Media polskie racz nam dać panie (Kaczyński)

kruk-161201-8151024

To nie jest tak, że politycy dobrej zmiany zajmują się tylko jakimiś pierdołami, typu Trybunał, czy jakaś tam ustawa dezubekizacyjna. Nic podobnego. Oni ciężko pracują (rzekłbym nawet, że zapierdalają, w zamian za 30 tysięcy złotych wolnych od podatku), aby ludziom żyło się lepiej, a nawet dostatniej, a Polska była Polską. I tak… Ministerstwo Kultury i Dziwactwa Narodowego w pocie czoła i dla naszego dobra pracuje nad projektem tzw. ustawy dekoncentracyjnej.

Ustawa dotyczy mediów najogólniej, zaś chodzi o to, żeby Niemcom zabrać to co wcześniej zagrabili. Poszły rozkazy, więc oprócz wspomnianego ministerstwa (dowodzonego przez ministra którego nazwisko być może nie wolno już wymieniać), dupy posłusznie zwarli członkowie tak zwanej sejmowej Komisji Kultury i Środków Nakazu. Oni również kombinują jak tu wydymać Niemców.

Pani ciągle poseł niestety, Elżbieta Kruk (to ta z fotografii – przepraszam za średnie doznania przy śniadaniu) wyjaśnia to charakterystycznym dla siebie prostym językiem.

„Polacy muszą wiedzieć, czyją własnością są dane tytuły, aby być świadomymi, że być może nie reprezentują one naszego polskiego interesu. (…) Bo czyj interes reprezentują niemieckie media w Polsce?” 

Niestety, tak sformułowana myśl szanownej pani poseł, jak również poziom rozbiegania oczu dowodzi, że prawdopodobnie znów zaczęła pić! Jeśli jednak, nie daj boże, pani Kruk nie pije, to koniecznie powinna się napić. Czym prędzej tym lepiej! Po pijaku po prostu myśli bardziej składne wylatują z jej głowy.

W przekonaniu tym utwierdza mnie kolejna jej myśl, z której wynika, że na pozór straszne słowo „repolonizacja” wcale nie oznacza nic złego, a zwłaszcza nie oznacza, że gazety siłą się odbierze a właścicieli wsadzi do obozu koncentracyjnego. Nie, PiS to partia cywilizowana i słynąca z miłosierdzia.

„My mówiąc o repolonizacji, myślimy tylko o >udomowieniu< mediów, o doprowadzeniu do tego, że reprezentują polski interes, że są z Polakami i dla Polaków”.

Ale jak powszechnie wiadomo, pani Kruk to kobieta nie tylko niesłuchanie elokwentna, która przy okazji coś tam coś tam potrafi, co oczywiście po wielokroć udowodniła. To tez kobieta niesłuchanie delikatna, tudzież inteligentna nad podziw istota. Pewne rzeczy więc łagodzi, nadaje im bardziej przyjazny sens, czyli tonuje agresywny ton swojego mentora, który w niuanse się nie bawi tylko od razu w mordę leje. A mentor Kaczyński w tym temacie mówił:

„Trzeba podjąć sprawę repolonizacji mediów z całą bezwzględnością. Trzeba być odważnym, nie można się dać sterroryzować. (…) Powinniśmy krok po kroku, jeśli się da to w zgodzie z regułami państw cywilizowanych, jeśli nie to trudno, doprowadzić do tego, aby media były polskie w możliwie najwyższym procencie”.

Więc będziemy teraz wyrzynać powoli Niemca a pewnie i Żyda, ale też po drodze dobijemy wszystkich rannych i niezadowolonych. Zrobimy też poważny krok naprzód („staliśmy nad przepaścią, ale zrobiliśmy istotny krok naprzód”), bowiem do życia powołany zostanie Polski Dom Mediowy. Skupią się w nim budżety przeznaczone na promocję i reklamę wszystkich spółek skarbu państwa, ministerstw, instytucji państwowych i agend rządowych.

Bo nie może być tak, że media będą wreszcie polskie a kasa chuj wie czyja, i nie może być tak, że budżety spółek skarbu państwa, zasilają jakieś prywatne agencje, z których większość znajduje się w rękach zachodnich właścicieli. Koniec, finito, no pasaran!!!

Będą więc polskie media, które będą dostawały polskie pieniądze z polskiej agencji i będą za to robić polskie programy dla polskich odbiorców, uwzględniając polską tradycję, rację stanu, interesy i przyzwyczajenia. Polska dla Polaków, Niemcy na Madagaskar, Żydzi do gazu… albo na odwrót. Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz a Żyd cebulę zjadał!