Modlitwa arybiskupa (fiut zawsze fiutem będzie amen)

W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego Spierdalaj! To słowa modlitwy odmawianej przez wielce zasłużonego w dziele podkopywania powagi polskiego kościoła arcy-bis-kupa Leszka S. Głódzia. Od razu też wyjaśniam że to „S” przed nazwiskiem, to też skrót od owego „Spierdalaj”, a nie od Sławoj jak się powszechnie i mylnie sądzi.

glodz-170201-815
Kraków, arcy-bis-kup Leszek Spierdalaj Głódź

To piękne, nacechowane pozytywną energią polskie, swojskie słowo „spierdalaj”, pan Leszek użył w stosunku do fotoreportera bodaj Rzeczpospolitej Tytusa Kondrackiego. Tenże – nie bójmy się tego słowa – natręt z aparatem, chciał pana Leszka uwiecznić, kiedy ów wkraczał na salony krakowskiej kurwii po koronacji kolegi swego Jędraszewskiego, swoją drogą też niezłego ziółka.

I ta chęć obfotografowania go, bardzo panu Leszkowi się nie spodobała i dlatego też wykrzyczał owe sławetne „spierdalaj”. Brał się nawet do bitki, ale jakiś taki wedle świadków słabowity był, chwiejący się i nieskoordynowany w ruchach, jakby coś tam coś tam wcześniej biedak przyjął. Sekretarz metropolity – bo takie stanowisko kolega Leszek piastuje – pytany o to, czy jego boss był aby trzeźwy i czy biskupowi, generałowi, człowiekowi światowemu jednym słowem, wypada używać terminów przynależnych pijanej gawiedzi spod śmietnika, starym zwyczajem konsekwentnie milczy.

Ni kuta, żadnej reakcji, żadnego odgłosu paszczą, ani na piśmie, nic… Zero tłumaczenia!

Przyjmujemy przeto, że to żaden tam wypadek przy pracy, tylko standardowe zachowanie, że pan arcy-bis-kup to zwyczajny chamidło, parówa i chuj nieokrzesany, co z kolei zdaje się żadnym szczególnym zaskoczeniem nie jest. Od lat Leszek Spierdalaj Głódź, wyznacza nowe standardy, do których zdecydowana większość hierarchów powoli się dostosuje. Korek, worek i rozporek! Oto obraz zbiorczy stanu biskupiego Nowej Polski Ludowej, wersja druga, poprawiona, a Głód jest ambasadorem elegancji tego środowiska.

Ale my tym kutafonom w sukienkach mówmy nie! Wszelkim kutafonom, niezależnie od rangi.

bortkiewicz-170201-815
Paweł Bortkiewicz, miecz na opozycjonistów, członek Narodowej Rady Niedorozwoju

W te nowe-stare kościelne standardy, wpisuje się też znakomicie inna znana postać z kuriewnego establishmentu, mianowicie ksiądz i o zgrozo profesor na dodatek, Bortkiewicz. Jak już wiecie, ów pan ksiądz Bortkiewicz opozycję najchętniej widziałby w więzieniu, bo to jest jego zdaniem najlepsze miejsce dla wszystkich opozycjonistów, śmiących mieć inne zdanie niż kato-komunistyczny reżim zarządzający w tej chwili Polską.

W zasadzie może i nie było by w tym nic dziwnego, bo przecież księży kretynów i idiotów, nawet z profesorskimi tytułami, mamy na pęczki, tyle że ten typ jest przy okazji doradcą… prezydenta Dudy, członkiem prezydenckiej Narodowej Rady Rozwoju. W tej sytuacji pozostaje przeto wyrazić nadzieję, że jak już pan prezydent pojeździ sobie i pobawi się tym czołgiem, postrzela, popieści go i do serca kilka razy przytuli, czyli jak się nacieszy do woli, to w ramach czasu wolnego Bortkiewicza zrobi szefem i członkiem nowego ciała, Narodowej Rady Niedorozwoju. Niech też sam do niej przystąpi, w geście solidarności i poczuciu własnej wartości, żeby Bortkiewicz nie czuł się osamotniony. Z pewnością znajdą wspólny język. Chyba zbyt dużo nie wymagam?

No i patrzcie, jedna niewinna notatka a wyszły nam portrety przynajmniej dwóch kutasów. A może i trzech…

rekommend-ksiadz-170201

Reklamy

Opublikował/a

Prawie wszystkie opisywane tu wydarzenia mogą być wytworem mojej fantazji a nie istniejące fakty prawdopodobnie zostały całkowicie zmanipulowane. Jakiekolwiek podobieństwo do osób powszechnie nieznanych i nieszanowanych jest jednak jak najbardziej zamierzone i nieprzypadkowe.

5 thoughts on “Modlitwa arybiskupa (fiut zawsze fiutem będzie amen)

  1. A niech to :)))) od dawna nie bronię się przed poprawą humoru na twoim Blogu;))) (mimo łaciny)Wiem, wiem nie zależy ci na tym, ja tylko tak sobie na marginesie.. :))) Cała hierarchia ,” uświęconych duchowo” darmozjadów, obeznana z łaciną. „Współczesna” również. im pasuje,. Szczególnie gdy oddaje stan umysłu i emocji w wydaniu.własnym . Łapią wówczas więź z „duchem św.”:))i zwyczajnie, po chrześcijańsku, przekazują tę” nić” dalej. :)) Pozdrawiam.

    1. Łacina być musi, bo inaczej nie udałoby się dostatecznie oddać temperatury i kolorów naszej rzeczywistości. Chodzi też o wpasowanie się estetykę języka tzw suwerena. Czyli o autentyczność chodzi 🙂 Pozdrawiam

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s