Mamy w ukochanej naszej i odzyskanej ojczyźnie niesłychany skandal. Jury nie dopuściło do konkursu głównego festiwalu filmowego w Gdyni, cieniutkiego i naiwnego kryminału z wątkiem mistycznym pt. „Historia Roja”. Rozkochany przeto w kryminalnej tandecie minister od kultury Gliński (i wicepremier!), zrobił z tego powodu raban, dowodząc, że filmy kryminalne są po pierwsze priorytetem „nowej“ polskiej kinematografii, a po drugie uwalenie go przez jury, jest wynikiem skandalicznych i niedopuszczalnych uprzedzeń politycznych a nie faktycznej wartości – a precyzyjnie bezwartości – rzeczonego kryminału.

kurski-160803-1200600
też bym pił…

Prezes Jacek Kurwski został odwołany, ale tylko po to, by cztery godziny później nadal być prezesem. Chodzi o to mniej więcej, że ta nowa Rada Mediów Narodowych wykazała się zupełnym oderwaniem od rzeczywistości i przez moment wydawało im się nawet, że mogą podejmować jakieś samodzielne decyzje. No nic bardziej błędnego. To, że pani Asia Lichocka ma akurat cieczkę a na dodatek nie znosi Kuraka, to jeszcze nie powód, żeby robić rewolucję. W każdym razie prezes takim obrotem sprawy się wkurwił i nakazał, że by w te pędy, albo jeszcze szybciej, oddać Kurakowi wyrwany spod dupska fotel, bo inaczej to on zrobi im taki kurwa kipisz, jakiego jeszcze Polska i być może świat nie widziały.

Warszawa, 12.12.2015.Demonstracja zorganizowana przez Komitet Obrony Demokracji pod hasłem: "Obywatele dla demokracji" odbywa się, 12 bm. przed Trybunałem Konstytucyjnym. (cat)PAP/Rafał Guz

Niektórzy, bardziej rozgarnięci i obyci wiedzą, że nie jest dobrze. Nie jest dobrze dlatego, że „wiele sił na świecie nie może się pogodzić z tym, co wydarzyło się u nas”. Jednak żeby szara masa zrozumiała o co chodzi, bo przecież nie wszyscy są obyci i rozgarnięci o czym świadczy chociażby wynik wyborów, to tygodnik wSieci wprost definiuje o co w tej zabawie chodzi i kim są ci, co to niby się nie pogodzili i planują. A planuje rzeczy straszne i co do tego nie ma żadnych watpliwości.

instytut-ksiazki-160723-1200600

Kultura stała się najgorętszym frontem „dobrej zmiany”. Jej twórcy bowiem (kultury a mnie dobrej zmiany), chcą nie chcąc stają w pierwszym szeregu walczących o dusze narodu. Powiedzmy szczerze, w tej walce staja się nawet armatnim mięsem. W temacie kultury uderzenie idzie w różnych kierunkach. Po krótkim zwiadzie natarcie rozpoczęto na Instytut Książki.

proces-160719-1000500

Jeśli wierzyć agencji takiej jak PAP, też już narodowej a więc pewnie tak samo „wiarygodnej“ jak TVPiS, to wczoraj w Krakowie rozpoczął się dość humorystyczny proces. Pewien znany mi z nazwiska kombatant (ma 90 lat, więc nie będę mu sprawiał przykrości ujawniając go), wespół ze Światowym Związkiem Żołnierzy AK, wytoczyli proces twórcom niemieckiego serialu „Nasze matki, nasi ojcowie”. Chodzi o tak zwane naruszenie dóbr osobistych w postaci – tu cytuję – „prawa do tożsamości narodowej, prawa do dumy narodowej i narodowej godności oraz wolności od mowy nienawiści”.

mikolejko-160627-1000500-2

Filozof, historyk religii i profesor w Instytucie Filozofii i Socjologii PAN Zbigniew Mikołejko, postać wyjątkowo znienawidzona przez współczesny, w sumie przez przypadek rządzący nami kato-prawicowy establishment, pastwi się nad istotą polskiego chama i wskazuje źródła skąd ów polski cham niczym chwast wyrasta, niszcząc wszystko dokoła. Jego tekst zamieszczony w weekendowej Wyborczej daje popalić Prawdziwym Polakom, pod warunkiem wszak, że Prawdziwi Polacy cokolwiek czytają. A jeśli nawet to z pewnością nie Wyborczą. Niestety, ani w Super Expressie, ani w Naszym Dzienniku Mikołejki nie drukują, więc szansa, że jego opinia dotrze do innej opinii (społecznej) jest raczej niewielka.

polsat-160617-1000500

icon-mistrzostwa-europy-60Po fantastycznym, fascynującym i historycznie sprawiedliwym zwycięskim remisie z Niemcami (co niektórzy pijani szczęściem Polacy do tej pory „odpoczywają” po rynsztokach), muszę znów kilka chwil poświęcić francuskim mistrzostwom. Będzie to jednak uwaga tyleż natury ogólnej co i osobista bardzo, bo osobisty punkt widzenia prezentująca. A rzecz dotyczy tak zwanych przekazów telewizyjnych. 

kurski-160604-1000500

Wywiad prezesa TVPiS Kurskiego dla pewnej zaprzyjaźnionej gadzinówki nie jest nawet kuriozalny. Jest po prostu do bólu przewidywalny. Tak jak przewidywalne do bólu są „Wiadomości” których zaciekle broni. Ale z drugiej strony zupełnie się temu nie dziwię, bo niby co ma chłop powiedzieć? „Tak, zgadzam się Wiadomości są kompletnie do dupy. To wyjątkowo chujowy i zmanipulowany program, ale nie ma wyjścia bo wódz i partia takich Wiadomości sobie życzą?”. No,  na boga, on przecież tego nie może powiedzieć!

Uczestnik finału konkursu Eurowizji Michał Szpak jest… satanistą, nie powinien być pokazywany publicznie, należy chronić przed nim dzieci, oraz o jego występie czym prędzej powinno się zapomnieć a winnych prowokacji i bluźnierstwa ukarać z całą surowością. To nie jest żaden sukces, Polska powinna się wstydzić! Tak twierdzi (całkiem poważnie) pisowski polityk z Rzeszowa Włodzimierz Nowak.

tvp-150704-1100550

Z zatroskaniem się pochylam nad ciężkim a może nawet marnym losem pani Agaty Młynarskiej. Są już tacy, co nawet ogłosili zwolnienie jej z kurwskiej telewizji, co oczywiście prawdą absolutnie nie jest. Bo telewizja moi drodzy, zwłaszcza publiczna, narodowa i odzyskana, niczym górnik czternastki, łaknie głupawych blondynek i ani myśli pozbywać się tego formatu gwiazd. W tej sytuacji wszystkich ewentualnych oglądaczy TVPiS proszę o zachowanie spokoju, Agata Młynarska ma się na razie dobrze i z TVPiS się rozstaje!

swiatynia-opatrznosci-160510-1200600

Jako prawy obywatel Najjaśniejszej jestem ukontentowany tym, iż wreszcie skończono z fikcją. Chylę przeto czoła przed panem ministrem od kultury Glińskim, że wykazał się odwagą i  zalegalizował coś co było oczywiste, choć wszyscy udawali że jest inaczej. Pan minister zrobił też dobrze sejmowi, bo wreszcie osłowie i osłanki nie będą się musieli gimnastykować.

malenczuk-140922-1100

Artystę Maleńczuka można lubić, albo – jak to z artystami jest – nie lubić. Ja należę zdecydowanie do tej pierwszej grupy, choć Maleńczuka cenię bardziej za to jak myśli i jaki ma stosunek do życia a tym samym do rzeczywistości, niźli co pisze i jak śpiewa. Mniej zorientowanym Bywalcom przypominam, iż ów Maleńczuk, to znany dość bardzo nawet piosenkarz, gitarzysta i poeta, z przeszłością, że tak powiem kryminalną. W roku 1981 skazany został bowiem na dwa lata więzienia za odmowę pełnienia służby wojskowej.