Targalski. I wszystko jasne.

Jerzy Targalski … w zasadzie już nic więcej nie trzeba pisać żebyście wybuchnęli śmiechem. Ale drążyć temat można dalej, bo taki oto wątek wpadł mi w oko. Rzecz dotyczy tego kto kradł kiedyś a kto teraz chce kraść, acz nie do końca potrafi i może.

— ◊ —

I tak… Wedle tezy tegoż Targalskiego, na potęgę kradł i ciągle jeszcze kradnie PSL, bo w Polsce gminnej nadal rządzi, choć już ponoć bez nadziei na przyszłość. Dlatego może być tak, że – dowodzi Targalski – znacząca część peeselowskich samorządowców w krótkim czasie przepisze się do PISu, aby po wyborach samorządowych utrzymać stanowiska, no i w najlepsze kraść dalej. Dość interesujące, ale akurat ta cześć wywodu nie wbiła mnie zbytnio w fotel. Bo dużo lepiej i dobitniej pan Targalski mówi nieco dalej.

„PSL chce się dostosować do nowej koniunktury politycznej i zmienić sojuszników za cenę dalszego okradania Polski Samorządowej. Nikt nie ma wątpliwości, że PiS nie będzie miał wystarczającej ilości kandydatów do objęcia stanowisk w Samorządach, dobranie ludzi z PSLu będzie zatem nieuniknione”

Czyli pan Targalski mówi całkiem wprost i bez ogródek, że (teoretyczni) złodzieje peeselowscy, dopasują się do obecnej „koniunktury politycznej”, bo widzą co się dzieje i jeśli chcą żyć dalej to złodziej musi się sprzymierzyć ze złodziejem.

Przetłumaczę to na polski bardziej jeszcze zrozumiały.

PiS aż się trzęsie do tego, żeby sobie – korzystając z tej „nowej koniunktury politycznej” – też co nieco zapierdolić, ukraść czyli przywłaszczyć, ale ma świadomość, iż wszystkiego nie podpieprzy bo zwyczajnie brak mu wykwalifikowanych kadr złodziejskich w terenie. Na szczeblu centralnym okradanie idzie mu już na tyle dobrze i sprawnie, że nabrał ochoty na więcej, ale syndrom zbyt krótkiej ławki rezerwowej kadry złodziejskiej wiąże mu ręce. W związku z powyższym łasym okiem będzie patrzył na wspólników. Do procederu kogoś dopuścić trzeba to jasne, ważne jednak, aby był to ktoś doświadczony i na tyle miękki i łasy, że da się przekabacić, jeśli obiecane frukty będą dostatecznie interesujące. I taką mniej więcej diagnozę, choć w zawoalowany sposób stawia pan Targalski.

I żeby było jasne… Nie jest zaskakujące to co się mówi, tylko to kto to mówi.

Walka pomiędzy drużynami Karnowskich i Sakiewiczów jak widać więc nabiera kolorów i skręca na boczne być może, ale wyjątkowo niebezpieczne ścieżki. I żeby nie było, że to wszystko byle co jest, to chciałbym zauważyć, że za przeproszeniem pan Targalski to nie jest żadne tam byle co, a nawet byle kto.

To wybitny naukowiec, śmiały analityk, przenikliwy strateg. Szef jednego z trzech ośrodków analitycznych słynnej macierewiczowej Akademii Sztuki Wojennej. Ośrodek Studiów Przestrzeni Postsowieckiej, bo tak ten twór się nazywa (nota bene stworzony specjalnie dla pana Targalskiego), oprócz Targalskiego zatrudnia jeszcze 9 innych specjalistów, i nikt nie wie, łącznie z komendantem ASW, czym się zajmuje. Podobnie jak nikt nie wie ile Targalski zarabia, ale zarabia (ponoć) bardzo godnie.

Co ciekawe rzecznika całej tej Akademii na pytanie ile to faktycznie piękny Jerzy kasuje co miesiąc, oświadcza, że niestety nie może udzielić odpowiedzi, „gdyż ujawnienie zarobków pana Targalskiego może zagrozić bezpieczeństwu państwa”. Chwytacie to? Głupkowaty facet (o aparycji nie wspomnę) kosi kasę niczym wiosenną trawę, a głupia pinda rzeczniczka wciska kit, że jest to tajemnicą państwową, której ujawnienie będzie zamachem na… bezpieczeństwo państwa!

Choć z drugiej strony, faktycznie… może być tak, że wiedza, jak i z kim PiS chce dalej rabować państwo jest wiedzą tajemną, mogącą decydować o bezpieczeństwie tego państwa. Zwłaszcza państwa z PiS. No ale co do tego ma wysokość kasy jaką inkasuje przystojniak Targalski, tego mimo wszystko za nic zrozumieć nie mogę.

Reklamy

Opublikował/a

Niektóre opisywane tu wydarzenia mogą być wytworem mojej fantazji a nieistniejące fakty najprawdopodobniej zostały całkowicie zmanipulowane. Jakiekolwiek podobieństwo do osób powszechnie znanych i nieszanowanych jest jednak jak najbardziej zamierzone i nieprzypadkowe.

5 thoughts on “Targalski. I wszystko jasne.

  1. Mój kurwa idol. Umieściłem sobie konterfekt tego pięknego mężczyzny i koryfeusza narodowej odnowy moralnej na pulpicie. Żeby mi zawsze przypominał prostą rustykalną prawdę, że w życiu trzeba mierzyć wysoko.

  2. Przypadkiem wdepnąłem to twoje, ravelstein, gówno zwane blogiem i mało się nie zrzygałem. Bijesz na głowę najgorsze szamba.

    1. Szef dziękuje za uznanie. Obiecuje jeszcze podkręcić, żebyś kochanieńki nie był zawiedziony.

    2. Tad, ale ryzykujesz zaglądając tutaj. Jak się dowiedzą o tym twoi idole z PiS, to masz przesrane.

    3. TAD Ty od Red.Revelstaina sie odpiesz.gowno to jestes ty sam.jak sie nie podoba blog to SPIEPSZAJ DZIADU jakmowili twoi idole porabane kaczki dziwaczki

      ..:

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s