Nowy rok z twarzą Anny

Kiedy umęczeni pierwszymi wrześniowymi korkami dowieźliście wreszcie wasze z trudem po nocach nastukane dzieci (bywa, że przypadkiem), na rozpoczęcie roku szkolnego, to wiecie już, że ten rok ma twarz Anny Zalewskiej.

 

Podobnie wygląda firmowana przez nią szkoła. Deforma oświaty jest tak samo pociągająca i piękna jest jak jej twórczyni.

To szkoła zazwyczaj sfrustrowanych, przeklętych i nie do końca trzeźwych żołnierzy wyklętych (gdyby byli trzeźwi także umysłowo, inaczej oceniali by rzeczywistość) i obowiązkowo to także szkoła niepokornych niczym Wencel poetów.

To szkoła onr-owskich prelegentów, mile widzianych gości w prawdziwe polskiej i powstającej z kolan szkole. To szkoła dzieci poczętych, napoczętych i niedokończonych. To szkoła fragmentarycznej wiedzy o świecie, w pocie czoła i w pośpiechu przepuszczonej przez megalomański filtr narodowo-katolickich zboczeń.

Polska przedmurzem chrześcijaństwa i Chrystusem narodów a Chrystus królem Polski, chwała oręża polskiego zawsze i wszędzie bezdyskusyjna, Polak Mały z pokorą i radością zdychający dla chwały, no i te kamienie na szaniec plus obowiązkowo cud nad Wisłą. Tego z pewnością będą uczyć dziadki wasze, w waszej szkole z marzeń waszych.

O czym nie wspomną a nawet każą zapomnieć?

O Jedwabnem, Kielcach i grabieżach mienia, o Targowicy i przewodniej w niej roli kościoła, o emancypacji, o wielokulturowości (multi-kulti) i oczywiście żadnych prowokacyjnych pytań o sens Powstania Warszawskiego, bo przecież wszyscy wiedzą, że było ono zwycięskie i chuj! Dla niedowiarków i kontestatorów narodowej chwały, ewentualnie wycieczka pod pomnik Małego Powstańca, z nadzieją wszak , że nie będzie go akurat obsikiwał jakiś pijany narodowiec z obowiązkowym napisem na t-shircie „Śmierć wrogom Ojczyzny. Polska dla Polaków”. Co akurat jest prawdą objawioną, bo przecież Polska jest dla Polaków a Niemiec nie będzie nam pluł w twarz.

Wasze dzieci dowiedzą się jeszcze, zgodnie z obowiązującą, najbardziej radykalną doktryną katolicką, że seks można uprawiać tylko po ślubie i tylko prokreacyjnie, zaś seks dla fanu i radości, to grzech najcięższy. A na dodatek jeszcze modlitwa na początek i koniec każdej lekcji. Obowiązkowo i bez wymigiwania się.

Jak na to wszystko teraz patrzę, to nawet ta twarz Zalewskiej wydaje się bardziej przyjazna od jej szkoły.

Reklamy

Opublikował/a

Niektóre opisywane tu wydarzenia mogą być wytworem mojej fantazji a nieistniejące fakty najprawdopodobniej zostały całkowicie zmanipulowane. Jakiekolwiek podobieństwo do osób powszechnie znanych i nieszanowanych jest jednak jak najbardziej zamierzone i nieprzypadkowe.

3 thoughts on “Nowy rok z twarzą Anny

  1. skad oni wytrzasneli taka wiedzme.powina pracowac w przedzkolu istraszyc dzieci by cukrun nie wyjadaly.a nie byc ministra oswiaty.

  2. no i kurwa, kawka poszła na monitor… ni kuta się nie poprawiłeś, Reve…
    widać, że na oświacie zęby zjadła…

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s