Życie intymne kaczek czyli cenzura w TVP!

kaczki-161128-1024600

Pewnie pamiętacie jak parę, no może paręnaście dni temu, media (oczywiście te sprzedajne, a nie te służące ojczyźnie i polskim interesom) żyły sprawą powracającej cenzury w TVP. A poszło o to, że nowe władze dobrej zamiany, zarządzające w imieniu narodu odradzającą się i powstająca z kolan telewizją publiczną zakazały wyświetlania kilku filmów.

Na półki do piwnicy, głęboko do podziemia, powędrowały więc przynajmniej cztery obrazy. Zakaz emisji obejmuje więc film „Ida”, Pawlikowskiego, a także „Pokłosie” Pasikowskiego, „W imię…” Szumowskiej, oraz „Obywatela” Stuhra.

Powód – nieoficjalny, bo nikt oficjalnego dyrektorom anten nie podał – antypolska i antykatolicka wymowa dzieł, „godząca w polską tradycję i polskie wartości, podważająca polską rację stanu” (to cytat z wypowiedzi jednego z dyrektorów).

Ale okazuje się, że to nie wszystko, że proces awansowania „pułkowników” toczy się dalej i wkracza na naprawdę przedziwne tereny. Oto do dyrektorskich gabinetów i sekretariatów programowych dotarł przekaz, by uważnie przyjrzeć się wszystkim filmom… przyrodniczym.

I tak na półki, najlepiej gdzieś na samym końcu magazynu, trafić mają wszystkie te filmy o przyrodzie i zwierzętach, w których jest choćby najmniejsza wzmianka o… kaczkach.

To nie jest kiepski żart, to jest niestety życie! Zakazem emisji został na przykład objęty (ponoć) francuski serial „Czułości w świecie zwierząt” Laurenta Charbonniera, bowiem w jednym z odcinków długi fragment poświęcony jest życiu uczuciowemu i intymnemu, a więc i seksowi, wśród dzikich kaczek. Takie filmy należy więc eliminować z anteny.

„…gdyż mogą prowadzić do niepotrzebnych i nieuprawnionych skojarzeń i wzbudzać niepotrzebne, złośliwe a nawet wulgarne komentarze. A wiecie kogo takie komentarze mogą szczególnie dotykać”.

W kolejnej rundzie – to już moje przypuszczenia – do rangi pułkowników awansują wszystkie filmy o singlach, bądź z jakimkolwiek ich udziałem, oraz pewnie o świnkach. Bo wiadomo, świnki to „te świnie”(wiadomo które), to też knury a przede wszystkim maciory, a maciora to niechybnie kojarzyć się może z pewnym ministrem…. Niedoczekanie! Na półkę!