Sekcją w ABORCJE

Wedle polskich, mocno zacietrzewionych „prolajferów”, skutecznym sposobem odstraszającym od aborcji z powodów niepełnosprawności płodu mają być… obowiązkowe sekcje „zwłok dziecka”. Ma to też być „rozwiązanie czasowe”, do momentu zakończenia prac i wprowadzenia w życie ustawy całkowicie zakazującej aborcji. 

Oczy przecierem ze zdumienia, gdy czytam petycję jaką w tej sprawie wysłano do ministerstwa zdrowia.

„Piszemy do Ministra Zdrowia z prośbą o to, aby wprowadzono obowiązek weryfikacji (w postaci sekcji zwłok dziecka) diagnozy stanowiącej podstawę do dokonania aborcji na dziecku podejrzanym o niepełnosprawność. Wprowadzenie takiego dokumentu do czasu zmiany ustawy może uratować życie znacznej grupy dzieci”.

Czy ja dobrze rozumiem? Zbadają płód po aborcji i jeśli się w czasie tej sekcji okaże, że jest zdrowy, to on cudownie przywrócą go do życia? Wiem, że katolicy wierzą w zmartwychwstanie, no ale proszę jednak bez przesady, proszę zejść na ziemię z kosmosu absurdu.

Ale tak naprawdę , w tym wypadku chodzi pewnie o ukręcenie bata na aborcjonistki, o zaszczepienie strachu dodatkowego (tak jakby strach przed samym zabiegiem nie był wystarczający), o terror psychiczny i próbę wymuszenia zakazu skrobanek tylnymi drzwiami. Pomysłodawcy tego rozwiązania zakładają najprawdopodobniej, że aborcja generalnie jest dla wielu kobiet rodzajem rozrywki, sposobem na zabicie nudy i dostarczeniem sobie ekstremalnych przeżyć.

Już słyszę ten dialog:
„Kochanie, wiesz co, dawno nie robiłam sobie żadnej skrobanki. To takie fajne przeżycie. Aż mnie ciarki przechodzą jak o tym myślę. Czy możesz mnie dziś wieczorem zapłodnić?”

Na szczęście tak to nie działa, choć jak patrzę teraz na wielu beneficjentów pincet plus, to mam wrażenie, że wielu przypadkach jednak tak to właśnie działa, zwłaszcza w stanie pewnego zamroczenia. Z braku laku i lepszego zajęcia napijmy się, a potem strzelmy sobie bachora. Albo go wyskrobiemy, albo w ostateczności ci naiwniacy za to zapłacą.

Dwa wnioski na koniec.
Po pierwsze na głupotę i ideologiczne zacietrzewienie nie ma rady i nie ma zdaje się lekarstwa.
Po drugie zaś, jeśli jako tako znam już ministra Radziwiłłła (specjalnie przez trzy „ł” go piszę, by w ten sposób jeszcze bardziej podkreślić błękit jego krwi), to jest on gotów na to przystać i sekcje zygot zaakceptować. Bo to przecież Polska, a Polska to kraj nieograniczonych wręcz fantazji.

Pamiętajcie jednak drogie panie, że Polska póki co ma jeszcze otwarte granice. Dla ułatwienia i żeby w razie czego start był łatwiejszy, podaję kontakty do kilku sprawdzonych klinik, gdzie zabieg jest bezpieczniejszy, zazwyczaj tańszy niż Polsce, gdzie ani nie zadają głupich pytań, ani nie wykonują jeszcze głupszych sekcji. Powodzenia, że szczerym jednak życzeniem abyście nie musiały tego robić.

Reklamy

Opublikował/a

Niektóre opisywane tu wydarzenia mogą być wytworem mojej fantazji a nieistniejące fakty najprawdopodobniej zostały całkowicie zmanipulowane. Jakiekolwiek podobieństwo do osób powszechnie znanych i nieszanowanych jest jednak jak najbardziej zamierzone i nieprzypadkowe.

One thought on “Sekcją w ABORCJE

  1. Nadeszła chwila, aby zorganizować świąteczną akcję „Paczka za skrzydełkami” wycelowaną w oszalałych „prolajferzystów” Słowo honoru, przy dobrych mikroskopach na pewno znajdą w nadesłanych eksponatach sporo żyć poczętych.

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s