MON-MSWiA do przerwy 2:0!

To nie jest tak, że popieram jakiekolwiek próby przemocy wobec policji, raczej odwrotnie, choć przyznać trzeba, że ostatnimi czasy policja robi wszystko, by nie darzyć jej sympatią, sama uczciwe i w pocie czoła pracuje na swój chujowy wizerunek.

W miejscowości Lubsko (woj. lubuskie), dwóch policjantów postanowiło wylegitymować mężczyznę. Nie podobał im się, bo był za gruby, jakieś 120 kilo żywej wagi i taki jakiś nieapetyczny. Czyli postanowili go przetrzepać tak dla jaj i żeby się rozerwać. Podali z dupy wzięty powód „rutynowej kontroli dokumentów”. Na nieszczęście facet akurat nie mial przy sobie tych dokumentów i tak oto od słowa do słowa doszło do rękoczynów. Na nieuzasadnioną agresję policjantów, obywatel ów odpowiedział symetrycznie, czyli również agresją.

Pech policjantów polegał jednak na tym, że ów „rutynowo” acz agresywnie kontrolowany, to żołnierz zawodowy, a przede wszystkim dobrze wytrenowany zawodnikiem sportów walki. Spuścił więc regularny wpierdol błaszczakowym, przy użyciu ich własnych pałek zresztą.

Wezwane z okolicy posiłki w sile policjantów kilkunastu, dopiero po pewnym czasie dali radę obezwładnić podenerwowanego obywatela, co nie zmienia faktu najistotniejszego w całej tej historii. Mianowicie, po kiego w ogóle dwóch stójkowych zaczepiało bogu ducha winnego obywatela, który nic nie zrobił, jeno spokojnie ulicą sobie kroczył.

Niestety, zastosowana w tym przypadku tzw. „standardowa kontrola dokumentów” (w parze z jakże częstą i nagminną „rutynową kontrolą drogową”), to rodzaj niebezpiecznej patologii, coś, co w normalnym czyli cywilizowanym kraju jest raczej nie do pomyślenia.

No ale to nie jest kraj cywilizowany, to jest tylko Polska.

A prawda jest taka, że w tym właśnie kraju, policji pana Błaszczaka do tej pory najlepiej wychodziło właśnie bezpodstawne legitymowanie, skuwanie kajdankami i traktowanie paralizatorami bezbronnych i spokojnych obywateli. Niezłą rozrywką jest też legitymowanie pokojowych demonstrantów, oraz pałowanie i ciąganie po ziemi przeszkadzających miesiączkującemu prezesowi. To ich żywioł! Do czasu jednak jak widać.

Bo właśnie na jakimś zadupi, którym bezsprzecznie jest Lubsko (sorry, ale spójrzmy prawdzie w oczy), zaczepiony obywatel, oburzony bezpodstawną i zupełnie zbyteczną agresją  teoretycznych stróżów prawa, sprowadził ich na ziemie, dając lekcje pokory.

Raz jeszcze podkreślam, nie pochwalam przemocy, acz nie pochwalam także a nawet piętnuję, wyjątkową głupotę i brak wyobraźni policjantów, czyli przypadłość, która ostatnimi czasy przybiera w policji rozmiary epidemii.

Przypomnę, że paręnaście dni temu, policjanci w Zabrzu bodaj, obezwładnili i zakuli w kajdanki a potem przez 24 godziny przetrzymywali, fotoreportera Wyborczej. Poszło o to, że zgodził się on na sprawdzenie zawartości torby ze sprzętem (rzecz działa się na parkingu przed stadionem i przed meczem), ale zażądał jednocześnie stolika do wypakowania aparatów, bo słusznie stwierdził, że wart ponad 60 tysięcy sprzęt nie będzie rozkładał na mokrym i usyfionym asfalcie. Stróże bezprawia uznali to za akt niesubordynacji połączony z czynnym oporem i zaaresztowali fotoreportera. Dopiero sąd kazał im się puknąć w puste niestety i na dodatek zakute łby i następnym razem zastanowić się nad tym co robią, nim cokolwiek zrobią.

Niepamiętającym i niedoświadczonym przypomnę, że „standardową próbę wylegitymowania„, stosowała z upodobaniem nieboszczka bezpieka i milicja obywatelska, w czasach bezpodstawnie uznawanych za minione, co dowodzi niechybnie, że jeśli nawet czasy są minione, to metody już niekoniecznie. Nie brak zresztą opinii, że TA, błaszczakowa Policja Obywatelska, od TAMTEJ Milicji Obywatelskiej, różni się tylko koroną na łbie orzełka. To dość smutna konstatacja, oby na wyrost.

A ponieważ kiedyś, kiedyś, choć nie całkiem tak dawno, żołnierze (bodaj w Giżycku) też spuścili konstablom Błaszczaka widowiskowy łomot, to niniejszym ogłaszam, że w meczu MON-MSWiA wynik do przerwy brzmi 2:0.

Natomiast już tak zupełnie na marginesie…, zostać pobitym własną pałą, to naprawdę bezcenne!

Reklamy

Opublikował/a

Niektóre opisywane tu wydarzenia mogą być wytworem mojej fantazji a nieistniejące fakty najprawdopodobniej zostały całkowicie zmanipulowane. Jakiekolwiek podobieństwo do osób powszechnie znanych i nieszanowanych jest jednak jak najbardziej zamierzone i nieprzypadkowe.

9 thoughts on “MON-MSWiA do przerwy 2:0!

    1. Nie stanie.. Gdyby mialo stanąć już by reagiwalo na lamanie konstytuvji i nie pizeoliloby na napadanie na niewinnych i uśmiercanie na komendach..

    1. Tekst powstał na podstawie pierwotnej, wczorajszej wersji policji, wedle której do incydentu doszło podczas próby wylegitymowania mężczyzny na ulicy, czyli w czasie jak to sama policja określiła „rutynowej kontroli dokumentów”. Dziś przedstawiono zdaje się wersje bardziej pijarowsko chwytliwą. To zdecydowanie lepiej brzmi, chociażby dlatego ze lubimy policjantów broniących a nie lubimy bez sensu zaczepiających. Nie wykluczone ze za chwile dowiemy się ze gość na dodatek był pijany, naćpany prochami, oprócz żony bił sąsiadów, był członkiem KOD i ukradł w sklepie batonik. Ukłony

  1. Do pani od polskiego. Ja zrozumiałem Stacha. Pani widać nie. Może warto zaczac słuchać ludzi, a nie jedynie oceniać. Dobrze ze żyjemy w erze komputerów bo jeszcze by pani na kaligrafii zwróciła uwagę, upierdliwa babo

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s