Jaki kraj taka i husaria

Jednym z najbardziej komicznych wydarzeń końcówki tego roku, były z pewnością zachwyty pana wiceszydły Morawieckiego nad stuprocentowo ponoć polskim samochodem. Chodzi Arrinerę Hussaryę GT, dzieło braci Tomkiewiczów, w założeniu mające konkurować z takimi markami jak Lamborghini, Ferrari, Porsche czy Aston Martin.  

Kiedy pojazdowi zrobiono publiczną prezentację i darmowy pijar przed ministerstwiem rozwoju, pan wiceszydło Morawiecki osobiście samochód oglądał, dotykał, gładził i głaskał, wychwalał pod niebiosa, a nawet wsiadł za kierownicę i odbył nim przejażdżkę. Na szczęście obyło się bez ofiar. Innymi słowy Mateo nie krył podziwu dla samochodu.

„Jestem pełen podziwu, że udało się skonstruować taki projekt z polską myślą techniczną”.

Zaś jego wierna przyboczna, wiceminister Jadwiga Emilewicz, dodała:

„Wszystko co najlepsze mamy w Polsce, zamknięte zostało w tym samochodzie”. 

I teraz zahaczamy o tę komiczność wspomnianą na wstępie. Otóż jaka to jest ta „polska myśl techniczna” zamknięta w zgrabnym wnętrzu Husarii?

Silnik: 8-cylindrowiec od General Motors. Skrzynia biegów: Hewland. System ABS: Bosch. Układ wspomagania: Woodward EPAS. Fotele: Corbeau. Wyświetlacz: Cosworth. Do tego jeszcze koła, elementy zawieszenia, oświetlenie… Jeśli to jest polska myśl techniczna i polskie konstrukcje, to pytam co na świecie nie jest polskie?

Wychodzi na to, że wszystko jest polskie, tylko my o tym nie wiemy, a dowiadujemy się wreszcie dzięki otwartej i światłej polityce PiS.

Tak na marginesie, jedyną polską rzeczą w tym aucie (prawdopodobnie bez większej przyszłości jednak), jest grafen, który wykorzystano przy budowie niektórych elementów. To mimo wszystko trochę mało, by auto okrzyknąć „cudownym dzieckiem polskiej myśli technicznej”.

rekomended-jesus-161124

Plotka głosi, że pan wiceszydło Morawiecki to gość z zasadami i jak pije to na umór, a jak nie pije to wcale. Jako Polak, Wolak i patriota, każdego 1 sierpnia zaczyna okres pełnej wstrzemięźliwości od alkoholu, nie tyka go, a nawet na niego nie patrzy, i tak dokładnie przez 63 dni, ponoć w hołdzie bohaterom powstania. Jeśli dobrze by policzyć, to te 63 dni minęły gdzieś z początkiem listopada, a pan wiceszydło Morawiecki prawdopodobnie nadal nie pije, co fatalnie wpływa na jego psyche. Najwyższa pora się więc napić, bo przez te alkoholową abstynencje traci poczucie równowagi nie tylko fizycznej.

Advertisements

Opublikował/a

Wszelkie podobieństwo do osób powszechnie znanych i nieszanowanych jest jak najbardziej zamierzone i nieprzypadkowe. Niektóre z opisywanych tu wydarzeń mogą być częściowo wytworem mojej wyobraźni, choć zawsze mają odniesienia do rzeczywistości

2 thoughts on “Jaki kraj taka i husaria

  1. coraz bardziej mam wrażenie że junior Morawiecki to kretyn (wzorem seniora) ukryty za drogimi oprawkami okularów.

  2. ” Otóż jaka to jest ta „polska myśl techniczna” zamknięta w zgrabnym wnętrzu Husarii? ”
    Zastanawia się Gospodarz….
    Jest! Jest zasadnicza i jakże ważka ” część ” , prawie na pewno polska!
    Polskie, katolickie powietrze, w kapitalistycznych oponach…:)))
    Stanisław

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s