Lektura Frondy dla rozrywki

A tam Andrzej Gwiazda (tak, medycyna w niektórych przypadkach bezradnie rozkłada ręce), chce sprzątać po prezydencie. Bo prezydent zbił słoiczek i miodzik wylał się na podłogę.

„Wydaje mi się, że pan prezydent w historii swojego życia nie miał okazji zetknąć się oko w oko z gangsterami, z ich mentalnością. (…) Moje doświadczenie z ludźmi z tych środowisk, które nabyłem podczas walki z komuną nie pozostawiają mi innej możliwości jak stwierdzić, że ten gest prezydenta zostanie odebrany przez nich jako słabość. Jest to zatem sygnał do ataku dla tych wszystkich, którzy organizowali antydemokratyczną, siłową akcję do tej pory”.

Gwiazda to niestety ewidentny sklerotyk, który coraz bardziej tracąc kontakt z rzeczywistością, nie bardzo już kontroluje to co mówi. Łże i opowiada dyrdymały. Problem w tym, że wszyscy dokładnie widzieliśmy, kto wyszedł na ulice i przed kim ugiął się pan prezydent. Przed ludźmi, którzy z tamtą komuną (dzisiejsza dopiero w powijakach), z którą jak legenda głosi tak zacięcie walczył Gwiazda, nie mają nic wspólnego. Bo albo ich jeszcze nie było na świecie, albo dopiero co się urodzili. Więc Gwiazda ewidentnie coś pokręcił i mówiąc o spotkaniach oko w oko z gangsterami, miał na myśli pewnie tych ze swojego środowiska.

Nigdzie indziej tylko w PiSie występują i dobrze się mają niedobitki owych gangsterów w postaci przeróżnych Piotrowiczów i popłuczyn po Piotrowiczach, wiernych przydupasów Kaczora i spółki. To oni lub ich koledzy łaskotali prądem po jajach Gwiazdę i gwiazdopodobnych  i wielka szkoda, że Gwiazda nie pamięta i nie kojarzy tak prostych faktów, a o zbrodnie stanu wojennego oskarża ludzi urodzonych w latach 90-tych. Więc jak nie głupek skoro głupek.

Niechaj ma pretensje do swoich kolegów, którzy umościli sobie wygodne gniazda i tylko patrzą kiedy znów będą mogli przesłuchiwać i torturować opozycjonistów, tym razem za przyzwoleniem i z pełną aprobatą pana Gwiazdy. Przecież Piotrowiczowi to aż się rączki trzęsą i z podniecenia ślina potokami ścieka po brodzie na sama myśl o tym! Jednym słowem biedny ten Gwiazda, no ale mimo wszystko spróbujmy zrozumieć niezdrowe emocje chorobliwie zdziecinniałego staruszka. Był kimś, ale nie wykorzystał szansy by na stare lata milczeć.

Ale co tam Gwiazda, Suski to jest coś! To jest gigant. Bez niego nie może się dziś obejść żaden portal plotkarski. Bo Suski ze swoim wysokim stopniem zidiocenia gwarantuje murowaną oglądalność. Nie inaczej jest i teraz. Suski chciał po raz kolejny zabłysnąć i cel osiągnął. Komentując weto Dudy powiedział:

„To taka postawa wojsk rosyjskich podczas Powstania Warszawskiego. Czekali, aż powstanie się wykrwawi i przyszli na gotowe. Nie popieram tej postawy. Dziś takie zachowanie pomaga opozycji”.

To prawie greps na miarę Carycy Katarzyny. Gdyby Suski pomyślał (choć zdaje się zdolność myślenia nie została mu dana przez naturę), to by się zastanowił co mówi. Bo skoro do przedwczoraj jeszcze jego prezydent Duda był cacy, a teraz jest już obcy, a nawet „jest jak armia czerwona”, czyli jakiś kałmuk zza Uralu, to niestety wychodzi na to, że w tej układance Jarosław Kaczyński jest Adolfem Hitlerem. Adolf wydał rozkaz zdławieni powstania za wszelką cenę, bo niczym Kaczor również kierował się nieokiełznaną rządzą zemsty. To dwa ciężkie przypadki psychiatryczne. No a Suski, znów powiedział co wiedział, ale tak to bywa niestety, kiedy głupawy lalkarz uwierzy, że jest wielkim politykiem. A swoją drogą jak traktować choć odrobinę poważnie portalik, który angażuje tego formatu komentatorów.

I jeszcze mój ulubiony redaktor Gadowski, stały bywalec Frondzi, stale zdradzający objawy spożycia. Też o wecie Dudy oczywiście.

„Wykazał się słabością, nie jest politykiem o twardym kręgosłupie i o twardej woli reform, co dzisiaj potwierdził swoją decyzją. Po prostu zniszczył reformę sądownictwa”

Dalej też jest ciekawie i nawet miałem ochotę z tym podyskutować, ale zrezygnowałem, bo przestrzegam jednej podstawowej zasady: nie polemizuję nietrzeźwymi.

Reklamy

Opublikował/a

Prawie wszystkie opisywane tu wydarzenia mogą być wytworem mojej fantazji a nie istniejące fakty prawdopodobnie zostały całkowicie zmanipulowane. Jakiekolwiek podobieństwo do osób powszechnie nieznanych i nieszanowanych jest jednak jak najbardziej zamierzone i nieprzypadkowe.

4 thoughts on “Lektura Frondy dla rozrywki

  1. „„Wykazał się słabością, nie jest politykiem o twardym kręgosłupie ” – co prawda,to prawda. Gdyby miał twardy kręgosłup, były by 3 weta.

  2. gdyby miał kręgosłup to nie podpisywałby i do tej pory wszystkiego co mu podetknięto pod długopis, zaprzysiągłby sędziów TK wybranych prawidłowo i długo by wyliczać. Dobrze że chociaż teraz coś zawetował.

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s