Pięknie (i łatwo) to nie będzie

Niestety, wiele (smutnej) racji ma publicysta Witold Gadomski pisząc, że prawdziwym naszym problem, z którym będziemy musieli dać sobie radę, jest nie tyle PiS jako taki, tylko co po PiSie. Jak naprawić szkody, które ta formacja po sobie zostawi. Nie będzie to łatwe, ani tym bardziej aż tak oczywiste jak nam się dzisiaj wydaje.

„Przykład pierwszy z brzegu – co dalej z edukacją i służbą zdrowia? Czy kolejny raz tworzyć gimnazja i Narodowy Fundusz Zdrowia, który zgodnie z planem PiS będzie zlikwidowany? Może zaakceptować sytuację, którą nowy rząd zastanie, a może zrobić kolejną reformę, tylko lepiej przygotowaną? Czy ponownie podnosić wiek emerytalny, narażając się od razu elektoratowi, ograniczać lub modyfikować program 500+?
Rząd PiS głęboko ingeruje w gospodarkę, tworząc przy okazji rozmaite struktury, które dają zatrudnienie tysiącom ludzi – np. spółki finansowane przez Agencję Rozwoju Przemysłu i Polski Fundusz Rozwoju. Czy należy je likwidować, zostawiać, a może prywatyzować? Czy kontynuować budowę gazociągu z Danii, nawet jeśli koszty inwestycji okażą się znacznie wyższe od planowanych, albo czy dalej przekopywać Mierzeję Wiślaną?
I pytanie najtrudniejsze – co zrobić z Trybunałem Konstytucyjnym wybranym częściowo z naruszeniem konstytucji? Być może sędziowie okażą się w swych decyzjach niezależni od polityków (…), ale może też być inaczej. Co wtedy – powołać nowy TK? W jakim trybie, na podstawie jakich przepisów? Musimy jeszcze pamiętać, że sprzątanie po PiS nie będzie się odbywało w atmosferze sielanki, a każdy krok nowej władzy będzie krytykowany przez tych, którzy rządzą dziś. Ostatnią rzeczą, której będzie potrzebował nowy rząd, jest otwieranie kolejnych frontów konfliktu – błąd, który popełnia dziś PiS.”  

No, nie jest to optymistyczny tekst, bo burzy obraz wyidealizowanej być może przyszłości, że wszystko da się cofnąć, da się łatwo i bezboleśnie naprawić, a świat bez PiS może być znów lepszy i piękniejszy. Może, ale nie musi, a wiele wskazuje że wcale tak piękny nie będzie. Depisyzacja będzie bolesna dla wszystkich stron.

Reklamy

Opublikował/a

Niektóre opisywane tu wydarzenia mogą być wytworem mojej fantazji a nieistniejące fakty najprawdopodobniej zostały całkowicie zmanipulowane. Jakiekolwiek podobieństwo do osób powszechnie znanych i nieszanowanych jest jednak jak najbardziej zamierzone i nieprzypadkowe.

4 thoughts on “Pięknie (i łatwo) to nie będzie

  1. co nie zmienia postaci rzeczy że ścieżkę zdrowia trzeba będzie im zrobić. Dla zasady.

  2. od kiedy to pis martwil się co bedzie jutro ( zabrali pieniądze na dożywianie dzieci w szkołach , zabrali pieniadze przeznaczone na dotacje do hospicjium, zabrali na invitro , z rolnikow zrobili chlopow panszczyznianych , zakopali TK , łamia Konstytucje , media, sady, prokurature wiec czego chciec więcej , getta, obozy zaglady , przymusowe pielgrzymki do czestochowy a może tak jak w Korea Pólnocna bic glowa o ziemię .. PiS nic nie zatrzyma i oni maja nas wszystkich w czterech literach bo to sa zli ludzie

    1. Jak się skrzykniemy i zakasamy rękawy to ich zatrzymamy. Wcześniej czy później to nastąpi.

  3. Sytuacja niestety wygląda nieciekawie – nawet już niektórzy posłowie PiS w nieoficjalnych rozmowach mówią, że Kaczyński ześwirował. Oszalał, „odkleił się od rzeczywistości”. 
    Jednocześnie ten człowiek, tak szkodzący Polsce ma realną władzę i nie wiadomo do czego jeszcze może się posunąć. W wywiadzie dla szczujni Karnowskich prezes mówi o „puczu opozycji” i o tym, że opozycja dąży „do rozlewu krwi”.
    Jak wiemy PiS to bolszewicy, Kaczyński to bolszewik. Jak uczy nas historia i przykład PiSu bolszewicy postępują dokładnie odwrotnie w stosunku do tego co głoszą. Jak mówią, że naprawią to zepsują. Jak mówią, że uporządkują, to wprowadzą chaos, itd.
    Stąd szczerze się martwię czy Kaczyński nie planuje jakiegoś puczu? Jakiejś formy rządów bez opozycji albo z opozycją koncesjonowaną? Jakiejś formy „demokracji” gdzie podczas wyborów mogę głosować tylko na PiS, ewentualnie partie satelickie?
    „Rozlew krwi” – no tu wystarczy poczytać co zwolennicy PiSu wypisują w Internecie. Żelazny elektorat jest już chyba gotów aby „wziąć sprawy w swoje ręce”, czeka tylko na sygnał od Wodza. Wystarczy podpalić lont pod beczką prochu, na której siedzimy. Żelazny elektorat nie pogardziłby krwią „szKODników” i „Targowicy”, tak myślę. Bojówki nacjonalistyczne, kibolstwo, Solidarność (zamieniona przez Śniadka w „zbrojne ramię PiS”, obecny przewodniczący Piotr Duda kontynuuje tą „tradycje”) też przecież pomogą.
    Coraz mniej potrzeba, żeby Polak Polakowi skoczył do gardła. 2017 zapowiada się nie najlepiej…

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s