ReadingLIST #39

trump-161110-1100600

¤ Media bez zbędnych wstępów i zwyczajowej porcji złośliwości donoszą (niektóre nawet z dumą), że Prezydent Andrzej Duda przesłał już Donaldowi Trumpowi depeszę gratulacyjną. Życzenia były szczere, tak jak szczere jest wszystko to co robi i obiecuje pan prezydent. Tramp równie szczerze, tak jak tylko on potrafi, zapytał kim jest ten „dude” i czemu akurat teraz truje mu dupę>>> Z plotek tymczasem wiadomo, że prezydent „Dude” zabiegać będzie teraz o jak najszybsze spotkanie z elektem, bowiem jest kilka istotnych kwestii do obgadania. Chodzi między innymi o to, by pan Trump tak szybko jak tylko jest to możliwe, ujawnił kim jest i jak się nazywa jego Kaczyński, czyli ktoś od kogo obiera rozkazy i w imieniu którego będzie podpisywał dokumenty. Ponoć strona polska zasugerowała też Trumpowi, by rozważył zmianę imienia, bowiem Prezes Polski ma uczulenie na imię Donald i nikt kto ma takie imię, nie ma żadnych szans na ewentualną audiencję. >>>.

¤ Tak zwana Świątynia Opatrzności Bożej od jutra oficjalnie otwiera swoje podwoje (obowiązkowo z udziałem dude). Wymysł głupkowatych biskupów, budowany de facto prawie całkowicie za państwowe (czyli nasze) pieniądze, zostanie z hukiem otwarty (czy jak tam to się po ichniemu nazywa) po ty, by natychmiast… zostać zamkniętym. Bo świątynia nie jest jeszcze skończona, a do skończenia brakuje marnych 30 baniek. Więc po chuj ją otwierają? >>> Na razie na katobunkier poszło ze 160 milionów, z czego przynajmniej 60 od szczodrobliwego państwa na tzw muzeum JPII. Ale muzeum to oczywista przykrywka, umożliwiająca państwu szczodre finansowanie budowy kościoła. Bo sami przyznacie, że muzeum za 60 baniek, w którym stać będzie jedna woskowa figura papy, plus koszula, kilka skarpetek, nie licząc książek, to mocno wygórowana cena. >>>

¤ Jak pewnie wiecie, wybuchła awantura o to, czy słowo „ćwok” użyte przez Pewnego Znanego Muzyka (PZM) dla scharakteryzowania pewnej Ważnej Osobistości Publicznej (WOP), jest adekwatne. To znaczy, czy właściwie i precyzyjnie opisuje stan rzeczy, w tym i stan umysłu owej WOP, czy może jednak jest jawnym znieważeniem owej WOP, za co niestety grozi nawet przymusowa odsiadka. Zdania są oczywiście podzielone. >>> Jeśli by za słownikiem języka polskiego przyjąć, że „ćwok” to człowiek nieokrzesany, nieobyty, prostacki, a nawet nierozgarnięty i ograniczony umysłowo, to niestety PZM nie ma racji. Bo akurat owa Osobowość, znana też jako PAD, żadnego z tych warunków nie spełnia. W moim przekonaniu więc absolutnie nie jest tym, za kogo bezpodstawnie uważa go Pewien Znany Muzyk. Można by natomiast określić go dużo bardziej barwnym i adekwatnym terminem, precyzyjniej opisującym tę dość złożoną w sumie osobowość, ale ani myślę się wychylać. Z powodów jakich się pewnie domyślacie.>>>