Rodzina (niecierpliwie) oczekująca kolędy

Po co wam biblia skoro macie internet? Tam jest wszystko! Z radością i niemałym rozbawieniem śledzę więc wysyp instrukcji jak przyjąć pana księdza szwendającego się po kolędzie z zamiarem kolejnego wyrwania kasy z waszej kieszeni.

Mimo różnej czasem stylistyki, wszystkie te „instrukcje” sprowadzają się w gruncie rzeczy do tego samego: jak powitać pana, żeby pan czuł się dobrze i był wizytą ukontentowany, żeby nie miał poczucia, że to wszystko chuja warte i do waszej chałupy w ogóle nie powinien zachodzić.

Jeśli towarzysz ksiądz był już w was w domu, to najpewniej nieświadomi niczego, koncertowo daliście dupy. Jeśli jeszcze nie był, ale jest już na horyzoncie, to pod żadnym pozorem nie wpuszczajcie go do domu. A jeśli się jednak zlitujecie i przyjmiecie gościa na pokoje, to wiedzcie, że wiąże się to ze ścisłym przestrzeganiem pewnych reguł.

Oto szczegóły, spisane przez dobrodziei, sortu różnego i autoramentu.

• Wierni powinni przygotować krucyfiks i dwie zapalone świece. Nie może zabraknąć wody święconej (może być Żywiec niegazowany z Tesco) i kropidła.

• Należy wyjść po księdza, lub poprosić sąsiada o przyprowadzenie go do waszego domu. „Mile widziane jest jeśli po księdza wychodzi głowa rodziny, zaś pozostali domownicy, po przekroczeniu przez kapłana progu domostwa witają go klęcząc i całując w dłoń”. Ale dyskretnie i z wyczuciem, by nie uślinić. „Na czas wizyty bezwzględnie wyłączamy telewizor i radio”, nawet jeśli to jest Radio Maryjan.

• Na czas wizyty należy przygotować buty wyjściowe, broń boże nie przyjmować gościa w kapciach. Najlepiej gdyby mężczyźni byli przyodziani w garnitury, zaś „niewiasty w skromne stroje wyjściowe o stonowanych kolorach”. Należy zamknąć zwierzęta domowe tak, by nie kręciły się wokół kapłana (koty lubią się ocierać o nogi, a psy mają zwyczaj obwąchiwać gościom jajka).

• Dzieci i młodzież przygotowują zeszyty do religii. „Lepiej przyznać się, że takowego się nie posiada niż tłumaczyć, że pożyczyłem koledze do przepisania i mi nie oddał”. Nie dość, że ksiądz w takie brednie nie uwierzy, to jeszcze was opierdoli, że tolerujecie kłamstwa waszych dziatek. A w ogóle z dziećmi to raczej ostrożnie! W niektórych zaś parafiach lepiej w ogóle ich nie pokazywać.

• Jeśli chcemy zaproponować księdzu herbatę lub kawę, to czynimy to na początku kolędy, a nie w momencie kiedy chce wychodzić. Aha, koniecznie trzeba zapytać, czy poczęstunek ma być z prądem czy bez. Zdarzają się bowiem księża abstynenci. Naprawdę!

„Brak możliwości złożenia ofiary na potrzeby Kościoła nie może być w żadnym wypadku powodem nieprzyjęcia księdza po kolędzie”. Lepiej pożyczyć od sąsiada i dać, niż powiedzieć nie dam bo nie mam. No chyba, że chcecie mieć przejebane.

• Są parafie, które wprost sugerują ile powinien wynosić datek na kościół plus nową dzwonnicę. „Datek ma być godny na tyle na ile pozwala kondycja rodziny”. Chodzi też o to, żeby nie obrażać księdza a samemu nie wyjść na sknerę i idiotę co to na pana boga żałuje. Przyzwoita i godna stawka to „stówa”. Wynika to z równania K+M+B=100.

• Rodzina, która notorycznie nie przyjmuje księdza po kolędzie może być potraktowana jako niepraktykująca lub nawet niewierząca. A wtedy to naprawdę jest przejebane!

• I jeszcze uwaga ogólna: „każda rodzina (bądź pracujący kawaler czy panna) zobowiązani są do comiesięcznego wspierania budowy kościoła, składając na ten cel ofiarę na tacę, w podpisanej kopercie – imię, nazwisko i adres”. Nieważne czy są to osoby wierzący, czy niewierzące. „Wspieranie swojego kościoła jest bowiem patriotycznym obowiązkiem, z którego nic nie zwalnia”.

Żeby klamra zamknąć ten interesujący temat, ciekawsze uwagi do uwag, czyli jak wierni w swej zasadniczej masie (acz anonimowo) odnoszą się do zapisów „instrukcji”.

– Ile dajecie księdzu po kolędzie? Ja osobiście 3 sekundy i puszczam psa bez kagańca.
– Z rozczarowaniem stwierdzam, że w instrukcji nie ma nic o „innych czynnościach seksualnych”.
– Czy maluchom tyłki nasmarować podczas czekania na kolędę, czy dopiero jak ksiądz przyjdzie?
– Zwierzę to też skład rodziny i nie zamyka się go po kątach. A tak w ogóle, wokół Jezusa w stajence mogły kręcić się zwierzęta, ale wokół polskiego księdza dobrodzieja, naszego narodowego, mądrego, bezstronnego, skromnego, cichego, miłującego – już nie.
– „Paś owieczki moje.” – Ewangelia wg Jezusa. „Paś się na owieczkach swoich” – Ewangelia wg Rydzyka
– Wierzę w Boga a nie w kościół i jego złodziejskich przedstawicieli.
– Nie wpuszczam księdza po kolędzie od czasu kiedy zaczął się wtrącać w nasze osobiste życie rodzinne i próbował nas ustawiać na swoją modłę.

Jezus Marian i Maryja Dziewica po udanej plastyce błony, coś ten naród miejscami marudny jest i zaczepny.

Reklamy

Opublikował/a

Niektóre opisywane tu wydarzenia mogą być wytworem mojej fantazji a nieistniejące fakty najprawdopodobniej zostały całkowicie zmanipulowane. Jakiekolwiek podobieństwo do osób powszechnie znanych i nieszanowanych jest jednak jak najbardziej zamierzone i nieprzypadkowe.

6 thoughts on “Rodzina (niecierpliwie) oczekująca kolędy

  1. fajne ale instrukcja przejmowania ( kolędy, ksiendza) nie dla mnie i pewnie dla większości Czytelników tego bloga 😉

  2. kolęda u mnie w bloku wygląda tak- ministranci najpierw pytają się czy przyjmiesz księdza i w zależności od odpowiedzi ksiądz przychodzi albo nie

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s