Złodziej krzyczy łapaj złodzieja!

solidarnosc-kobiet-161013-1200600

Pan Duda, tym razem ten drugi, znów odjechał (pierwszy odjeżdża regularnie od dłuższego czasu, więc nie ma o czym wspominać). Chodzi o to, że  Komisja Krajowa związku którym ten drugi pan Duda zarządza, za jego wiedza jak sądzę, złożyła donos do prokuratury. Chodzi o rysunek (powyżej) używany i rozpowszechniany podczas słynnej manifestacji kobiet, nawiązujący do nie mniej słynnego plakatu wyborczego z czerwca 1989 roku. Pan Duda, a w zasadzie jego pieski (osobisty pies zresztą też) uważają, że prawo do tego symbolu mają tylko oni i nikt więcej.

Tymczasem Solidarność to jest rodzaj znaku towarowego (oczywiście tamta Solidarność a nie te dzisiejsze chujopląty podszywające się pod Solidarność) i narodowego dobra, do którego prawo ma każdy obywatel tego kraju. Tak samo jak ma prawo do śpiewania hymnu i nikt mu tego śpiewania nie może zakazać, tak samo jak nikt nikomu nie może zabronić rysowania orła, twierdząc że to znak zastrzeżony tylko dla Prawdziwych Polaków.  I niechaj sobie ta dzisiejsza dudzia banda zastrzega co chce, bo my naród i tak centralnie mamy to w dupie i w dupie też mamy bulgotanie pana Dudy i jego uzurpatorów.

W zasadzie to oni powinni być oskarżeni o bezprawne i bezpodstawne przywłaszczenie sobie znaku będącego własnością ogólnonarodową.

Co ciekawe, chodząca na ziobrowym pasku prokuratura, z miejsca  wszczęła śledztwo i szuka… organizatorów protestów których w całym kraju 3 października było około 150. Nikt nie powiedział, że prokurator koniecznie musi być mądry (aczkolwiek wypadało by), ale też nikt nie nakazuje zatrudniania w prokuratorów idiotów. Bo tylko idiota może szukać czegoś co nigdy nie zginęło i jest na wyciągnięcie ręki. No, ale to tylko taka dygresja była, bo zasadniczo chodziło mi o to, ze żaden Duda, ani żaden przyszywany związek nie będzie mi dyktował jakiego znaku mam nie używać. Tym bardziej, że właśnie z tym znakiem 30 lat temu biegałem po ulicach i za ten znak parę razy dostałem pałą po plecach. Wywalczyłem go sobie, a Duda parę lat później pacyfikujący między innymi Radiokomitet mi go ukradł. Ot wszystko.

Mógłby jeszcze wspomnieć, że paru innych pojebańców także złożyło donosy do Ziobry. Tyle, że nie bardzo mi się chce brudzić klawiatury opisując szczegółowo ich wybryki. Dla porządku… tak zwanym narodowcom z Katowic, nie spodobały się transparenty na których w znak Polski Walczącej wrysowano kobiece piersi.  Z kolei  członkom Ruchu Narodowego z Warszawy nie podobał się transparent z napisem „macice wyklęte”, oraz znak krzyża wpisany w środkowy palec, na tle żeńskich  narządów rodnych. Ma to naruszać ichnie uczucia religijne. Jedyne nad czym w tej  sytuacji się zastanawiam, to czy aby oni, całe to narodowe zoo ma jakiekolwiek uczucia. Bo nie oszukujmy się, „uczucia religijne” to żadne uczucia, to fobia na granicy jednostki chorobowej.