Przyznam Wam się szczerze, że ujęła mnie smutna historia posłanki Gosiewskiej (tej drugiej i ostatniej) biednej i opuszczonej wdowy po Przemysławie Gosiewskim. Ujęła mnie dlatego, że zawsze współczucie me wzbudza widok osób, a kobiet zwłaszcza, nie mających środków do życia, miotających się, by jakoś związać koniec z końcem, by dzieci wyżywić i zapewnić im dach nad głową.

To że pispaństwo – jeśli tylko w jakiś sposób nie zostanie zatrzymane – szykuje nam jeden wielki obóz koncentracyjny, to już prawie pewne. A żeby nas sprawnie z czasem wyłapać i pozamykać, potrzebuje do tego wszelakich policji o możliwie szerokich uprawnieniach. Coraz nowszych, coraz liczniejszych i coraz bardziej absurdalnych. Mamy już przeto przynajmniej dwa wywiady i tyleż kontrwywiadów, ABW, CBA i CBŚ, Policję Skarbową, Policję Rzeczną i Niedorzeczną, Policję Celną, Leśną, Transportową, Drogową i Kryminalną, zaczątki zinstytucjonalizowanej policji politycznej, oraz nowy, właśnie planowany twór zwany Służbą Geologiczną, ale z racji uprawnień będący najzwyczajniejszą i kolejną policją.

Po dłuższym jak widać zastanowieniu się i po przeanalizowaniu sytuacji, pragnę poinformować, iż z autentycznym żalem odnotowujemy w naszej Redakcji fakt taki, iż minister dobrej zmiany Dawid Jackiewicz padł, niczym Janek Wiśniewski kiedyś padł. Wróżymy jednak, że w przeciwieństwie do owego Wiśniewskiego, pan Dawid Jackiewicz wkrótce znajdzie dla siebie odpowiednią miejscówkę, o wiele bardziej ciekawą i nie aż tak… dołującą.

Stało się! Wreszcie mamy to za sobą! Jak doskonale zapewnie wiecie, wczoraj w okolicznościach niejasnych, doszło do długo oczekiwanej premiery filmu fantazy w reżyserii Antoniego Krauzego pod złowieszczo brzmiącym tytulem „Smoleńsk“. Do premiery doszło w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej w Warszawie, co można oczywiście rozumieć i interpretować przynajmniej na dwa sposoby.

Jak święto to na całego, nie ma zmiłuj. W panteonie bohaterów na – za mojej młodości Placu Zwycięstwa – teraz jeszcze Placu Marszałka Piłsudskiego, a za chwilę pewnie Placu Prezydenta Kaczyńskiego, swe miejsce znajdą bohaterowie przyszywani i szwarc charaktery. No, ale każda szemrana szwarc władza ma wartych siebie własnych szwarc bohaterów. Chodzi o to zaś, że jutro na filarze Grobu Nieznanego Żołnierza zostanie oficjalnie już umieszczona tablica poświęcona „żołnierzom wyklętym”. I tak oto pokalane zostało, to wydawało się jeszcze do niedawna święte miejsce. Może to i bez znaczenia, ale głupio trochę, że bandyterka sąsiadować będzie z porządnymi ludźmi.

ub-rejestracja-160718-1000500

W MON afera jak się patrzy, bo ktoś wreszcie zauważył że niektóre z ichniejszych samochodów mają skandaliczne wręcz numery rejestracyjne. To co uchodziło za pontyfikatu innych ministrów (no, ale wiadomo co to za Polska była i co za ministrowie), w żaden sposób nie może być tolerowane przez ministra Macierewicza. Otóż wyobraźcie sobie, że znaczna część pojazdów wojskowych ma numer rejestracyjny zaczynający się od literek – uwaga, uwaga – UB! A co to było UB to każdy szanujący się Polak doskonale wie. Dwie niepozorne literki i skandal gotowy! 

duda-poznan-160629-1000500

icon-kiss-my-ass-55Odwiedzając swoim zwyczajem kolejne plebanie, Prezydent Najjaśniejszej odwiedził Poznań. Jako pretekst podano obchody rocznicy poznańskiego czerwca 56.  Niby nic wielkiego powiecie, nie takie numery pan prezydent robi. Ale jednak coś się działo. Znacząca część prawicowych mediów relacjonując owe wydarzenie, nawet się nie zająknęła o tym, że pan prezydent Andrzej Duda został wygwizdany przez poznańską publikę. Miał kłopoty z wygłoszeniem swojej mowy, bo nad placem głośno niósł się oprócz gwizdów okrzyk „Konstytucja, Konstytucja…“.

mikolejko-160627-1000500-2

Filozof, historyk religii i profesor w Instytucie Filozofii i Socjologii PAN Zbigniew Mikołejko, postać wyjątkowo znienawidzona przez współczesny, w sumie przez przypadek rządzący nami kato-prawicowy establishment, pastwi się nad istotą polskiego chama i wskazuje źródła skąd ów polski cham niczym chwast wyrasta, niszcząc wszystko dokoła. Jego tekst zamieszczony w weekendowej Wyborczej daje popalić Prawdziwym Polakom, pod warunkiem wszak, że Prawdziwi Polacy cokolwiek czytają. A jeśli nawet to z pewnością nie Wyborczą. Niestety, ani w Super Expressie, ani w Naszym Dzienniku Mikołejki nie drukują, więc szansa, że jego opinia dotrze do innej opinii (społecznej) jest raczej niewielka.

Szanowny pan Dorn, z którym można się nie zgadzać, ale z którym czasami zgadzać się po prostu trzeba, słusznie zdiagnozował pana Macierewicza i słusznie diagnozuje Ministerstwo Obrony którym pan Macierewicz czasowo dowodzi. W skrócie: wariat robi z podległej sobie placówki dom wariatów, co jest wysoce niebezpieczne biorąc pod uwagę charakter tej placówki.

piotrowicz-160624-1000500

PiS-Polska w swojej śmieszności i bezczelności zaczyna bić rekordy Europy. Owszem w naszej historii śmieszni bywali już komuniści, ale ci nowi władcy Najjaśniejszej nie odpuszczają. Nie tylko dzielnie komuchów naśladują, ale w wielu dziedzinach uczeń zaczyna przerastać nauczyciela. No, bo jeśli komunistyczny sędzia wsławiony gnębieniem ówczesnej opozycji, dziś podając się tym razem za „obrońcę demokracji”, znów raz jeszcze sądzi tego, którego już kiedyś sądził, to nawet nie jest śmiech historii. To jest wyjątkowo wulgarny, chamski rechot.