Szorty miss Derwish (17)

icon-reba-powered-100Po czterech godzinach maltretowania tego co zostało po Kaczyńskich (tych wykopanych z Wawelu), okazało się, że nic szczególnego tam nie znaleziono. Przynajmniej na razie. Żadnych odłamków, śrutu z broni myśliwskiej, wbitego w plecy bagnetu, nawet kuli z kałasza też nie było. Co doprawdy jest dziwne, bo wedle wstępnych założeń, to coś tam  być powinno i powinno być znalezione, bo w przeciwnym razie po co by ich wykopywano? Więc albo nie najlepiej świadczy to o badaczach, albo nie najlepiej o przyjętej teorii. Cztery godziny badań tomograficznych (plus sekcja) poszło więc na marne. Skoncentrowano się więc na być może, ostatniej desce ratunku, czyli jak to zgrabnie ujęto w komunikacie „kompleksowych badaniach histopatologicznych, toksykologicznych i fizykochemicznych”.

Teraz biegli mają aż cztery miesiące czasu, by to zbadać, przemielić i przesiać, a jeśli na pierwszym razem nic nie wyjdzie, to jeszcze raz przesiać i przemielić, by wykonać postawione przed nimi zadanie i udowodnić rzeczy wydawałoby się nie do udowodnienia. Chodzi o to,  że „Polak potrafi”!

Na razie, na pierwszy rzut oka wszystko do siebie pasuje, co nie wróży sukcesu, a badaczy stawia w trudnym położeniu. Bo jak faktycznie nic nie znajdą,  to nie tylko ich reputacja lec może w gruzach. O karierze niech też zapomną. ♦ Piszę jak jest, nie ma zmiłuj i nie ma to tamto. (City Yafo, IL – Dizengoff St – Aroma Cafe).