Chrystus to ściema?

Chrystus, zwany też Jezusem z Nazaretu, człowiek, o którym czytamy w książkach historycznych i w Nowym Testamencie, to najprawdopodobniej postać fikcyjna. Istnieje teoria (tak samo prawdopodobna jak to że istniał), iż gościa wymyślili Rzymianie, po to, by stłumić niepodległościowe zapędy wyjątkowo krnąbrnych i ksenofobicznych Żydów. Innymi słowy kolega Jezus był jedynie produktem marketingu politycznego, narzędziem w ówczesnej wojnie psychologicznej.

— ◊ —

Uchodzę – także w swoich własnych oczach – za przykładnego poganina, stąd też po części kwestia czy Chrystus żył naprawdę, czy może powstał w wyobraźni jakiś rzymskich speców od marketingu, jest mi zupełnie obojętna. Był czy nie był, nie mój to problem. Acz z drugiej strony, teoria o wymyślonym na kolanie Jezusie, nawet mnie kręci i mnie cieszy, bo u wiernych pancernych wywołuje mega konsternację plus obowiązkową pianę na pysku. Stoi też w kontrze do powszechnie uznawanych za prawdziwe i bezdyskusyjne teorii. Idąc dalej, jakże blisko jest już do konstatacji takiej oto, że de facto całe chrześcijaństwo, którego najistotniejszym elementem jest ów Jezus, opiera się na rzymskim kłamstwie. Prawda, że to fascynujący punkt widzenia?

Jednym ze zwolenników i gorących propagatorów teorii, że Jezus był jedynie postacią funkcjonującą tylko w wyobraźni, zaś po ziemi nikt taki nigdy nie stąpał, jest brytyjski biblista-samouk Joseph Atwill. Regularnie zwołuje on na ten temat sesje naukowe, przedstawia nowe teorie i pokazuje nowe dowody, twierdząc, że odkrył coś, co przez całe wieki jakimś cudem umykało uwadze uczonych i historyków, bądź celowo było ignorowane.

Oczywiście przez wszystkich tych uczonych w mowie i pism jest ignorowany, ale nieoficjalnie wielu z nich przyznaje, iż Atwill myśli racjonalnie, a jego teorie oparte na wnikliwej analizie różnych świętych pism, w wielu punktach mają jednak „ręce i nogi”.

Poszperajcie przeto, poszukajcie, poczytajcie, zastanówcie się, prześpijcie się z problemem a może też dojdziecie do wniosku, że modlicie się do praprzodka Pinokia, wystruganego z oliwnego drzewa przez osiadłego w Judei rzymskiego praprzodka lalkarza Dżepetto.

Wszystko to nawet układałoby się w logiczną całość. Ponieważ cała religia (w XXI wieku jesteśmy tego pewni) zasadza się na kłamstwie, oszustwie i wykorzystywaniu tego, iż większość ludzi (wiernych) to delikatnie mówiąc osobniki z ewidentnymi problemami intelektualnymi. Czemu więc nagle Chrystus i cała związana z nim historia miałyby być prawdziwe?

Wymyślono gościa, być może dla żartu a być może jako element doraźnej gry politycznej, a potem trochę przez nieuwagę a trochę z tumiwisizmu wszystko wymknęło się spod kontroli. Dopisywać zaczęto ciąg dalszy tej bajki, bo ktoś się połapał, że to dobry i rokujący biznes, a także sposób na trzymanie wszystkich tych debili w karbach. Paru spryciarzy zaczęło oto za nos wodzić ciemna masę.

Innymi słowy pierwsze jakoby prawo Jacka Kurskiego, że „durny lud wszystko kupi”, wcale nie jest prawem Kurskiego, tylko starożytną prawdą, którą Kurski ukradł, uznając za swoją, co znając Kuraka zaskoczeniem nie jest.

Pamietajmy też, że nikt nigdy nie odnalazł nawet najmniejszej kosteczki po Jezusie, relacje starożytnych kronikarzy niejednoznaczne, zaś wszystko co miałoby jakoby świadczyć o jego istnieniu wymyślono później, dodając wiele fantazyjnych szczegółów w zależności od stopnia zamroczenia autora.

Zmierzam więc do tego, że Jezus jest pewnie tak samo prawdziwy, jak prawdziwe jest przekonanie, że częste mycie sprzyja chorobom (skraca życie) a cała ta higiena osobista to wymysł szatana, podobnie zreszta jak i szczepienia. Medycyna to oczywiście występek przeciwko boskiej woli, ziemia jest płaska, zaś wszystkie huragany, powodzie, kataklizmy i epidemie to najzwyczajniejsza kara boska za aborcję, antykoncepcję, seks bez zobowiązań, gender oraz obowiązkowo za pederastię. Jeśli ktoś w to wierzy, to bez problemu uwierzy też w Chrystusa.

A piszę to wszystko w Polsce, czyli w kraju, w którym swobodne i niezobowiązujące acz w istocie instrumentalne podejście do historii jest nie tylko dozwolone, ale wręcz urzędowo wymagane.

Reklamy

Opublikował/a

Niektóre opisywane tu wydarzenia mogą być wytworem mojej fantazji a nieistniejące fakty najprawdopodobniej zostały całkowicie zmanipulowane. Jakiekolwiek podobieństwo do osób powszechnie znanych i nieszanowanych jest jednak jak najbardziej zamierzone i nieprzypadkowe.

6 thoughts on “Chrystus to ściema?

  1. Oczywiście z tym Jezusem to bajka !
    Przecież wiadomo, że Jedynym Prawdziwym Bogiem jest Latający Potwór Spaghetti !

  2. @Revel
    Jaja sobie robisz z poważnej rzeczy.
    Na http://joemonster.org/phorum/read.php?f=3&t=1224366#1224368
    znalazłem tekst który pokazuje, że nie masz racji:
    (pukanie do bram raju)
    – Ktoś ty?
    – Ja? Biskup Rzymu.
    – Biskup Rzymu? Nie kojarzę.
    – No namiestnik Pański na Ziemi.
    – To Bóg ma namiestnika? Nic mi o tym nie wiadomo.
    – Jestem głową kościoła katolickiego!
    – A co to takiego?
    – ……
    – Dobra. Czekaj tu, idę spytać szefa.
    (tup, tup, tup)
    – Panie Boże, masz chwilkę? Jest tu taki jeden, mówi, że jest papieżem,
    Twoim namiestnikiem na Ziemi, głową czegoś tam..
    – Nie kojarzę. Ale moment… Jezusie, może ty coś o tym wiesz?
    – Nie, tato, nie kojarzę. Ale pójdę z nim pogadać.
    Po chwili wraca Jezus zwijając się ze śmiechu i mówi:
    – Pamiętacie to kółko rybackie, które zakładałem 2000 lat temu?
    – Tak, a co?
    – Oni nadal działają!

  3. Można wiele niepochlebnych rzeczy mówić o ojcach Kościoła, ale na pewno nie to, że byli głupcami. Działali rozumnie i logicznie. Otóż, rozum nakazywałby oprzeć nową religię o autentyczną postać, bowiem w Rzymie filozofowie mogli domagać się dowodu, bądź obalić niedostatecznie udokumentowaną historię. Jestem skłonny więc uwierzyć, że Jezus istniał naprawdę i został stracony z powodu np. próby wzniecenia zamieszek, o co było wtedy nietrudno. Zapewne wyciągnięto jakiś stary zapisek (który nie przetrwał do dzisiejszych czasów), dorobiono mu legendę i puszczono w świat.
    Ale faktem jest, że dowodów na istnienie Jezusa nie ma.
    Pozdrawiam

  4. Skoro jest ci obojętne czy Jezus żył naprawdę czy został wymyślony przez rzymskich speców od marketingu to po co o tym piszesz? Przeszkadza ci , że ktoś wierzy w bajki? A może obawiasz się, że to jednak wcale bajka nie jest?

    1. No brawo geniuszu, brawo. Szef prosił przekazać, że pisze o tym tylko po to, by niektórych zwyczajnie, po ludzku wkurwić. I dlatego ukłony przesyła i zaprasza, w naszych gościnnych progach serdecznie, każdego dnia wita. Powodów do zagotowania się będzie jeszcze wiele.

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s