Czym lub kim jest raszpla

Użycie przeze mnie ostatnimi czasy (twitter), terminu „raszpla” w stosunku do prezesowej sędziny Julii Wolfgangowej Przyłębskiej, nie wszystkim się spodobało. Ktoś chyba nawet próbował złożyć donos do służb takich i owakich, ale pewności nie mam, choć plecak na wszelki wypadek mam spakowany. Zarzut: w niewybredny sposób obrażono prominentnego członka Trybunału, manifestując przy okazji absolutny brak szacunku do osoby publicznej, acz powszechnie nie koniecznie szanowanej.

No więc wyjaśniam, w czym rzecz…

Termin ów, ta „raszpla” znaczy się, w języku slangowym oznacza po prostu kobietę nieszczególnej raczej urody, powiedziałbym nawet urody bardzo kontrowersyjnej, co w połączeniu jeszcze z równie kontrowersyjnym charakterem daje owa raszplę” Twierdzę więc z całą odpowiedzialnością, że w żaden sposób nie jest to określenie obraźliwe, acz istotnie, bardzo wyraziste, konkretne bym powiedział. W przypadku akurat pani Wolfgangowej ma zastosowanie, bo trudno przecież dyskutować i trudno dowodzić, że jest inaczej skoro jest jak jest. Każdy mógł to stwierdzić oglądając jej konferencje prasową.

Poza tym Moi Mili, tak już jest w życiu, jak sami doskonale wiecie, że są kobiety ładne, takie sobie, oraz są kobiety brzydkie, bądź wybitnie brzydkie i do tej ostaniej grupy po mojemu należy pani Wolfgangowa. Uprzedzam: to moja i tylko moja prywatna opinia, mam prawo do takiej oceny, oraz takiego postrzegania tej pani.

Poza tym nigdzie, w żadnym kodeksie póki co nie jest zapisane (chyba że pan Ziobru postanowi inaczej), że pani Julia Wolfgangowa Przyłębska, musi mi się podobać tylko dlatego, że jest Prezesem Trybunału Konstytucyjnego z pisowskiego rozdania. Jak Ziobru coś takiego w kodeksach zapisze, to wszem i wobec głośno tutaj krzyczeć będę, że Przyłębska to okaz wyjątkowej i niespotykanej wprost urody i okaz wybitnej inteligencji, Miss Polski po prostu, przynajmniej w swojej grupie wiekowej (acz jak stare przysłowie mówi i tak wszystko zależy od ilości wypitego alkoholu).

Drążąc temat dalej zauważę, że nic wielkiego by się pewnie nie stało, gdybym zamiast owej raszpli, posłużył się nieco już zapomnianym terminem lampucera. Choć lampucera, to już nie tylko kobieta średniej i dyskusyjnej urody. To inaczej „pudernica, albo dzidzia piernik, czyli podstarzała laska i wypłoch, która bredzi jak poparzona i mizdrzy się niczym pawian”. W zasadzie to też pasuje, choć z jakiegoś powodu zrezygnowałem z tego słowa, być może jednak by raziło.

Sprawy jednak zupełnie inaczej by się miały, gdybym świadomie, zamiast lajtowego terminu raszpla lub mniej lajtowego lampucera, użył zdecydowanie hardkorowego terminu lafirynda. Tu już wkroczyłbym na śliski bardzo grunt! Bo lafirynda, to kobieta nie tylko próżna, która uważa się za kogoś wyjątkowego, a w rzeczywistości jest wyjątkowo głupia. To na dodatek „puszczalska szmata, która spędza przed lustrem ponad połowę swojego życia. Uwielbia nowe ciuchy i przebieranki, używa ton kosmetyków i jest po prostu słodką idiotką”. (Uwaga wszystkie te określenia czerpię ze słownika slangu).

Rozumiecie więc, że takiego określenia i takiej definicji, nigdy, ale to przenigdy, nie śmiałbym użyć w stosunku do tak ważnej osoby jak pani Julia i proszę ze mną na ten temat nie dyskutować, nie przeprowadzać słusznych pewnie dowodów, bo i tak zdania nie zmienię. Mogę oceniać, ale nie mogę obrażać i tego postanowienia mniej lub bardziej udanie staram się trzymać.

W żaden sposób więc – raz jeszcze wyraźnie i mocno to podkreślam – zamiarem moim nie było obrażanie pani sędziny, tylko krótkie scharakteryzowanie jej przypadku, możliwe najmniej uciążliwym, ale wystarczająco precyzyjnym językiem. Stąd ta niewinna w sumie raszpla, której nikt już prawie nie używa i nikt nie wie co faktycznie znaczy.

PS. Ewentualnych językoznawców (w tym tych domorosłych), nie zachęcam do dyskusji i polemik, bo na zaczepki odpowiadać nie będę, a i dyskutować nie zamierzam, ze względu na definitywne zamkniecie tematu.

Reklamy

Opublikował/a

Prawie wszystkie opisywane tu wydarzenia mogą być wytworem mojej fantazji a nie istniejące fakty prawdopodobnie zostały całkowicie zmanipulowane. Jakiekolwiek podobieństwo do osób powszechnie nieznanych i nieszanowanych jest jednak jak najbardziej zamierzone i nieprzypadkowe.

19 thoughts on “Czym lub kim jest raszpla

  1. Raszpla to przede wszystkim rodzaj pilnika. Użycie tej nazwy dla tej pani obraża to pożyteczne narzędzie.

  2. Za moich młodych czasów, dziewczyny klasyfikowaliśmy na : piękne , ładne, przeciętne,brzydkie i te z Polibudy.
    Zmieniło się to ,że obecnie na Polibudzie ładnych dziewczyn od groma.

    1. Nawet dawno temu były jeszcze dziewczyny z Architektury /Polibuda!/, te naj-najładniejsze.

    2. No fakt , na.arcytekturze 😉 były ładne dziewczyny.
      I jeszcze w tych tubach na rysunki wnosiły nam wódę wszędzie tam gdzie wnosić nie było wolno 🙂

  3. Obraził Pan wszystkie raszple używając słowa dla określenia stworzenia człowiekowatego.

    raszpla – Wikisłownik, wolny słownik wielojęzyczny
    Squatina squatina, gatunek ryby chrzęstnoszkieletowej z rodziny raszplowatych; rekin o spłaszczonym ciele i dużych parzystych płetwach
    *. w technice: pilnik ślusarski o grubych nacięciach, używany do obróbki miękkich metali, drewna, mas plastycznych itp.; tarnik, raszpla, zdzierak;
    Słowo raszpla posiada 137 synonimów w słowniku synonimów. Synonimy słowa raszpla: szantrapa, jędza, prukwa, potwora, małpa, wiedźma, babsztyl, zołza, …

  4. Ichtiologów byś poprosił o wyrozumiałość. Jej fizjognomia udanie symuluje część twarzową gatunku Squatina aculeata.

    1. P.T. Ichtiolodzy – przecież ja protestuję przeciwko poniżaniu rybek , nawet takich jak żarłacz – ludojad, czy rekin – młot.

  5. A ja uważam że raszpla to i tak łagodne określenie, bżdziągwa to małolata a za najbardziej adekwatne uważam lampucera bo i latka te i uroda i mądroiśc.

  6. Lampucer to „latarnik, oprawiający i zapalający uliczne lampy”. Słowo to pochodzi prawdopodobnie od niemieckiego Lampenputzer czyli dosłownie „czyściciel lamp”.

    Źródło: Bronisław Wieczorkiewicz, Słownik gwary warszawskiej XIX wieku.

    Mnie osobiście bardziej odpowiada określenie : łoblodra 😉

    Szpetna, nie za mądra baba cała w pretensjach, z wygórowanymi ambicjami i przerostem ego.

    1. Ładne, oryginalne ale trudne do zapamiętania…

  7. Pani od Wolf-gangu urody jest tyleż kontrowersyjnej co i cała Postać.
    Tudzież warunki…no,no bez podśmiechujków!…warunki,w których została namaszczona.
    Namaszczona jako T(a)K(obieta)oczywista oczywistość.

  8. Nie żebym chciał polemizować ale uważam, że stwierdzenie iż uroda pewnego rodzaju kobiet zależy od ilości wypitego alkoholu jest poważnym i nieakceptowalnym nadużyciem. Po prostu nie ma takiej ilości alkoholu w tym opisanym przypadku!

  9. wg zasad języka polskiego sędzina to żona sędziego a ta pani jest sędzią bardzo proszę nie mylić!

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s