Prezydent poprosi o azyl?

Powiem szczerze: boję się o kondycję psychiczną pana prezydenta Andrzeja Dudy, boję się czy chłop to wszystko przetrzyma. A szczerze mówiąc to nie jest dobrze, a nawet z dnia na dzień jest coraz gorzej. Pan prezydent jest bowiem pod nasilającym się obstrzałem nawet nie wroga, tylko wojsk własnych, co oczywiście w historii wojen się zdarzało, ale nigdy nie było powodem do dumy.

Sytuacja jest więc taka, że swoi jebią go permanentnie, a to za brak odpisu pod sądami, a to za kastrowanie z zespołu kancelarii politycznych komisarzy Nowogrodzkiej, a to, że zapomina skąd się wywodzi i komu zawdzięcza swój społeczny awans, czy wreszcie za niewyparzone wypowiedzi rzecznika i jawne sprowadzanie do parteru, a nawet ostentacyjne ignorowanie pani premier (skądinąd słusznie, bo pokazuje czym jest i gdzie jej miejsce).

Tak, pan prezydent, nasz misiu ukochany Endriu, nasz Budyń i Maliniak, ma ciężki żywot i powody do stresowania się. Gdzie się nie odwróci tam wszędzie psy które kąsają, warczą, a są i takie kundle co do gardła chcą się rzucić. Generalnie więc ma to wszystko razem jawne znamiona prześladowania politycznego, tudzież szykanowania człowieka z powodu jego poglądów i postępującej niekompatybilności.

Niepokoi mnie to!

Bo jak tak dalej pójdzie, to obawiam się po prostu, że pan prezydent nie wytrzyma, że puszczą mu nerwy i przy pierwszej lepszej okazji poprosi o azyl polityczny w jakimś kraju do którego wyjedzie w ramach wizyty, rewizyty, czy czegoś tam jeszcze.

Miał okazję zrobić to w tym Kazachstanie (były takie przebąkiwania), ale w ostatniej chwili zrezygnował, nie zdobył się na odwagę, o azyl nie poprosił. Ale jeśli ma jaja, takie prawdziwe a dolepiane na scotcha, to wcześniej czy później zrobi to.

Nie wiem jaką wycieczkę teraz planuje, ale już dziś nieoficjalnymi kanałami uprzedzałbym ewentualnych gospodarzy, że może dojść do sytuacji takiej, iż będzie prośba o azyl, beż możliwości ekstradycji.

Problem jest tylko, że tak powiem jakościowy.

Bo jak pan prezydent ten azyl dostanie, to kto rozlokuje się w zastępstwie i w tym Pałacu (Pajacu?) Prezydenckim?

Niechybnie pierwszy po bogu, czyli marszałek Kuchciński. A to jest zdecydowanie zła zmiana, zmiana tyleż fatalna co i podła, w skutkach gorsza niż huragan Irma. Prosimy więc i błagamy: prezydencie Dudo nie proś o azyl, zostań z nami rodakami, przynajmniej na razie, póki się tobą do reszty nie znudzimy! Wtedy postawimy na klowna Kuchcińskiego. Pod twoją Maryjo uciekamy się obronę, ocal nam prezydenta!

Reklamy

Opublikował/a

Niektóre opisywane tu wydarzenia mogą być wytworem mojej fantazji a nieistniejące fakty najprawdopodobniej zostały całkowicie zmanipulowane. Jakiekolwiek podobieństwo do osób powszechnie znanych i nieszanowanych jest jednak jak najbardziej zamierzone i nieprzypadkowe.

One thought on “Prezydent poprosi o azyl?

  1. Może nadejdzie kiedyś czas że większość pisowskich łotrów będzie szukała schronienia poza granicami RP. Nadejdzie dzień depisyzacji i tylko schronie się poza granicami Polski będzie mogło uratować ich łby przed toporem kata, oczywiście to przenośnia nikt ich nie będzie mordował, wystarczy parę lat odpoczynku na świeżo odrestaurowanym „Mokotowie”

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s