Religia smoleńska oficjalnie istnieje!

Jeśli ktoś miałby wątpliwości, to donoszę a nawet uprzejmie informuję, że religia smoleńska doczekała się jednak oficjalnego uznania. Comiesięczne spędy nawiedzonych na Krakowskim Przedmieściu, to – jak wynika z dokumentów – jeden z nurtów kościoła katolickiego, ale ponieważ ciągle i nieprzerwanie się rozwija, można lada moment oczekiwać schizmy.

Potwierdzeniem takiego stanu rzeczy niechaj będzie oficjalnie wezwanie (dziękuje ci @Rob) jakie wystosowała policja do uczestników kontrmanifestacji z 10 kwietnia, czyli tej okrągłorocznicowej. Wezwanie mówi o podejrzeniu dopuszczenia się przestępstwa, czyli „złośliwemu przeszkadzaniu w wykonywaniu aktu religijnego Kościoła Rzymskokatolickiego tj. o czyn z art 195. § 1”.

[Art. 195. § 1. Kto złośliwie przeszkadza publicznemu wykonywaniu aktu religijnego kościoła lub innego związku wyznaniowego o uregulowanej sytuacji prawnej, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.]

Autentyczność wezwania potwierdził nam w rozmowie telefonicznej wymieniony w dokumencie starszy aspirant Łukasz Macioch.

kliknij by powiększyć

Niestety sympatyczny skądinąd aspirant Łukasz, za diabła nie chciał powiedzieć na czym niby ten doniosły akt religijny polegał, że aż ścigać trzeba za jego zakłócanie, a także nie miał zielonego pojęcia na czym owo przeszkadzanie polegało. Skołowany nieco odesłał nas do rzecznika prasowego, który tradycyjnie był nieosiągalny („jest w trakcie ważnego spotkania, proszę o telefon za godzinę”).

Jedno wszak w tym wszystkim nie ulega wątpliwości.

Ponieważ w trakcie czczenia rzeczonej rocznicy na Krakowskim Przedmieściu nie zaobserwowano żadnego „aktu religijnego”, z wyłączeniem kilkudziesięciu modlących się zwyczajowo do muru nawiedzeńców (miejmy litość, niektórych chorób po prostu nie da się uniknąć), więc wniosek jest oczywisty.

Każda odbywająca się miesiączka smoleńska, z udziałem gapiów, wiernych kibiców i innych patologicznych wyznawców plus rutynowa homilia Kaczora Ocalałego, ma już status „aktu religijnego Kościoła Rzymskokatolickiego” i w tym sensie podlega ochronie prawnej i policyjnej.

Oni mają już swojego Jezusa Chrystusa czyli Kaczyńskiego (wreszcie jakiś Polak a nie Żyd), który życie swe niczym ten Jezus poświęcił aby naród był zbawiony, mają swoją drogę krzyżową choć stacji nie liczyłem, mają swoich apostołów w postaci komisji smoleńskiej, mają papieża Macierewicza, a nawet śmiem twierdzić boga jedynego mają, sprawiedliwego i nieomylnego Jarosława Kaczyńskiego Zawsze Dziewica Amen! Niczym kiedyś chrześcijanie, z niepozornej sekty na naszych oczach przekształcać się zaczynają w stabilny kościół i jedyna rzecz jaka mnie nieco niepokoi, to ten zagubiony gdzieś po drodze epizod z lwami, bo on jest tak malowniczy, że być po prostu musi. Więc ciągle mam nadzieję, że ktoś jednak o tym sobie przypomni, bo przecież każda poważna religia, powinna mieć swoje lwy i swoją historię męczeństwa. Alleluja i do przodu.

Advertisements

Opublikował/a

Wszystkie opisywane tu wydarzenia są jedynie wytworem mojej fantazji a nie istniejące fakty zostały całkowicie zmanipulowane. Jakiekolwiek podobieństwo do osób powszechnie nieznanych i nieszanowanych jest jak najbardziej zamierzone i nieprzypadkowe.

9 thoughts on “Religia smoleńska oficjalnie istnieje!

    1. Szef mówi że zna tę teorię, ale zna też teorię taką (z ust prominentnego pisiora zasłyszaną), że wódz to czysto jednak polski element, a kto twierdzi inaczej to oczywistym jest kłamcą i bluźniercą. Przyjmujemy przeto, że Jezus to wiadomo kto a Jarosław Kaczyński też wiadomo kto. 🙂

  1. Tak jak p. Bodnarowi nie przyszłoby mi nigdy do głowy, że pisowskie spędy co miesiąc to manifestacje religijne! ha, ha, ha…

  2. Proszę o wyjaśnienie, na czym polegał „akt religijny” w czasie ostatniej „męczennicy” ( w TV to było przejęzyczenie, czy trafna diagnoza ?), bo trochę się pogubiłam ?

    1. Zwinko Droga, nikt tego w zasadzie nie wie. Zacytuję przeto co w tekście napisaliśmy:
      „…w trakcie czczenia rzeczonej rocznicy na Krakowskim Przedmieściu nie zaobserwowano żadnego „aktu religijnego”, z wyłączeniem kilkudziesięciu modlących się zwyczajowo do muru nawiedzeńców (miejmy litość, niektórych chorób po prostu nie da się uniknąć)…”
      No tak nie sprawy mają. Rzecznik do którego wreszcie udało się nam dodzwonić nie chciał ujawnić kto złożył donos (ponoć jedna osoba), jakich konkretnie czynów on dotyczył, czy są jacyś podejrzani, wszystko „dla dobra prowadzonego śledztwa” zostało utajnione. Rzecznik przyznał nawet że donoś „był ustny” i nie został zgłoszony pisemnie. Czyli żadnego de facto śladu po nim nie ma. Czyste kuriozum.

  3. @Revel
    „zagubiony gdzieś po drodze epizod z lwami” Porównaj lwa z Alikiem to otrzymasz proporcję chrześcijanina do prezesa.

  4. Właściwie to ten bezzębny ssak alias kaczy cymbał już od dawna odleciał i porusza się w innym wymiarze przestrzeni. A jedynie co można o nim powiedzieć pochlebnego, to to że jest człowiekopodobny.

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s