka-pokuta-161009-800

Dlaczego o tym piszę?

Otóż nie dalej jak 15 października, czyli tuż, tuż, w Jasnej Dziurze, miejsce będzie miała „Wielka Pokuta” czyli próba przebłagania pana boga za grzechy narodowe. Za aborcję, pijaństwo, zawiść, multikulti, za homoseksualizm polskiego kościoła, za gwałty księży na nieletnich, za wszystko co nie po naszej narodowej jest myśli. Co bogu ponoć psuje humor a i nas wkurwia. Jak przekonuje jeden z organizatorów pokutowania, niejaki Bodasiński:

„Wielka Pokuta” jest Polsce bardzo potrzebna, bo serca Polaków muszą być zdrowe. Inaczej nie będziemy w stanie dalej funkcjonować jako naród”.

Żeby was nie pozbawiać obcowania z myślą światłą, żeby nie daj boże niczego nie cenzurować, pozwolę sobie jeszcze jeden fragment światłej myśli zacytować. Chłońcie, napawajcie się!

„Życie człowieka jest nieustanną walką duchową, w której wszyscy bierzemy udział. Często są to konsekwencje grzechów, zarówno osobistych, jak i społecznych. Nasze grzeszne postawy skutkują poważnymi konsekwencjami, których sami nie jesteśmy w stanie rozwiązać. Dlatego potrzebujemy Bożej interwencji, potrzebujemy Bożego Miłosierdzia.”

Piękne w sumie powiedziane, głębokie i matematycznie precyzyjne, ręce wprost same składają się do oklasków.

Niewątpliwie dodatkową zachętą do wzięcia udziału w pokutnej imprezie, będzie udział w niej czołowego intelektualisty polskiego kościoła, przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisława Gądeckiego. To wręcz gwarantuje pełny odlot i niezapomniane wrażenia. Bo nie ma imprezy, której by Gądecki widowiskowo nie położył. Być może też przy okazji, ci co wierzą wreszcie uwierzą, że tak naprawdę nie wierzą. Wyleczą się. Namawiam przeto do udziału w „Wielkiej Pokucie” i zdania nam potem szczegółowej, barwnej relacji z przebiegu imprezy. Zapłacimy honorarium.

My nie jedziemy, bo nie czujemy się jednak zaproszeni, a poza tym z zasady nie grzeszymy, więc po kuta nam jakaś pokuta?