W sprawie uczuć trzeba wyzbyć się uczuć

Ponieważ poseł PiS Dominiak Tarczyński, to przypadek medycznie dawno już zdiagnozowany, więc pominę tu opis kim jest i na co cierpi. W ogóle to jestem mocno zdziwiony, że byle przygłup latający z wazeliną do Rydzyka w ogóle może być posłem i reprezentować kogokolwiek.

W każdym razie ten konkretny pan poseł, napisał list do pana Ziobru, czyli tego, który niby jest ministrem od sprawiedliwości (głośny śmiech proszę), by ów zakasał rękawy i zabrał się do roboty.

„(…) Uprzejmie proszę o rozpatrzenie możliwości zaostrzenia prawa karnego wobec szerzących się w zastraszającym tempie aktów obrazy uczuć religijnych”.

Tarczyńskiego do owego desperackiego czynu skłoniły doniesienia o tym, że w trakcie słynnego spektaklu w warszawskim Teatrze Powszechnym, aktorka jakoby robiła laskę Wojtyle. A Wojtyła to rzecz święta, laskę mógł mu robić tylko Dziwisz.

[a tak swoją drogą… kiedy lata temu, rzec można wieki, wybierano tego Wojtyłę w Rzymie na króla, to ówczesne państwo polskie i rządzący tym państwem ówczesny PiS jakoś nie protestowali i nie forsowali na siłę swojego kandydata, wrzeszcząc „kardynał Wolski albo śmierć”] 

Niestety, pan poseł na spektaklu nie był, a szkoda, bo gdyby był, to by wiedział, że ten Wojtyła był całkowicie sztuczny i nawet nie podobny do siebie. Więc pytam się gdzie tu mamy do czynienia z uczuciami religijnymi, o obrazie nie wspominając? Łapanie papierowej figurki na ptaka (fujare/wacka/konia/kutasika) nie jest żadnym przestępstwem, a próba przedstawiania tego inaczej jest po prostu kompletnym niezrozumieniem tematu.

Mam nawet podejrzenia, że przez pana posła w tym wypadku przemawia zwykła zawiść, oraz pewnie żal, że aktorka za tę fujarę łapała wyimaginowanego Wojtyłę, zamiast jego, posła ziemi kieleckiej Dominika Tarczyńskiego.

Tarczyński podaje też liczne przykłady innych, antyuczuciowych zachowań, w tym uporczywe unikanie przez niektórych czynienia znaku krzyża przed kościołem, za co karać powinno się grzywną.
I na koniec tak oto uzasadnia całe to zamieszanie (pisownia oryginalna):

„Uczucia religijne z cała bezwzględnością należy chronić, bowiem jezdeśmy krajem wielkiego i wspaniałego wzoru moralnego, jakim był i jest św. Jan Paweł II. Historia, kultura i ogrom tradycji Narodu Polskiego od ponad 1000 lat są ściśle związane z wiarą w Boga Ojca Wszechmogącego i Jego Syna Jezusa Chrystusa”

Mógłbym tu oczywiście napisać: Szanowny (wiem, przesadzam) panie pośle, nazywam się Jah Revelstein, po matce Leibovitz-Schuberth, po ojczymie Kowalewski i pana uczucia religijne mam serdecznie w dupie. Tyle, że jest to deklaracja mało już oryginalna niestety. Bo te uczucia w dupie ma dziś może jeszcze nie każdy (za chwilę pewnie już każdy), ale znacząca cześć zdrowo myślących ludzi w tym wyjątkowo pierdolniętym kraju, wybierającym do sejmu wyjątkowo pierdolniętych przedstawicieli. Więc jak widzicie, cały czas myślę jakby tu dowalić panu Tarczyńskiemu, acz z drugiej strony rozsądek nakazuje, by z idiotą o idiotyzmach nie dyskutować.

Ale ponieważ wiele wskazuje na to, że za chwile całkiem inny idiota przyjmie do realizacji wnioski tego właśnie idioty, to oczekiwał bym w tej sytuacji pewnej symetrii, czyli poszanowana moich uczuć, niekoniecznie już religijnych.

A obraża się je nachalne, wszelkimi możliwymi nakazami i zakazami. Począwszy od tego bym dzień święty święcił, poprzez nakaz czczenia różnych bohomazów, glinianych figurek i woskowych figur, na mieszaniu religijnych przesądów z medycyną skończywszy i wmawianiu mi że to słuszne.

Nie chcę słuchać tych wszystkich głupot i być świadkiem intelektualnego zdziczenia, pomieszanego ze zdziecinnieniem. Żądam bezwzględnego poszanowania moich uczuć, w tym tych estetycznych!

A tak w ogóle, to z tymi ichnimi uczuciami coś musi być kiepsko, skoro je aż w ten sposób trzeba bronić i chronić. I mam też dojmujące wrażenie, że jedyną metodą by robić to skutecznie – podpowiadam rozwiązanie całkowicie bezpłatnie – to orzekać bezwzględne dożywocie dla tych, którzy po raz pierwszy na ścieżkę tej ciężkiej zbrodni weszli a recydywistów rozstrzeliwać. Palenie na stosie odpada, bo to jednak mało humanitarne i na dodatek Unia mogła by zaprotestować. Co prawda Unię mamy od pewnego czasu w dupie, ale kasa liczy się nadal i chętnie ją nadal będziemy przytulać.

Jak chcą, to mogą mnie już teraz aresztować, bo mimo nacisków i prób zastraszania nie zmieniam zdania, że Rydzyk jest wyrachowanym skurwielem i moralnym dnem, który kala stan duchowny, Wojtyła per saldo więcej poczynił szkód niż przyniósł pożytku, a tzw. nauki Chrystusa to perfidna i prymitywna ściema. Zresztą nie brak takich, którzy w ogóle wątpią, że Chrystus istniał, a wszystko mniej lub bardziej udolnie wymyślili przez wieki i spisali – tu pożyczam pomysł – narąbani winem i najarani trawą kościelni skrybowie, w przerwach dupcząc nieletnich. Więc sorry, w co tu wierzyć i dlaczego i co tu chronić i dlaczego. Jedyne prawdziwe uczucie jakie w tej sytuacji się rodzi, to uczucie żenady, że mimo dwudziestego pierwszego wieku, ciagle tak wiele jeszcze ludzi nabiera się na ten zwietrzały kit.

A w ogóle tak na koniec do pana Tarczyńskiego apeluję całkiem poważnie: uważaj chłoptasiu, bo ten kij ma dwa końce i jeżeli dalej z tego pana boga będziecie robić idiotę, tak jak do tej pory robicie, no to jak się gość odwinie wreszcie, jak przypierdoli, to będziecie mieli problem, żeby wasze urwane, zakute łby w kapuście odnaleźć.

[no i proszę o pilne rozstrzygnięcie, czy Dziewczyny Kwietnia, to jest obraza uczuć, czy może jednak nie. Po mojemu nie, bo pokazywanie, że siostry zakonne to też kobiety w żaden sposób niczyich uczyć nie narusza]

Reklamy

Opublikował/a

Niektóre opisywane tu wydarzenia mogą być wytworem mojej fantazji a nieistniejące fakty najprawdopodobniej zostały całkowicie zmanipulowane. Jakiekolwiek podobieństwo do osób powszechnie znanych i nieszanowanych jest jednak jak najbardziej zamierzone i nieprzypadkowe.

8 thoughts on “W sprawie uczuć trzeba wyzbyć się uczuć

  1. Tarczyński, tarczyński…czy to nie przypadkiem ten wyrywny ziomek, który chadza w skórce jenota? Szafuje na lewo i prawo wyzwaniami na solówę, ale nikt jeszcze zdaje się nie zniżył się do jego poziomu i nie dał mu satysfakcji. Trudno traktować poważnie zaczepki kogoś kogo gabaryty dialektyczne, jak twierdzi poliszynel, nie przekraczają trzech centymetrów w zwodzie.

  2. Panie i panowie uczucia uczuciami, cycki cyckami, ale patrząc na te fotki (szkoda, że taka skromna ta kolekcja), dochodzi się do jedynego możliwego wniosku, że jakże wiele zakonnic zupełnie bez sensu marnuje się w tych klasztorach. Ile by pożytku z nich było, i ile radości… Z bogiem i w imię ojca i syna i ducha śniętego amen

    1. To prawda,a w naszej sytuacji demograficznej zakrawa to wręcz na sabotaż.
      Szczególnie w przypadku Zakonu PC:)i to nie tylko Szefa tego cyrku.

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s