Tradycja to dyktatura starców

Mainstreamowe media podległe z dumą podały taką oto wiadomość: Macierewicz przekazał obronie terytorialnej „tradycje Komendy Głównej AK”. Jeśli by zażartować (choć to nieco czarny humor) to rzec by można że jakie wojsko takie i tradycje. Czemu sobie dworuję nieco ze świętości? Ano dlatego, że lubię, a poza tym dziś z przekazywaniem tzw tradycji jest pewien niemały problem, zaś wymieniana tu Komenda Głowna jest tego dość wymownym przykładem.

„…przyszła ta wielka chwila, (…) kiedy stojące przede mną Dowództwo Wojsk Obrony Terytorialnej, najmłodszej formacji Polskich Sił Zbrojnych (…) kość z kości i krew z krwi narodu polskiego przejmuje wasze tradycje, wasz dorobek, wasz wysiłek. Waszą dzielność, mądrość i nieustępliwość”

Tak mówił złotousty pan Macierewicz występując w towarzystwie tego generała-pontona od WOT na uroczystości owego „przekazania tradycji”. A zwracał się m.in. do gości honorowych, czyli resztek tamtejszych AK-owców, w sumie biednych bo skrzywdzonych przez życie i los ludzi.
Jakież to piękne i górnolotne frazesy!

Ponieważ jednak połowa Polaków zna się świetnie na medycynie, a druga połowa (plus do tego 1/3 tych „lekarzy”) o historii Polski wie wszystko i jest oczywiście nieomylna, więc gdzie mnie tam podejmować jakąkolwiek dyskusję z taką elitą na temat coraz bardziej kłującej w oczy bezsensowności takich operacji.

Jednak upraszczając nieco i w dużym skrócie komentując macierewiczową imprezę napiszę, iż ta Komenda Główna AK wsławiła się oczywiście wieloma działaniami, w tym czasami mocno niekonwencjonalnymi i dyskusyjnymi, chwała im za to wszystko, ale nie można zapominać, iż największą jej „zasługą” było wywołanie niepotrzebnego, samobójczego i tragicznego w skutkach Powstania Warszawskiego, z którego traumy do dziś nie możemy się otrząsnąć.

Więc nie wiem czy jest to najlepszy patron dla nowego, prestiżowego ponoć rodzaju wojsk i najlepsza z tradycji, godna kultywowania.

No chyba, że chodzi o kultywowanie etosu bezsensownej śmierci, o to, żeby w razie czego bez zastanowienia, w trampkach i z karabinem na sznurku, kolejne już nie dwieście a pięćdziesiąt tysięcy dało się zabić. Ot tak dla zasady a może i fanu. Czy naprawdę o to chodzi? Być może komuś taka „tradycja” imponuje, ale mnie nie za bardzo.

Poza tym odwoływanie się dziś do tradycji jakichś tam formacji, działających w warunkach zupełnie nieporównywalnych do dzisiejszych, czyli doby wojen hybrydowych i zmasowanych ataków cybernetycznych, gdzie liczy się bardziej intelekt a nie masa mięsa armatniego, ma w ogóle jakikolwiek sens. Raczej mamy tu do czynienia z rodzaj szkodliwej błazenady. Bo tamte „tradycje” do dzisiejszych realiów mają się jak pięść do nosa. No ale kto głupiemu zabroni znów z szablą szarżować na inteligentne tym razem czołgi?

Reklamy

Opublikował/a

Niektóre opisywane tu wydarzenia mogą być wytworem mojej fantazji a nieistniejące fakty najprawdopodobniej zostały całkowicie zmanipulowane. Jakiekolwiek podobieństwo do osób powszechnie znanych i nieszanowanych jest jednak jak najbardziej zamierzone i nieprzypadkowe.

6 thoughts on “Tradycja to dyktatura starców

  1. Wychodzi na to, że w WOT mają kultywować nie tylko Polski ale i Japońskie tradycje. Po raz pierwszy od zakończenia wojny mamy nowe oddziały kamikadze…

    1. Tyle,że partyzanci:)tow.Szmacierewicza,opętani ideologią Podłej Zmiany nie do końca wiedzą,o co kaman.
      Poddani wieloletniej katolskiej pralni resztek mózgów myślą(?)coś o legnięciu na polu chwały…czy na innym łonie Ojczyzny…owszem,coś pewnie w tym jest,ale…której/czyjej Ojczyzny?
      Poza-oczywista oczywistość-tymi,którzy,zwietrzywszy okazję,parę zeta chcą zarobić…na podpie**alaniu sąsiadów,na ten przykład.
      Albowiem i takie szerokie możliwości:)daje owo pospolite SRU-szenie.

  2. Dorzucę jeszcze:
    12,7 kg ze słynnej ” spuścizny ” prezydentatysiącleciaprofesoralechakaczyńskiego:)
    I darmową, pierwszą wizytę – u lekarza od głowy:)))
    Stanisław

  3. Niektórym zdaje się, że tradycję można „nadać” w sposób w jaki nadano imię tej córuni z Misia Barei. Po drugie primo, byłbym bardzo ostrożny z przejmowaniem całości tradycji i dorobku kamratów z AK. Zwłaszcza tych o czarnym podniebieniu, którzy z pasją tropili i mordowali semitów, zarówno pośród towarzyszy broni jak i ludności cywilnej.

  4. Do wiadomości Autora – uwaga redakc. – Szan. Autorze, pisałem swojego czasu o „jakichś”. Jesteś niepoprawny, no ale w końcu to tabloid dla antyinteligentów 😉
    A więc nie piszemy – „Poza tym odwoływanie się dziś do tradycji jakiś tam formacji,”, ale JAKICHŚ, odmiana słówka – jakieś (tradycje), do jakichś.
    A merytorycznie – to super chłoszczesz kaczyzm. Dzięki i dużo zdrowia życzę.

    1. Święta racja! To Tabloid dla antyinteligentów, którym kompletnie zwisa (jak i mnie zresztą) czy jest „jakiś” czy może „jakichś”. Najważniejsze że pojmują (mam nadzieję) o co mi chodzi i jaki jest sens wypowiedzi. Czyli stosujemy tu świętą zasadę, że język jest generalnie do porozumiewania się a reszta to tylko mniej lub bardziej nieistotne szczegóły.
      Natomiast grzeczność i szacunek dla Bywalców nakazuje mi podziękować za czujność i próby uczynienia ze mnie językowo chociaż Porządnego Polaka, co doceniam i do uwag staram się z oporami, ale jednak stosować. Pozdrawiam i najlepszego generalnie (w oczekiwaniu mam nadzieję na lepsze jutro) 🙂

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s