Co tam smog. TEN to was przydusi

Nominacja biskupa Jędraszewskiego na komisarz religijno-politycznego Krakowa, spotkała się z mieszanymi reakcjami. Wielu autochtonów ni w ząb zrozumieć nie może, co podkusiło Franka, żeby kapciowatego i pierdołowatego, ale jednak w miarę cywilizowanego i przewidywalnego Dziwisza, zamienić na taliba i betona z Łodzi.

No, ale widocznie Krakusy czymś żeście temu Frankowi poddali i teraz właśnie nastała pora, by ktoś chwycił was za pysk.

A wydawał się skubaniutki (ten Franek znaczy się) taki nowoczesny i taki liberalny, taki chop siup i do przodu, a najgorszego wała na urzędzie postawił. Bądź tu mądry i zrozum kościół.

Marcin Przeciszewski zawiadujący Katolicką Agencją Informacyjna (tak, jest coś takiego), człowiek obeznany z korytarzami i alkowami biskupimi, czytający z ruchu warg i plam na sutannach, ma tu swoją teorię.

„Abp Jędraszewski ma wiele atutów. Jest jedną z bardziej wybitnych postaci Episkopatu. Do tego ma wielkie doświadczenie – najpierw biskupa pomocniczego w Poznaniu, potem te kilka lat w Łodzi. Ta ostatnia to jedna z najtrudniejszych diecezji. Jak wskazują badania religijności, są tam jedne z najniższych wskaźników praktyk religijnych.” 

Taaa, wybitna postać… Teza to letnia i średnio oryginalna, na dodatek mająca pewną istotną słabość. Spieszę więc wyjaśnić, że dlatego w Łodzi ów „wskaźnik praktyk religijnych” jest od lat najniższy i wyjątkowo chujowy szczerze mówiąc, bo od lat rządzi tam i atmosferę psuje Jędraszewski. Nikt lepiej do religii i kościoła nie potrafi zniechęcić, niż ten pacan.
Być może więc jest tak, że przesunięcie go do Krakowa jest jakimś tajnym planem franciszkowym, żeby to zapleśniała nieco i duszne jednak miasto, odświeżyć, przewietrzyć i maksymalnie zlaicyzować. Jędraszewski z pewnością się do tego nadaje.

Czyli przerobione na potrzebę tej chwili słynne powiedzenie Ewy Wójciak powinno brzmieć „I wybrali chuja na metropolitę”, acz ma ono dwuznaczny wydźwięk, niekoniecznie negatywny.

Nie ulega wątpliwości, że Jędraszewski to mocarz konserwy, to beton najwyższej próby, nie skażony nadmiernym dodatkiem piasku, mułu i żużlu. To, przed Łodzią, poznański biskup pomocniczy, w czasach, kiedy królował tam amator klerykowych tyłków biskup Paetz. Paetza zresztą Jędraszewski zażarcie bronił, organizował nawet akcję podpisywania listów poparcia dla przełożonego. Nie chcę dochodzić dlaczego.

Chętnie się wypowiada, prostuje, tłumaczy, gani.

¤ O katastrofie smoleńskiej – „Prawda z trudem przebija się przez zasieki kłamstw, które od samego początku były podawane do publicznej wiadomości”.

¤ O gender i przemocy wobec kobiet – „Mogę sobie łatwo wyobrazić, że za jakiś czas, mam nadzieję, że sam tego nie dożyję, że w roku 2050 nieliczni biali będą pokazywani innym rasom ludzkim tu, na terenie Europy, tak jak Indianie są pokazywani w Stanach Zjednoczonych w rezerwatach. Byli sobie kiedyś tacy ludzie, którzy tu zamieszkiwali, ale przestali istnieć na własne życzenie, ponieważ nie potrafili uznać tego, kim są od strony biologicznej”.

¤ O zdradzie – „W przysiędze małżeńskiej nie jest napisane »opuszczę cię, gdy mnie zdradzisz«. Należy trwać w małżeństwie, a zdrada może być okazją, by stawać się wiernym jeszcze bardziej”.

¤ O czarnym proteście kobiet – „To, co się dzieje, te czarne marsze, są przerażającą współczesną manifestacją cywilizacji śmierci (…). Popatrzmy na zdjęcia tych, którzy biorą udział w czarnych procesjach. Jakie tam są twarze. I jak bardzo różnią się od waszych”.

Albo kwiatek taki. Kiedy w 2015 roku, rząd przyjmował słynną i wściekle przez kościół atakowaną konwencję antyprzemocową, pan Jędraszewski nazwał to… „zdradą ideałów powstania warszawskiego”.

Trzeba być nieźle stukniętym, a być może od urodzenia upośledzonym, żeby tak zestawiać fakty. Równie dobrze można założyć, że kolor sierści kota ma wpływ na długość ogona psa.

Tak, to jest cały Jędraszewski!

To tylko pierwsze z brzegu cytaty, które obrazują z kim, a w zasadzie z czym mamy do czynienia. Tak więc Krakowowi szczerze gratuluję, ciszę się szczęściem waszym i smucąc się smutkiem waszym. W te pędy zaś jadę do Łodzi, bo tam dziś wielkie weekendowe pijaństwo. Łódź się cieszy, Łódź świętuje! Dla przyjaciół spod Wawelu mamy jednak dobre słowo – „Łódź przeprasza za Jędraszewskiego. Wybaczcie nam”.

Reklamy

Opublikował/a

Niektóre opisywane tu wydarzenia mogą być wytworem mojej fantazji a nieistniejące fakty najprawdopodobniej zostały całkowicie zmanipulowane. Jakiekolwiek podobieństwo do osób powszechnie znanych i nieszanowanych jest jednak jak najbardziej zamierzone i nieprzypadkowe.

3 thoughts on “Co tam smog. TEN to was przydusi

  1. Naszło mnie, gdańszczanina, brzydkie uczucie – schadenfreude. Nas swego czasu centrala kkorporacji zabobonu „uszczęśliwiła ” abepe generalnym Głodziem ;-((

  2. ..”tak jak Indianie są pokazywani w Ameryce w rezerwatach ” ,tylko zapomniał ten zboczeniec powiedzieć kto ich wymordował.Przez boga natchnieni europejscy chrześcijanie.

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s