Nieprzemyślany akt nieposłuszeństwa

Istotna wiadomość ostatnich 24 godzin jest taka, że Andrzej Duda pogratulował Donaldowi Tuskowi wyboru na kolejną kadencję szefa Rady Europejskiej. Gratulacje co prawda nie były szczytem elegancji a nawet rzec można, że były rutynowo rutynowe i takie byle jakie na odpierdol się, ale jednak były.

Można to mimo wszystko uznać, za akt niezwykłej odwagi i dramatyczna próbę udowodnienia, że Duda chce się jednak za wszelka cenę wyróżnić, oraz ma jakieś własne zdanie, którego jak doskonale wiemy i tak nie ma i mieć raczej nie będzie, bo to taki typ i charakter. Pewnie za ten akt desperacji i wyjątkowej niesubordynacji, pan prezydent już się tłumaczył, a nie wykluczone, że był też dywanik na Nowogrodzkiej (dwie godziny czekania w korytarzu) i ostra zjebka. No, ale jak ktoś ryzykuje a czasem nawet rydzykuje, i demonstruje nieprzemyślany pewnie akt nieposłuszeństwa, to musi się liczyć z nieprzyjemnościami.

Prezydencki minister Szczerski tłumaczył zdumionym mediom, dlaczego w kwestii tych gratulacji Duda obudził się o 24 godziny za późno. Argumentował:

„Byłaby okazja do złożenia takiego uznania wyniku wyborów, gdyby przewodniczący Tusk kiedykolwiek wyraził jakąkolwiek chęć kontaktu z panem prezydentem”.

Panie ministrze Szczerski, nigdy nie miałem o panu dobrego zdania, ale teraz mam jeszcze gorsze. Otóż zwracam nieśmiało uwagę, że formalnie rzecz biorąc, „chęć kontaktu” z Tuskiem powinien w pierwszej kolejności wyrazić pana szefunio.

Jest jednak pewna gradacja stanowisk i różnica w politycznej pozycji. Tusk to prezydent Europy, a Duda to tylko prezydent – i to bardzo umowny – Polski, jednego z mniej istotnych ostatnio członków wspólnoty, której Tusk przewodniczy.

Więc jeśli ktoś do kogoś powinien się uśmiechać, dzwonić, pisać mejle, zabiegać o audiencją lub zaszczyt rozmowy, to raczej pan Duda a nie prezydent Tusk. Jeśli więc rozumujecie i postępujecie tak jak rozumujecie i postępujecie, to ta wasza dyplomacja wyglada tak jak wygląda. Zaś tak zupełnie po mojemu, to cała ta sytuacja była pewnie wyjątkowo prozaiczna. Duda był znów na nartach i czasu nie było na gratulacje. Zaś to co zeznał Szczerski szybko wymyślono na kolanie, żeby jako tako brzmiało, bo trudno przecież wprost się przyznać, że narty i opychanie się kiełbachą w przydrożnym barze, mają pierwszeństwo przed dyplomatycznym savoir-vivrem.

Reklamy

Opublikował/a

Prawie wszystkie opisywane tu wydarzenia mogą być wytworem mojej fantazji a nie istniejące fakty prawdopodobnie zostały całkowicie zmanipulowane. Jakiekolwiek podobieństwo do osób powszechnie nieznanych i nieszanowanych jest jednak jak najbardziej zamierzone i nieprzypadkowe.

4 thoughts on “Nieprzemyślany akt nieposłuszeństwa

  1. Jak do tweetowania z Ruchadełkiem Leśnym to PAD nie ma problema z zasięgiem netu, zaś w kwestii graulacji dla D.T. to „pola” nie było? Zero kresek zasięgu sieci? Może czas zmienić sieć lub telefonik?

  2. „„Byłaby okazja do złożenia takiego uznania wyniku wyborów, gdyby przewodniczący Tusk kiedykolwiek wyraził jakąkolwiek chęć kontaktu z panem prezydentem”

    Od kiedy, Szczerski, ogon merda psem ?

  3. Cóż,każdy ma takiego Szczerskiego na jakiego zasługuje i Pan Wiceprezydent:)nie jest tu wyjątkiem.

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s