ReadingLIST #40

readinglist-161127-1200800

Tomaszem Lisem nie zawsze bywało mi po drodze, ale bywało, że bywało. Tak jak teraz. Tak, w Polsce mamy zamach stanu, tyle że nie “legalny zamach stanu”, jak twierdzi pan Tomasz, tylko tylko absolutnie nielegalny. Bo każdy zamach stanu, zwłaszcza przeciwko demokracji, jest nielegalny, jest zbrodnią i ciężkim przestępstwem, karanym najwyższym możliwym wymiarem kary. Każdy porządny obywatel,  jest więc od teraz zobowiązany do natychmiastowego oporu. Nie liczą się metody. Resztę załatwimy, czyli winnych zamachu rozliczymy, potem (uwaga, nie będzie czerwonej kreski!) >>>

icon-separator-200

¤ Felietonista “NaTemat” Wojciech Łazarowicz ma pretensję do pana Dudy (tego prezydenta), iż ów popiera i promuje „wizję szkoły, która zamiast uczyć myśleć – ma indoktrynować; zamiast rozwijać – ma kształtować bezmyślnych wykonawców!”. >>> Ależ nic w tym dziwnego! Sądząc po dotychczasowych wyczynach owego pana Dudy, coś w jego edukacji poszło nie tak. I nie chodzi o to, że jest tylko niedokształcony, ale o to, że w którymś momencie mocno go zindoktrynowano, a na dodatek pozbawiono kompletnie samodzielności, zaszczepiając jedynie bezwarunkowy odruch bezmyślnego wykonawcy.  On świadom tego, nie chce się już dalej w ten sposób wyróżniać, i chce żeby inni byli tacy sami. Więc skąd to zdziwienie panie Łazarowicz? >>>

icon-separator-200

¤ Ponieważ nasilają się brutalne ataki na Tadka Rydzyka, jakoby ów Tadek pełnymi garściami grabił państwową kasę, w Naszym Dzienniku ukazało się brawurowe oświadczenie, sygnowane przez Janka Króla. To też ksiądz i przydupasek tamtego księdza, być może nawet w sensie dosłownym. >>> Wynika z tego oświadczenia, że wspomniany Tadek „nigdy nie otrzymał od jakiejkolwiek instytucji państwowej, samorządowej, spółki Skarbu Państwa nawet najmniejszej kwoty”. Czyli te 30 skasowanych już baniek (niby odszkodowanie. LOL!) plus paręnaście kolejnych będących w drodze, wymyślili sobie wrogowie kościoła i ojca Tadka osobiście, by zdyskredytować, obrzucić błotem, unurzać i opluć. No, nie da się bardziej obrzucić błotem kogoś, kto jest wprost nim oblepiony. Jak mawiała moja babcia, chachmęt (od “zachachmęcić’, czyli wykiwać kogoś, oszukać, ukraść) zawsze będzie chachmętem. >>> Aha, pod artykule/oświadczeniem, wyłączono rutynowo możliwość komentowania. Bo w Naszym (Waszym) Dzienniku wychodzą z założenia, że z prawdą, zwłaszcza tą krystaliczną, się nie dyskutuje.>>>

icon-separator-200

icon-satanus-call-55¤ Pewien Polak a więc i katolik, bo tylko tacy Polacy występują w przyrodzie i tylko tacy się liczą, wymyślił aplikację na telefon wabiąca się „The Catholic App”. Aplikacja nazywana jest „chrześcijańską” co jednocześnie oznacza, że wszystkie inne aplikacje są z założenia „niechrześcijańskie”. Stoi za nimi sam diabeł i nie należy ich używać! Ta chrześcijańska, pozwala na szybkie sprawdzenie, gdzie w najbliższej okolicy odbędzie się msza święta i spowiedź. >>> Polak nazywa się Żurawski i mieszka w Szwecji co wiele by jednak tłumaczyło. Tam taka aplikacja być może jest potrzebna, bo w Szwecji dotarcie do najbliższego kościoła z mszą, a nawet myszą, wymaga czasem wielu poświęceń i czasu. W Polsce gdzie kościół jest już na każdym rogu ulicy, z mszą, myszą i spowiedzią, aplikacja raczej nie zda egzaminu, bo i na co ona komu. Żeby zobaczyć gdzie co jest, wystarczy wyjrzeć przez okno. >>>