Siermiężny bigot

Nie po raz pierwszy okazuje się, że wykształcenie nie świadczy o mądrości, otwartości i kompetencji. Dowód na to (kolejny) mamy w wywiadzie, jakiego Jan Duda, ojciec „tego” Dudy udzielił Gazecie Krakowskiej.

Rozumiem, że wywiady z Dudą Seniorem z ochotą bierze i jeszcze chętniej drukuje Nasz Dziennik, bo to twory intelektualnie kompatybilne. Jednak po kiego Dudę drukuje Gazeta Krakowska, tego absolutnie nie mogę zrozumieć. No chyba, że chodzi tylko o podniesienie nakładu, gdyż w Polsce ciągle jeszcze wariaci i psychole dobrze się sprzedają.

I tak… Gdyby Jan Duda był wozakiem, albo pracownikiem MPO, specjalistą od czyszczenia śmietników, to jego poglądy nie zrobiły by na mnie wrażenia, ani bym się im szczególnie nie dziwił. Ot, przeczytał gość coś co znalazł na śmietniku (taki Nasz Dziennik na przykład) i teraz powtarza pierdoły.

Niestety Jan Duda jest profesorem, co prawda „technicznym” (elektrotechnik), ale jednak profesorem, a to poważnie komplikuje sytuację. Choćby dlatego, że od profesora oczekujemy nieco więcej niż od wozaka.

Niezorientowanym przypomnę, iż w rzeczonym wywiadzie dla Krakowskiej, rodzic pana prezydenta nazwał homoseksualizm „przykrą dolegliwością”, a de facto stanem chorobowym, zaś in vitro „usługą nieuczciwych ludzi”, którzy nieodpowiedzialnie igrają z życiem. Wszystkim zaś, a zwłaszcza młodym ludziom radził, by czytali biblie „od deski do deski”, bo tam jest cała prawda i tam jest rozwiązanie wszystkich naszych problemów. Czekałem tylko kiedy Duda zakwestionuje fakt, iż ziemia jest okrągła, co szczęśliwie jednak nie nastąpiło. Może następnym razem.

Jest to więc kolejne medialne wyznanie pana Jana, które trochę jednak tłumaczy to, co robi syn. Po prostu mamy do czynienia z jakąś dziwną rodzinną przypadłością (zdarza się), a Pan Maliniak, to żaden tam odrodek, tylko potwierdzenie starej i nudnej prawdy, że – tu posłużę się banałem – jabłko nie daleko jednak pada od jabłoni.

I myślę sobie, że gdyby syn zamiast biblii, choć raz przeczytał konstytucję, mielibyśmy zdecydowanie mniej problemów i nie skończyło by się to tak, jak pewnie za chwilę się skończy. No, ale biblia mówi ząb za ząb, więc nie powinno być raczej zaskoczeń.

Poza tym w wywiadzie jakoś nie doczytałem (może nieuważny byłem), jak tam wyglądają relacje z teściami i co w ogóle na ten „narodowy” temat sądzić. Czyli najogólniej: bić Żyda, czy nie bić – panie profesorze?

Przed takimi pomyleńcami i naukowymi hochsztaplerami, przestrzegał ostatnio profesor Iwo Białynicki-Birula (notabene fizyk, a więc też „techniczny”), na spotkaniu… z Dudą Juniorem. Mówił o swoich kolegach profesorach, takich właśnie jak Duda Senior, kompromitujących na każdym kroku i siebie i naukę.

„Mamy (…) próby zastąpienia teorii ewolucji kreacjonizmem, mamy próby zastąpienia nauk medycznych ideologicznie motywowanymi regulacjami, mamy próby zastąpienia praw aerodynamiki argumentami opartymi na parówkach i puszkach po coli. To wszystko wskazuje na to, że wymagana jest zdecydowana reakcja na tego typu wtargnięcia ignorantów na teren, który jest domeną nauki”.

Tyle, że co z tego? Dudaizm w nauce, dudaizm w polityce… Jak tu żyć profesorze Białynicki? Na szczęście – jak mawia przysłowie – co ma wisieć nie utonie. A w całej tej historii chodzi mi również oto, że każdy może mieć oczywiście swoje własne poglądy, najbardziej nawet egotyczne, tyle że nie każdy powinien je publicznie głosić.

Advertisements

Opublikował/a

Wszelkie podobieństwo do osób powszechnie znanych i nieszanowanych jest jak najbardziej zamierzone i nieprzypadkowe. Niektóre z opisywanych tu wydarzeń mogą być częściowo wytworem mojej wyobraźni, choć zawsze mają odniesienia do rzeczywistości

6 thoughts on “Siermiężny bigot

  1. No coz, pan Duda senior ma nawet calkiem calkiem prezencje ( mowie to jako kobieta), a jednak widac u niego to, co tak „uczenie” nazywa sie „plica polonica”, mentalna oczywiscie.

  2. Sęk w tym, że to co powinno wisieć, nie zawisło 😉 a tonie w głupocie pomału, acz systematycznie, cała Polska. Tylko kwestia czasu, gdy Biblia zastąpi kilka „tematycznie ułożonych”… książki do szkoły.:)To dopiero ruszy „sodomia i gomoria”:)Takie „perełki” jak profesor Białynicki, powinny wychodzić z ukrycia. Tytuł profesorski będzie się bronił. Ci prof. co już się ujawnili, to niestety katastrofa pod każdym względem.

  3. podobny nieco do Macierewicza i zdaje się, że to podobny jeśli nie ten sam przypadek psychiatryczny

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s