A co na to Hartman?

Może profesor Jan Hartman to nie do końca człowiek z mojej bajki, ale lubię ludzi którzy mówią jak jest, a co najważniejsze mówią tak, że trafiają mi do przekonania. Czyli po mojej myśli mówią i ja się z tym absolutnie, bezdyskusyjnie a nawet uniżenie zgadzam. Więc jeśli Hartman faktycznie nie jest aż tak bardzo z […]

Czytaj dalej

Pietrzak w Opolu (czy jest z nami jakiś proktolog)

Na festiwalu w Opolu, od którego odcięli się wszyscy łącznie z Opolem, artystów było jak na lekarstwo, ale kolaborantów pod dostatkiem, choć średnio utalentowanych. Poza nowicjuszami, Opole zaszczycili też kolaboranci kombatanci, wśród których niewątpliwą i pierwszej wielkości gwiazdą – choć nie pierwszego już zdrowia – był Jan Pietrzak*.

Czytaj dalej

Oderwany Richard, fantazjujący Czarnecki

Nawet najdrobniejsza, najbardziej banalna prawda strasznie boli rycerzy podłej zmiany. „Polska, oprócz deklaracji, że wreszcie wstaliśmy z kolan, robi niewiele. W tej chwili nie ma żadnej pozycji negocjacyjnej, żadnego sojusznika, może poza Węgrami, ale i to w ograniczonym zakresie. Bo Węgry podtrzymują dialog z Unią i cały czas są w kontakcie z Komisją Europejską – […]

Czytaj dalej

Jeśli Wolfgang, to od teraz tylko Mozart!

Uwaga, to najprawdopodobniej nie fake news tylko najprawdziwsza prawda. Andrzej Przyłębski, polski ambasador w Berlinie, nie był tajnym współpracownikiem SB. Tak ustaliło po trwającym pięć miesięcy dochodzeniu Biuro Lustracyjne IPN. Zdaniem śledczych oświadczenie lustracyjne Wolfganga, w którym zaprzeczył współpracy, było prawdziwe. Odetchnąłem z ulga, bo gdyby nie ten IPN to nadal szkalowano by przyzwoitych ludzi.

Czytaj dalej

Kwestia fantazji a nie oczytania

Czasy nastały takie, że tak zwany Trybunał Konstytucyjny (nie będę go dokładnie opisywał, bo jeszcze ktoś oskarży mnie o lżenie jednego z naczelnych – przynajmniej w teorii – organów państwa) zamienił się w rodzaj klubu dla początkujących i zaawansowanych.

Czytaj dalej

Kurski zarabia bo musi

Czy 30 tysięcy złotych miesięcznie to dużo czy mało? Jak na zarobki prezesów dużych firm, w tym medialnych, to zdecydowanie druga liga. Kiepsko po prostu. Jeśli jednak na tę kwotę popatrzy pis-suweren, no to kasa napewno robi wrażenie. A pamiętajcie, że ów pis-suweren w swojej przeważającej masie ma dylemat taki oto, jakie winko dzisiaj nabyć […]

Czytaj dalej

Seks pomaga choć nie wszystkim

Próbę namówienia przez pana Owsiaka pani Pawłowicz chociażby na odrobię ożywczego i w jej przypadku oczyszczającego seksu („Niech pani spróbuje seksu! Poczuje pani motyle w brzuchu, rozluźnione plecy”), traktuję jako żart tyleż dobry co niesmaczny i wręcz futurystyczny.

Czytaj dalej

Cena za skurwienie się

Usunięcie Gowina z zespołu redakcyjnego miesięcznika Znak to dobry sygnał i przykład jak należy dziś załatwiać pewne sprawy. Powodem takiego kroku było poparcie jakiego wicepremier a kiedyś naczelny tego pisma, udzielił dla skandalicznych reform wprowadzanych przez rząd. Innymi słowy zespół uznał całkiem słusznie że ich były kolega się na tyle się skurwił że dalej nie […]

Czytaj dalej

Wróżba, czyli czy cipa odzyska osobowość

Z wróżek, wróżbitów i jasnowidzów korzystają dziś namiętnie różne takie oboczne fake media, co to po pierwsze nie odróżniają turystów i spacerowiczów od demonstrantów, a po drugie robią sobie jaja z rządu i pana prezydenta uczyniwszy z tego naczelną wręcz linię programową.

Czytaj dalej