Bohaterowie tacy że aż palce lizać!

Nieświadomych do końca obywateli ŁReczpospolitej, zwłaszcza zaś wszelkiego rodzaju pogrobowców i bankrutów słusznie minionego systemu informuję uprzejmie, że mają dziś psi obowiązek obchodzenia tak zwanego święta tak zwanych żołnierzy wyklętych. I zapewniam, że jest co świętować. Zaraz przedstawię dowody!

Dla uporządkowania wiedzy, która bywa przecież ulotna przypominam, że jak to się pięknie polityczno-prawniczym językiem określa, „inicjatywę ustawodawczą w zakresie uchwalenia nowego święta podjął w 2010 roku prezydent Lech Kaczyński”. W uzasadnieniu czytamy że:

„Święto jest wyrazem hołdu dla żołnierzy drugiej konspiracji za świadectwo męstwa, niezłomnej postawy patriotycznej i przywiązania do tradycji patriotycznych, za krew przelaną w obronie Ojczyzny (…)”

No, to w skrócie przyjrzyjmy się jak to przywiązanie do tradycji wyglądało i o jakich wyrazy patriotyzmu chodzi, tudzież o czyjej przelanej tu krwi mówimy. Parę pierwszych z brzegu przykładów (tych bardziej znamienitych, o drobnicy nie wspominamy), w porządku plus minus chronologicznym.

23.06.1944 – oddział Zygmunta Szendzielarza ps. „Łupaszka” (wielki bohater, wielki! Prezydent niemiłościwie nam panujący osobiście łzy swoje na trumnie rozlewał), wymordował we wsi Dubinki 27 osób. Wśród ofiar kobiety i dzieci.
13.04.1945 – Horeszkowice (niedaleko Chełma), oddział NSZ „Sokoła” morduje 8 przesiedleńców. Wśród ofiar ciężarna kobietę, którą zakopano żywcem!

Chwała bohaterom jednym słowem!

11.05.1945 – oddział pod dowództwem Romualda Rajsa ps. „Bury” spalił wieś Wiluki. Powód oczywisty: w domach nie wisiała matka boska. Zastrzelono przynajmniej 1 osobę.
22.05.1945 oddział Zygmunta Błażejewicza ps. „Zygmunt” spalił wieś Potoka. W wyniku podpalenia w pożarze zginęło troje dzieci.
27.05.45 – w Przedborzu (województwo łódzkie) oddział NSZ Władysława Kołacińskiego ps. „Żbik” zamordował 9 ocalałych i wracających z obozu Żydów, w tym kobietę i dziecko. Bo jak orzekł „z pewnością byli płatnymi pachołkami Moskwy”. Mienie zamordowanych, rycerze wolności zrabowali. Kołaciński zbiegł potem zagranicę i cieszył się w miarę dobrym zdrowiem, aż do roku 1995 kiedy zakończył pełen chwały żywot bohatera. Leży na cmentarzu w Bogdanowie nieopodal Bełchatowa.

08.06.1945 – w miejscowości Wierzchowiny, oddział NSZ „Szarego” wymordował 194 osoby, w tym 45 mężczyzn, 84 kobiety i 65 dzieci poniżej 11 lat. Najstarsza ofiara miała 92 lata, najmłodsza 2 tygodnie. Prawdziwi bohaterowie, do bezwzględnego czczenia i wynoszenia na pomniki.

Chwała, chwała, chwała bohaterom i wieczna ich sława!

Szczególnie „bohaterską” kartę historii z pewnością zapisał działający na Podhalu Józef Kuraś, ps. „Ogień”. Oto niepełna, sygnalna jedynie lista „bohaterskich czynów” jakich dopuścił się kreowany dziś na bohatera narodowego pospolity zbrodniarz.

23.06.1945 – miejscowość Maniowa nieopodal Nowego Targu. Zamordowane 4 osoby narodowości żydowskiej.
10.12.1945 – w Ostrowsku na ocalałym słupie telegraficznym, męscy i niewątpliwie patriotyczni chłopcy z lasu powiesili ciężarną Katarzynę Kościelną. Wyrok skazujący zapadł po tym, jak rzeczona Katarzyna w rozmowie z sąsiadką nazwała „Ognia” bandytą! Nazwać wyzwoliciela i patriotę bandytą, toż to zbrodnia najcięższa z możliwych!

Chwała bohaterom i jeszcze raz chwała!

30.12.1945 – w miejscowości Gronków w powiecie nowotarskim kurasiowi wymordowali 6 osób. Dodatkowo Józef Kuraś zgwałcił nijaką Czubiakową, matkę dwójki dzieci. Kiedy już Kuraś sobie pofolgował, oddał kobietę swojemu podwładnemu który też ją zgwałcił a następnie zastrzelił. Czoła chylimy, niezwykłe czyny bohaterów oklaskujemy!
21.01.1946 w Trybszu w powiecie nowotarskim, Kurasie zamordowali Pawła Bizuba, właściciela młyna, oraz jego syna. Powód był nadto oczywisty: Bizub i jego syn byli Słowakami. .
28.01.1946 – w Nowym Targu „Ogień” zamordował Żyda Rudolfa Ozorowskiego, zaś dwa dni później w Porębie Wielkiej powiat Limanowa, repatrianta ze wschodu Władysława Godfryda. Powód: niedostatecznie gorliwie czapkowali!

Chwała bohaterom!

10.02.1946 – zamordowano wójta Gminy Żydowskiej na terenie powiatu Nowy Targ – Dawida Grazgerina, a 29.02.1946 w Zakopanem kierownika Towarzystwa Tatrzańskiego. Bo też był Żydem.
W nocy z 2/3.05.1946 pod Krościenkiema, ogniowi obrabowali a następnie zamordowali 12 osób narodowości żydowskiej. 7 osób zostało rannych.
15.08.1946 zamordowano w Rabce kierownika tamtejszej Straży Pożarnej – Stanisława Mankiewicza, zaś kilka dni później, 25.08. w trakcie napadu na szpital św. Łazarza w Krakowie zastrzelono pielęgniarkę Barbarę Kowala.

Czyż Kurasiowi nie należą się pomniki?

A to tylko drobny wycinek świadczący o męstwie i niezłomnej postawie patriotycznej a także o przywiązaniu do tradycji patriotycznych, pana Kurasia „Ognia”. Doliczyć by jeszcze wypadało, zwykłe bandyckie napady rabunkowe na ludność cywilną których w latach 1945 – 1947 doliczono się przynajmniej 120. Zmarł w lutym 1947 roku, po próbie popełnienia samobójstwa. Można więc powiedzieć, że w sumie zmarł lepiej niż żył. Nie tylko on zresztą co powyżej starałem się udowodnić. W każdym razie w jednym się pewnie tu zgodzimy – jest co świętować i jest kogo wznosić na pomniki. Tacy bohaterowie że aż palce lizać!

Reklamy

Opublikował/a

Prawie wszystkie opisywane tu wydarzenia mogą być wytworem mojej fantazji a nie istniejące fakty prawdopodobnie zostały całkowicie zmanipulowane. Jakiekolwiek podobieństwo do osób powszechnie nieznanych i nieszanowanych jest jednak jak najbardziej zamierzone i nieprzypadkowe.

24 thoughts on “Bohaterowie tacy że aż palce lizać!

  1. Jakże jest potrzebny taki GŁOS ROZSĄDKU, w wolskim, zapyziałym domu, Szanowny Gospodarzu:)
    Stanisław

  2. Mówi się że „czyja władza tego religia”. Czasy mamy takie parszywe, że władza na siłę szuka bohaterów żeby z nich zrobić „świętych”, których można by czcić. Skończy się ta chora władza skończy się kult zbrodniarzy i morderców zwanych żołnierzami wyklętymi. Szkoda tylko ludzi, którzy w międzyczasie dadzą sobie zrobić pranie mózgu…

    1. „skończy się kult zbrodniarzy i morderców zwanych żołnierzami wyklętymi.”
      Ostrożnie z tymi wyzwiskami.
      Co Polacy wiedzą o Żołnierzach Wyklętych? Sondaż CBOS
      Aż 45 proc. ankietowanych Polaków nie wie nic o działalności zbrojnych grup, które po II wojnie światowej walczyły z komunistyczną władzą w Polsce wspieraną przez ZSRR.

      PAP/Leszek Szymański
      O walkach Żołnierzy wyklętych słyszało 55 proc. uczestników sondażu CBOS, którego wyniki przedstawiła stacja TVP Info. Badani odpowiadali także na pytanie o to, czy ludzie walczący wówczas zbrojnie to dla nich bohaterowie czy też nie? Zdecydowanie tak – odpowiedziało 19 proc., a raczej tak – 22 proc. ankietowanych.

      12 procent pytanych przez CBOS nie uznało czynów antykomunistycznych oddziałów za godne naśladowania. Dla 7 proc. zdecydowanie nie byli bohaterami, a dla 5 proc. – raczej nie. Wątpliwości co do jednoznacznej oceny Żołnierzy Wyklętych miało 7 proc. badanych.

      Święto Żołnierzy Wyklętych jest obchodzone w rocznicę stracenia przez bezpiekę 1 marca 1951 roku siedmiu przywódców IV Zarządu „Wolność i Niezawisłość”.

      Żołnierze Wyklęci byli zrzeszeni w różnych organizacjach, jak: Armia Krajowa Obywatelska, Narodowe Siły Zbrojne po 1944 roku czy Wolność i Niezawisłość. Komunistyczna propaganda nazywała ich „zaplutymi karłami reakcji”, „zdrajcami”, „bandytami”. Byli skazywani na śmierć, wieloletnie więzienie albo pobyt w obozie.

      Niektórych sądzono w procesach pokazowych, jak rotmistrza Witolda Pileckiego czy księdza Władysława Gurgacza. Według szacunków historyków, do połowy lat 50-tych przez konspirację antykomunistyczną przeszło ponad 250 tysięcy ludzi. Z tej liczby zginęło około 50 tysięcy, w tym 5 tysięcy osób skazano na karę śmierci.
      TVP Info, IAR

      i trochę szacunku.Nie o taką Polskę na pewno walczyli i ginęli

    2. @Jerzyna – Badania pokazują że generalnie Polacy mają wyklętych w dupie. To po pierwsze. Po drugie Pilecki nie był Wyklętym

  3. Uwielbienie dla morderców to najlepsza wizytówka partii rządzącej.Ale to święto to chyba uchwalił pan Komorowski – hobbystyczny morderca zwierząt.

    1. Inicjatywa ustawodawcza Kaczora, on to skierował sejmu, ale gotowca juz nie zdarzył podpisać bo był zabił. Stąd wziął sie tu Komorowski, czyli następca.

    2. „hobbystyczny morderca zwierząt” 😀 hahahaha to nazywa się myśliwy. Myśliwi polują na zwierzęta. Kiełbaskę w sklepie też ktoś musiał dla ciebie zabić. Skórkę na pasek, buty i portfel też nie wzięto z jabłonki. Zdejm rurki.

    3. @Facecie… Są tacy którzy mięsem się brzydzą i od lat go nie dotykają. Między innymi cała nasza redakcja. Dodatkowo jeszcze wszyscy na rowerach jeździmy. Zdrada jednym słowem 🙂

  4. W swym zapyziałym i zdegenerowanym omackowym (bo trudno to to nazwać świadomością a niektórzy być może kojarzą pytanie „Co to jest ten omacek?”) przeczuciu okoliczności zewnętrznych, patriotyzm nie wiedzieć czemu zawsze kojarzył mi się z urologią. Nie bardzo w sensie stricte medycznym, ale raczej konotacyjnie chujowym. Nieodmiennie drażniącym nozdrza aromatem ojszczyn. Patrząc jednak na niezbite (znowu asocjacja z tłuczonymi jajami) dowody męstwa bohaterów Rzeczpospolitej IV i pół któż mógłby się oprzeć pokusie odrzucenia skojarzenia niezłomnej postawy patriotycznej z kondycją moralną pyty, która nie uległa złamaniu pod naporem wiatru historii.

  5. Rozumiem, że to literówka, ale musisz poprawić, bo co ci zrobiły biedne psy. Czekam więc na errate:w drugim wierszu pierwszego akapitu jest omyłkowo:psi obowiązek; powinno być: pisi obowiązek.

    1. Po konsultacji z Szefem odpowiadam: chodziło jednak o psi (jak pies) obowiązek, bo tak jak wiejski burek ma obowiązek strzec gospodarstwa suwerena, tak prawy obywatel Tej Rzeczpospolitej niczym ten wiejski pies na łańcuchu, ma obowiązek czczenia nowych bohaterów. Acz Szef przyznaje, że ten ewentualny i zaproponowany tu „pisi obowiązek” też kupy się trzyma. Pozdrowienia

    1. No właśnie,cały dzionek minął a nikt się nawet nie zająknął o tragicznym losie Pierwszego Wyklętego IV Parafialnej,czyli tow.Rajmunda K.
      A przecież rzec by można(a nawet by wypadało!)chociaż bąknąć:błogosławione lędźwia,które te dwa cosie
      spłodziły.A tu ni chu…steczka.
      Choć zapewne są i tacy,którzy stwierdzą:lepiej dla Kraju byłoby,gdyby tow.Mundek w”dniach owych”
      raczej strzepnął sobie niż zamoczył.

  6. Budyń musi tak pierdolić bo tak mu pewnie napisali i kazali powiedzieć. A, że się czegoś nałykał też mało dziwne. Kto normalny by się dał tak spodlić na trzeźwo?

  7. W kwestii formalnej/podstawowej – rzeczeni osobnicy nie byli żołnierzami, wyjaśnia to słownik języka polskiego. Byli bandytami, zbójami, powstańcami, zbrodniarzami…, ale nie żołnierzami.
    I byli i są przeklęci przez swoje ofiary i ich bliskich.

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s