Komunikaty o stanie zdrowia OBIEKTU

Jak się człowiek postara i przekona kogo trzeba, to wszystko dostanie. Tak oto dotarliśmy do wydawanych wczoraj co godzinę komunikatów o stanie zdrowia pani premier Beaty Szydło. Nie do wszystkich, ale do części. Komunikaty w pierwszej fazie były upubliczniane przez media narodowe, potem z jakiś powodów z tego zrezygnowano.

Zakładano na przykład, że w Polskiem Radiu o każdej pełnej godzinie w programie pierwszym, będzie odczytywana poprzedzona hymnem informacja o stanie zdrowia Najjaśniejszej Premier, nie mniej Jasnej Rzeczpospolitej. Czy tak było nie wiem, bo nie słucham radia narodowego, acz znajomy twierdzi, że coś tam coś tam słyszał, w każdym razie zdziwił go mocno hymn chuj wie czemu grany o godzinie 11.00.

Podobną misją obarczono telewizję publiczną, zwłaszcza zaś gotowe do wykonania najgłupszego nawet rozkazu TVP Info. Zadanie z góry było jasno postawione.

Na paskach ma iść non-stop przekaz o przebiegu leczenia i ogólnej kondycji pani premier. O jej stanie ducha, o tym co zjadła na śniadanie lub obiad, czy była w łazience i co z tego wyniknęło, oraz także kto dzwonił i czy dzwoniąc zachował się godnie.

Chodziło o to, by pokazać, zaakcentować i podkreślić, że cała Polska czuwa, że mimo wypadku pani premier dalej darzona jest szacunkiem, a wszyscy na wyścigi usiłują interesować się stanem jej cennego zdrowia.

Szybko się jednak okazało, że tego typu demonstracja wkurwiła jednak Jarosława, który słusznie zauważył, że jak on był chory, to pies z kulawą nogą ani nawet kot, nie pomyślał o jakichkolwiek komunikatach. Jego ego więc cierpiało i w pewnym momencie słusznie uznał, że Polska, Jego Polska, ma ważniejsze problemy, niż jakiś jebany siniak na kolanie Beaty i całą skrupulatnie przygotowaną przez Biuro Informacyjne rządu akcję odwołał.

rekommend-czarnecki-170213

 

Czyli skracając i podsumowując: nie wszystkie komunikaty się ukazały i słusznie, bo TVP zaczęło mieć poważny problem ze sformułowaniem niektórych przekazów. Zostały jednak notatki do których dotarliśmy. Oto pięć fragmentów, które udało się skopiować.

Godzina 8.00Obiekt obudził się 15 minut temu. Mocz oddany samodzielnie. Obfity, barwa żółta, intensywna (pełna analiza o 9.45). Temperatura 36,9, ciśnienia 140/92, tętno 75. Obiekt nie chce śniadania, zażyczył tylko kawę. Pobrano krew, podano leki: (zastaw medykamentów kompletnie nieczytelny, prawdopodobnie lekarz był dyslektykiem, no i pisał odręcznie).

Godzina 9.00Obiekt defekował. Wydzielina obfita…. (znów nieczytelne szczegóły pisane odręcznie). Temperatura 37,0, ciśnienie 138/84, tętno 69. Obiekt zjadł jednak śniadanie. Nie chciał szynki, podano wiec kawior oraz krewetki…

I tu uwaga: z tym właśnie fragmentem Info miała największy problem. NIe, nie chodzi o krewetki… Otóż przez dwadzieścia minut zastanawiano się jak napisać na pasku, że pani premier poszła za grubą potrzebą. Nie można było tego śmierdzącego tematu obejść, bo dziennikarska rzetelność (a mówimy tu o dziennikarzach słynnych z przestrzegania standardów mediów narodowych), wymagała pisania całej prawdy i nie ukrywania niewygodnych faktów! Spierano się więc, czy na pasku powinno być „Pani premier defekowała”, czy może jednak, „wypróżniła się”, albo jeszcze lepiej, zwykłe i enigmatyczne „poszła za potrzebą”. W konsultacjach brała nawet udział Paczuska, znana specjalistka od opisywania prostym językiem rzeczy skomplikowanych, niewygodnych a zwłaszcza tych, które nigdy nie miały miejsca. Ostatecznie Jarek – jak już wspominałem – odwołał akcje i problem przestał być śmierdzący.

Godzina 11.00 – Obiekt znów sikał, widoczne symptomy lekkiego przeziębienia. Temperatura b/ z, wzrost ciśnienie na 165/110, tętno 98! Powód: z wizytą wpadła Witek. Była w nowej kiecce od Chanel, nic więc dziwnego że Obiektowi skoczyło ciśnienie. Minister grzecznie wyproszono i skazano odwiedzin.

Godzina 13.00Obiad. Obiekt zjadł ten przywieziony zgodnie z życzeniem z restauracji Belwedere. Obiekt wcześniej zdecydowanie omówił korzystania z kuchni szpitalnej. Temperatura 36,6, ciśnienie 130/88, tętno 65. Za pół godziny ma wpaść z wizytą Mazurek. Chce opowiadać o imprezie u Waszczykowskiego z okazji ustrzelenie przez stutysięcznego pokemona. Obawiamy się znów o ciśnienie…

Godzina 14.00Mazurek była a ponieważ wyglądała jak zwykle beznadziejnie, Obiektowi nie podskoczyło na szczęście ciśnienie … Pokemony Waszczykowskiego również nie wzbudziły w Obiekcie specjalnego zainteresowania. Podano rutynowe leki, oraz … (reszta nieczytelna)

A potem niestety, stała się rzecz najgorsza, bo przyszedł leśniczy i nas przegonił, więc reszty komunikatów nie byliśmy w stanie skopiować.

icon-fanpejdz-ramka-300

Reklamy

Opublikował/a

Prawie wszystkie opisywane tu wydarzenia mogą być wytworem mojej fantazji a nie istniejące fakty prawdopodobnie zostały całkowicie zmanipulowane. Jakiekolwiek podobieństwo do osób powszechnie nieznanych i nieszanowanych jest jednak jak najbardziej zamierzone i nieprzypadkowe.

5 thoughts on “Komunikaty o stanie zdrowia OBIEKTU

  1. Faktycznie, cały wypadek należałoby traktować humorystycznie. Należałoby, gdyby nie:
    Bezczelna, bezprawna próba obwinienia za całość, młodego kierowcy z fiacika…
    Należy dodać też skrajne wazeliniarstwo żurnalistów, i tak:
    TVN, na swoich słynnych makietkach, poprzerywał to co było: ciągłe i podwójne. Chodzi o pasy rozdzielające.
    Bor popełnił kilka drogowych wykroczeń, bardzo poważnych, które, popełnione przez każdego z nas – skutkowałyby zarzutami prokuratora, zabraniem prawa jazdy i – w najlepszym wypadku – powtórnym egzaminem.
    Przekroczono znacznie prędkość, wyprzedzano, mimo podwójnej ciągłej linii, wyprzedzano na skrzyżowaniu… Prawdopodobnie nie używano sygnałów dżwiękowych oraz kolumna była żle skonfigurowana! Po pierwszym pojeżdzie, była zbyt duża luka, która dawała prawo, młodemu kierowcy, do wykonania próby manewru skrętu w lewo!
    Biorąc pod uwagę, że szydło, w feralnym momencie udawała się – po prostu – do domu, cały ten totalny burdel, nie miał żadnego uzasadnienia. Świadczy to li tylko o tym, że:
    Niekontrolowanej, pisowskiej ” wadzy ” – odbija już. Powodem jest bezkarność! Ta ” wadza ” tworzy realne zagrożenie dla zwykłych obywateli.
    Stanisław

  2. Obiektywnie rzecz biorąc, „obiekt” ma przesr…ciągłym badaniem konsystencji, tudzież płynów ustrojowych podawanych pod kontrolę publiczną:)) Fragment o p. Witek, rewelacja:)))Ukłony:)

  3. Ponieważ nie śledzę polskich medów (siedzę za wielkąwodą), mam zapytanie, czy orócz hymnu był odczytywany apel smoleński?

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s