Dziś będzie długo! Oto, jedna z ciekawszych osobowości naukowych w Polsce, były rektor Uniwersytetu Warszawskiego, biolog i genetyk profesor Piotr Węgleński,  analizuje dlaczego jako społeczeństwo jesteśmy coraz bardziej odporni na wiedzę i dlaczego zamiast ciągle się rozwijać, dążyć do poznawania świata, raczej się cofamy i zamykamy w ciasnym kokonie niewiedzy, przesądu i zabobonu. Dlaczego jednym słowem jesteśmy w dupie. 

Jeśli wierzyć by plotkom, choć z drugiej strony dlaczego by nie wierzyć, przecież plotki są w tej chwili solą życia naszego, to minister Błaszczak błysnął pomysłem, który budzi wręcz aplauz. Widać, że gość się rozpędził i nie bardzo wie jak zahamować. Skoro wytropił ubeków niesłusznie biorących emerytury, to czemu by miał nie wytropić inteligentów bezprawnie chełpiących się swym wykształceniem?

Wedle pojawiających się właśnie sondaży, okołoświąteczne zawirowania z parlamentem nie wpłynęły znacząco na poparcie dla PiS-u. IPSOS wykazuje na przekład, że PiS ma 35%, kolejna Platforma 21% zaś depcząca jej po piętach Nowoczesna 20%. Wszystkie inne pracownie dostarczają nam mniej więcej podobne wyniki, jedyne różnice, to zamieniające się miejscami na pudle dwie największe partie opozycyjne.

icon-recommend-90Dla Krakowa mam złą wiadomość. To, jak przywitaliście wczoraj (i pożegnaliście) Prezesa Polski Kaczyńskiego, woła wprost o pomstę do nieba. To będzie miało dla was przykre konsekwencje. Prezydencie Majchrowski, daliście niestety dupy i stanęliście  prawdopodobnie świadomie w jednym szeregi z warchołami, podżegaczami i organizatorami  nowej “nocnej zmiany”. 

Nie chodzi mi bynajmniej o próbę wykonania kolejnego, samobójczego w zamyśle lotu, tym razem polskiej delegacji rządowej z Londynu do Warszawy. Jest to jednak – przyznaję – dobry punkt wyjścia, bo dowodzi, że Polacy niczego nigdy się nie uczą. I krucho u nich z wyciąganiem wniosków. Ten lot (dla niektórych na szczęście, dla innych niestety) się udał. Jak będzie z następnym? A teraz do rzeczy. Krótko.

To nie jest tak, że politycy dobrej zmiany zajmują się tylko jakimiś pierdołami, typu Trybunał, czy jakaś tam ustawa dezubekizacyjna. Nic podobnego. Oni ciężko pracują (rzekłbym nawet, że zapierdalają, w zamian za 30 tysięcy złotych wolnych od podatku), aby ludziom żyło się lepiej, a nawet dostatniej, a Polska była Polską. I tak… Ministerstwo Kultury i Dziwactwa Narodowego w pocie czoła i dla naszego dobra pracuje nad projektem tzw. ustawy dekoncentracyjnej.