Morawski czyli wierzchołek lodowej góry

Cała w sumie dęta historia z niby sędzią i profesorem Morawskim dowodzi – po raz kolejny zresztą – że cała ta pisprawica (piskomuna?) to nie ma za bardzo szczęście do swoich bohaterów. Jak tylko ludność czyli pissuweren utrwali sobie jakieś nazwisko, zgodnie ze wskazaniem zacznie się do idola modlić, to dosłownie na drugi dzień wtopa na całego.

Więc szczerze przyznajmy, że kreowanie bohaterów nowych czasów, to za diabła im nie wychodzi.

Ja nie mam pretensji do Morawskiego za to co mówi, bo każdy mówi za siebie i na własny rachunek i w tym sensie poglądy obywatela Morawskiego kompletnie mnie nie ruszają. Ale już poglądy sędziego Trybunału Morawskiego, ruszają mnie już jak najbardziej.

Największe pretensje mam zaś do PiSu, że taką moralną chujnię niesłusznie wywyższyli i mianowali na odpowiedzialne stanowiska. Bo pomijając nawet to co Morawski w Oxfordzie wygadywał, to jak można uczynić jednym z najważniejszych i najpoważniejszych sędziów w Polsce kogoś, kto nie dość, że spowodował wypadek (acz to akurat każdemu może się to zdarzyć) to jeszcze świadomie, celowo i z premedytacją, wykorzystując koneksje w prokuraturze, uchyla się od poniesienia za ten wypadek jakiejkolwiek odpowiedzialności.

To jest ta dobra zmiana w pełnej krasie:

sędzia przestępca decydujący co jest konstytucyjne a co nie; prokurator stanu wojennego czołowym reformatorem systemu prawnego;  komunistyczny aparatczyk szefem jednego z największych koncernów państwowych; dewastator przyrody prominentnym obrońcą przyrody; przestępca skazany za czyny kryminalne, szefem specsłużb; amerykański lobbysta, przy okazji kretyn pierwszej wody, czołowym recenzentem monowskich kontraktów zbrojeniowych i guru od wyjaśniania wyjaśnionych już dawno katastrof; kolejny profesor od katastrof (chyba wózków widłowych) swojej głupkowatej niczym kosz kapusty żonie, podsyła sentencje do publikacji na facebooku i razem z tego mają radochę a nawet korzyści (konsulat); jeszcze inny agent, zapamiętale ukrywający swoją przeszłość, kolejnym sędzią Trybunału a szefową tegoż Trybunału jest żona też agenta (uwaga, nie mam nic przeciwko agentom, to PiS tylko coś przeciwko nim ma), a przy okazji idiotka konsekrowana… Czy muszę dalej wymieniać, czy może na razie wystarczy…?

Advertisements

Opublikował/a

Wszystkie opisywane tu wydarzenia są jedynie wytworem mojej fantazji a nie istniejące fakty zostały całkowicie zmanipulowane. Jakiekolwiek podobieństwo do osób powszechnie nieznanych i nieszanowanych jest jak najbardziej zamierzone i nieprzypadkowe.

5 thoughts on “Morawski czyli wierzchołek lodowej góry

  1. Morawski? Profesor?
    Czy prawdziwy profesor prawa, zgodziłby się na to, żeby robić z siebie idiotę, kandydując na urząd, który nie ma dla niego etatu? Nienależny, bezprawny wybór, przyjął bez zmrużenia gał.
    Ucieczka przed odpowiedzialnością za spowodowanie wypadku, dodatkowo dyskredytuje tego osobnika, o bardzo zaniedbanej powierzchowności…
    Wartość Człowieka, a zdobyta przez niego wiedza – to zupełnie osobne i niezależne od siebie pojęcia….
    Wartość Morawskiego wynosi mniej niż ZERO!!!!
    Stanisław

  2. No a jego przeprosiny to majstersztyk hipokryzji, tak przepraszać żeby jeszcze raz obrazić to nie każdy potrafi. Nie wiem jakim sposobem ten człowiek uczy innych prawa. To granda do sześcianu . Powinni go natychmiast zdymisjonować i wyrzucić z uczelni .

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s