ReadingLIST #38

dubieniecki-free-161026-800

¤ Wydarzeniem towarzyskim ostatnich dni było z pewnością wypuszczenie Dubienieckiego z pierdlaPrzesiedział tam ponad rok, a za ponowny widok słońca musiał zapłacić kaucję w wysokości 3 milionów. To znaczy tatko Dubieniecki musiał zapłacić, bo podejrzany Dubieniecki formalnie nic w tej chwili nie ma. Spuszczony ze smyczy Dubieniecki wsiadł natychmiast w auto marki Range Rover (za jakieś plus minus pół bańki) i w te pędy pomknął do Marty, która opiekuje się jego dziećmi i formalnie zadaje się nadal jest jego własnością. Pamiętajcie bowiem, że w świecie wartości katolickich, kobieta jest własnością swojego mężczyzny. Mimo, iż tak jak w tym wypadku, własność tę kto inny używa, czy jak wolicie, kto inny ją wentyluje. Było prawdopodobnie miło o czym można się przekonać patrząc na fotki. Ciekawe tylko kto komu teraz mordę obije? Dubieniecki Zynerowi, czy może jednak Zyner Dubienieckiemu? >>>

icon-separator-200

¤Kuliński został generałem za sprawą niemiłościwie nam panującego prezydenta Dudy. Niestety, pan prezydent nie sprecyzował czy Kukliński został generałem LWP w którym przez nikogo nie przymuszany przez wiele lat służył, czy może już WP (bez L) w którym nigdy nie służył. Taki drobny szczegół, nieścisłość i zaniedbanie charakterystyczne dla piątego obywatela (jeśli dobrze liczę) Rzeczpospolitej. >>> Celowo powołuje się tu na emigracyjny, tzw. Nowy Dziennik, bo brzmi to prawie jak Asz Dziennik. Różnica zasadnicza zaś jest taka, że Asz Dziennik rzeczywistość przemienia w dowcipy, zaś Nowy Dziennik każdy dowcip stara się przerobić na rzeczywistość. >>> Na miejscy Dudy wykazałbym się odrobiną fantazji i zrobił Kuklińskiego od razu marszałkiem. Tym bardziej, że żaden awans nie wiąże się w tym przypadku z żadnymi istotnymi konsekwencjami.  Ani Kukliński w grobie nie poczuje się lepiej, ani emerytury nie będziemy musieli mu płacić. Na razie więc wniosek jest tylko jeden: jaki prezydent taki i generał.>>>

icon-separator-200¤ Policjanci którzy w specjalnym liście do Błaszczaka oskarżyli rząd o pobłażanie i stosowanie zasady bezkarności wobec kibolstwa i quazi-narodowej bandyterki, dowiedzieli się, iż są zaangażowani politycznie, a ich pisanina to wściekły atak na rząd. To dobry sygnał dla bandytów stadionowych, zły dla policji. Minister zaznaczył jednak, że w walce z przejawami bandytyzmu, nikt policji rąk wiązał nie będzie, ale muszą zwracać jednak uwagę na szczegóły. Nie ma bowiem zgody ministra na przekraczanie pewnych granic. Chodzi m.in o to, że jak powalą na ziemię i ewentualnie spałują obywatela ubranego w koszulkę z orłem w koronie choćby, to niechybnie odpowiedzą za obrazę uczuć patriotycznych i dodatkowo za znieważenie symboli narodowych. >>>