Każdy czas ma swojego Lenina

Lech Kaczyński świetnie spisuje się w roli Lenina nowych polskich czasów. No bo przecież wcale nie tak dawno (co to jest trzydzieści lat), pomniki towarzysza Włodzimierza Iljicza, obowiązkowo stały w każdym polskim mieście, obowiązkowo obsrywane przez gołębie. Po „rewolucji” 89 powstała jednak jak widać luka, z pomników strącony został nie tylko towarzysz Lenin, i teraz obywatel Kaczyński (a w zasadzie jego bezkrytyczni apologeci) tę bolesną lukę usiłują zapełnić.

Starają się jak mogą i jak dobrze pójdzie, Polska wkrótce będzie niczym bolszewicka kiedyś Albania gdzie pomników Envera Hodży było mniej więcej tyle ile Albania liczyła mieszkańców. Pewnie też obok pomników – niczym ta Albania – zaczniemy zaraz inwestować w bunkry, ale to temat na inną notatkę

Niestety, tak jak i dawniej nieszczególnie szczęśliwego bohatera wybrano sobie na te pomniki, tak i teraz ten sam błąd się popełnia i na piedestały wznosi się najgorszego i najbardziej do tej pory żenującego prezydenta Polski. Choć gołębiom to zwisa i powiewa, tak jak srały na Lenina, tak i Kaczyńskiego będą obsrywać. W tym sensie gołąb to apolityczne wyjątkowo zwierzę.

Zaś używając powyżej stwierdzenia o „najbardziej do tej pory żenującym prezydencie Polski”, miałem na myśli to między innymi, że przecież zawsze jeszcze może być ktoś gorszy, jak chociażby – wszystko na razie na to wskazuje – pierwszy narciarz RP i najbardziej ekskluzywny długopis Europy Andrzej Duda mianowicie, który ewidentnie aplikuje do tego zaszczytnego tytułu. Choć mam też chyba uzasadnione wątpliwości, czy aby szanowny pan Andrzej kiedykolwiek będzie stał na jakimkolwiek pomniku. Robi zresztą wszystko żeby nie stać a siedzieć.

Kontynuując wątek, warto więc zauważyć, że swojego Lenina nowych naszych czasów, zapragnęła mieć również Biała Podlaska (proszę bez złośliwości z Podpaską) i fundnęła sobie właśnie coś takiego. Jest jednak pewne zastanawiające ale. Otóż stojący tam pomnik pana prezydenta z małżonką niestety (niestety małżonka nic tu nie winna), jest na noc zasłaniany gustownym parkanem z blachy, zaś na dzień uroczyście odsłaniany. Urząd dementuje, ale zdjęcia nie kłamią.

Chcący pozostać anonimowym urzędniku urzędu, potwierdza jednak, że tak się dzieje, bo pomnik kosztował 150 tysi i nim został oficjalnie odsłonięty, już ktoś próbował potraktować go farbą. Przyszedł więc rozkaz z góry żeby to „dobro kultury” chronić za wszelką cenę, przynajmniej do czasu, kiedy urząd nie zainwestuje w system monitoringu.

„Wie pan, tu Białej Podlaskiej jest wielu takich, którzy Kaczyńskiego kochają, ale nie brakuje też tych, którzy nie darzą go szacunkiem. Były próby zbezczeszczenia pomnika, zarzuca się też nam, że marnujemy na głupoty pieniądze, które powinny być przeznaczone na inne cele. A nie oszukujmy się mamy tu wiele poważnych problemów do rozwiązania. No ale jest ten pomnik, więc przyszedł nakaz żeby go chronić, to go chronimy, choć oficjalnie to nikt tego panu nie powie. Zreszta po co wzbudzać niezdrowe sensacje?”.

Tak więc jak widzicie i czytacie Mili Państwo, cała Polska jak długa i szeroka na swój sposób kocha prezydenta Kaczyńskiego, acz wielu jest też takich, których miłość ta zaślepia i wyrazy uwielbienia formułują w nie zawsze właściwy i akceptowalny na władzy sposób. Stąd też potrzeba wystawiania parkanów z blachy falistej.

W przypadku tej Białej Podlaskiej nie ma więc chyba innego wyjścia, by czym prędzej jednak tę żenującą nieco blachę zastąpić wartą wystawianą przez chłopaków Antoniego Macierewicza. Pilnują już przez 24 godziny Kaczyńskiego w Warszawie, niechaj popilnują też w Białej Podlaskiej. Tak między nami zaś mówiąc, jest to istotne o tyle, że dla wielu autochtonów, ta blacha sprzed pomnika jest o wiele cenniejsza niż sam pomnik. Warto więc ją zabiezpieczyć nim ktokolwiek ją buchnie. 

Reklamy

Opublikował/a

Prawie wszystkie opisywane tu wydarzenia mogą być wytworem mojej fantazji a nie istniejące fakty prawdopodobnie zostały całkowicie zmanipulowane. Jakiekolwiek podobieństwo do osób powszechnie nieznanych i nieszanowanych jest jednak jak najbardziej zamierzone i nieprzypadkowe.

7 thoughts on “Każdy czas ma swojego Lenina

  1. Blacha w sam raz na gustowny garażyk na jednoślad a miejsce w sam raz na szalet miejski, na pewno bardzo potrzebny.

  2. Męczyło mnie to określenie PiS-u. Ciągłe odwołanie do Suwerena. Nareszcie doszedłem skąd ono się wzięło. Otóż po wprowadzeniu stanu wojennego niektóre środowiska zaczęły (na wzór Organizacji Bojowej PPS, albo AK ) tworzyć bojówki. (nazwa wzięta od bać się). Skład tych bojówek to pięciu członków. Każdy z nich obierał sobie pseudonim. Najważniejszą formą działania tych bojówek było ; cała piątka zbierała się w lokalu konspiracyjnym i się bała. Szefem jednej z takich bojówek był znany nam J.K. , noszący pseudonim „Suweren” , no i stąd ciągłe przypominanie „Suweren tego od nas wymaga”

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s