Jeśli wierzyć by plotkom, choć z drugiej strony dlaczego by nie wierzyć, przecież plotki są w tej chwili solą życia naszego, to minister Błaszczak błysnął pomysłem, który budzi wręcz aplauz. Widać, że gość się rozpędził i nie bardzo wie jak zahamować. Skoro wytropił ubeków niesłusznie biorących emerytury, to czemu by miał nie wytropić inteligentów bezprawnie chełpiących się swym wykształceniem?

icon-recommend-90Dla Krakowa mam złą wiadomość. To, jak przywitaliście wczoraj (i pożegnaliście) Prezesa Polski Kaczyńskiego, woła wprost o pomstę do nieba. To będzie miało dla was przykre konsekwencje. Prezydencie Majchrowski, daliście niestety dupy i stanęliście  prawdopodobnie świadomie w jednym szeregi z warchołami, podżegaczami i organizatorami  nowej “nocnej zmiany”. 

icon-recommend-90Minister Błaszczak dowodzi z właściwą sobie gracją, że esbekom, niektórym policjantom, wojskowym żandarmom, pogranicznikom, pracownikom byłego wywiadu,  a nawet – uwaga – strażakom,  należy obniżyć emerytury, ponieważ pracowali oni w służbach „dławiących wolność”. Nie wiem w jaki to sposób strażacy “dławili wolność” (może ktoś wie i mi to wytłumaczy), tak jak i nie wiem jaki jest sens wrzucania wszystkich do jednego wora, zwłaszcza dziurawego. A że wór jest dziurawy, to pewne! 

No i pogrzebali nam na powrót prezydenta. Miało być skromnie i „prywatnie” bo tylko rodzinnie, a było na mega wypasie. Pół Krakowa sparaliżowane, dziesiątki osób ochrony, strzelcy wyborowi, noktowizory, plus nowy sarkofag za pół miliona. Obecności prezydenta nie liczę, bo to już zupełny drobiazg. I czy myślicie, że za to wszystko zapłacił drugi Kaczyński, skoro impreza była prywatna? No fucking way!

Przyznam Wam się szczerze, że ujęła mnie smutna historia posłanki Gosiewskiej (tej drugiej i ostatniej) biednej i opuszczonej wdowy po Przemysławie Gosiewskim. Ujęła mnie dlatego, że zawsze współczucie me wzbudza widok osób, a kobiet zwłaszcza, nie mających środków do życia, miotających się, by jakoś związać koniec z końcem, by dzieci wyżywić i zapewnić im dach nad głową.

To że pispaństwo – jeśli tylko w jakiś sposób nie zostanie zatrzymane – szykuje nam jeden wielki obóz koncentracyjny, to już prawie pewne. A żeby nas sprawnie z czasem wyłapać i pozamykać, potrzebuje do tego wszelakich policji o możliwie szerokich uprawnieniach. Coraz nowszych, coraz liczniejszych i coraz bardziej absurdalnych. Mamy już przeto przynajmniej dwa wywiady i tyleż kontrwywiadów, ABW, CBA i CBŚ, Policję Skarbową, Policję Rzeczną i Niedorzeczną, Policję Celną, Leśną, Transportową, Drogową i Kryminalną, zaczątki zinstytucjonalizowanej policji politycznej, oraz nowy, właśnie planowany twór zwany Służbą Geologiczną, ale z racji uprawnień będący najzwyczajniejszą i kolejną policją.