Relikwie jednorazowego użytku

Ile może kosztować chusteczka uchodząca za relikwie Jana Pawła II? Otóż taka chusteczka nawet nie tyle może, co po prostu kosztuje pięć złotych i za taką cenę jest do łyknięcia w pewnym sklepie internetowym. Super okazja, nic tylko brać i miętosić. Sklep jest nie byle jaki, tylko porządny, prawdziwie katolicki czyli rydzykowy (sklep prowadzony jest przez spółkę fundacji Nasza Przyszłość, a fundacja to część imperium ojca Tadka).

Chusteczka jak chusteczka, zwykły badziew, ale z nadrukowanym wizerunkiem papieża, oraz świątyni ojca Tadka, tzw. Kościoła Maryi Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II w Toruniu. W tym tkwi ponoć jej wielkość i wyjątkowość.

Jako człowiek nieobeznany z zasadami religii wielu moich wrogów, ciekaw byłem jak to możliwe, że taki kawałek szmatki może uchodzić za świętość.

Pewien znajomy gość, w mowie i piśmie świętym biegły, wyjaśnił mi że to możliwe, bowiem ktoś prawdopodobnie uznał, że są to tak zwane relikwie III stopnia. O oparzeniach III stopnia słyszałem, ale o relikwiach nigdy. Drążyłem więc dalej. Okazuje się, że chodzi w tym przypadku o przedmioty, które (teoretycznie) miały styczność z właściwą relikwią, lub rzeczonego grobem świętego, za jakiego bezwzględnie w opinii wierzących uchodzi JPII. Mimo to nijak wyobrazić sobie nie mogę całego tego procesu nabierania właściwej mocy przez chusteczki.

No bo w jaki sposób ta chusteczka mozolnie udziergana przez szwaczki z Bangladeszu, mogła wejść w kontakt z takim grobem świętego? Czyli co, ktoś je na placu piotrowym hurtem wyładował z tego kontenera, a potem ciepnął na grób, żeby nabrały mocy? Jakoś ten III stopień relikwijności nie za bardzo do mnie przemawia.

Poza tym, rzeczony ekspert zaznacza, że generalnie to trochę niepoważna to impreza, bo nie przystoi, żeby chustkę do wydmuchania gila z nosa uznawać za relikwię. To najzwyklejsza ściema i chamski przekręt, ale – tu bezradnie rozkłada ręce – takie czasy mamy i nikt nie zabroni rydzykowym sprzedawać gówna jako parówki.

Po tym jak niektóre media wyczaiły ten komiczny proceder, chusteczki zniknęły ze sklepu (przynajmniej tak mi się wydaje), co oczywiście pozbawiło mnie szansy nabycia kilku dodatkowych po nadzwyczaj rozsądnej jak już zaznaczyłem cenie. Nie zmienia to jednak istoty rzeczy że cały ten proceder to mega obciach i moralna chujnia.

Bo przecież wierny wiernemu nie jest równy i z pewnością są tacy, którzy ten happening i skok na kasę potraktują poważnie. Świętą chusteczkę położą w szafie między kalesonami, tak jak do tej pory kładli tam święte obrazki, wierząc że czyni cuda. Ale są i tacy którzy będą do chusteczki (relikwii) mieli stosunek bardziej użytkowy. W odruchu zapomnienia można w nią bowiem nie tylko wydmuchać owego gila, ale przetrzeć czoło, lub byty zakurzone pielgrzymkowym pyłem, albo nawet o zgrozo (bywają takie przypadki) potraktować jako awaryjny papier toaletowy. I co wtedy? Czyj autorytet na tym cierpi i czy nie dochodzi wówczas przypadkiem do – mogę być tu nieprecyzyjny – zbezczeszczenia drogiego nam wizerunku jeszcze droższego świętego? Bądź tu mądry i zrozum katolików.

Reklamy

Opublikował/a

Niektóre opisywane tu wydarzenia mogą być wytworem mojej fantazji a nieistniejące fakty najprawdopodobniej zostały całkowicie zmanipulowane. Jakiekolwiek podobieństwo do osób powszechnie znanych i nieszanowanych jest jednak jak najbardziej zamierzone i nieprzypadkowe.

15 thoughts on “Relikwie jednorazowego użytku

  1. Gdybym miał katolickie uczucia religijne, to przedmiot do smarkania z nadrukowanym JPII i kosmodromem Rydzyka na pewno by je obraził. Co na to dyżurny łowca sekt? Zareaguje, czy w tej chwili jest internowany dla podreperowania zdrowia?
    Poza tym, żeby te chusteczki stały się relikwią III stopnia, to chyba najpierw musiał użyć ich Dziwisz. Czy w tym kraju jest jeszcze sanepid, czy to państwo teoretyczne?

  2. ” Relikwia III stopnia ” od ” toruńskiego czarownika I stopnia ” ?
    Jakież to infantylne…A smarkać w ” to-to” można? Czekam na oficjalną, świętą wykładnię, made in ” epidiaskop ” !
    Stanisław

  3. Czy… pardon … ekskrementy świętego mają moc uzdrawiającą? Jakiego one są stopnia i od czego to zależy???

    1. O świętej kupie – nie potrafię się wypowiedzieć… Ale fragmenty zęba ” świętego ” – mają moc i są relikwią I stopnia. Podobnie jak krew, której ” naddatek ” zabrał przewidujący dziwisz…

  4. Święta naiwności : tyle jej jest na świecie, „pecunia non olet”,więc w KK doją, kroją naiwnych.Trochę mi żal tych wszystkich starszych ludzi. Jak braknie bawełny to chyba odchodami zaczną handlować.A bawełna na nadruki to z Chin :),kupujcie ludziska!

  5. A czy święty i błogosławiony III stopnia papier dodupny też jest osiągalny ? Przypomnieli mi się Krzyżacy i szczebel z drabiny…. Średniowiecze wróciło.

  6. Papier do tyłka z błogosławionym i świętym? To jest temat! Myślę że całkiem nieźle by schodził

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s