¤ Generał Skrzypczak (do którego nota bene mam spory dystans) nie pracuje już dla Instytutu Wojskowego w Zielonce. „Góra” kazała go wypierdolić na zbity pysk – przyznaje osoba z kierownictwa Instytutu. Skrzypczak musiał polec, bo publicznie złajał nieodpowiedzialne wybryki Misiewicza. Poza tym Skrzypczak miał zdaje się „genetycznie wątpliwe pochodzenie”. Jeden jego dziadek był powiązany „tylko” z AK, drugi zaś był związany „tylko” z armią II Rzeczpospolitej. Niestety brak przodka „wyklętego” zdecydowanie dyskwalifikuje każdego generała.>>>

Jak to jest z tymi obostrzeniami dla dziennikarzy w Sejmie? Najlepiej tłumaczy to pis-poseł Mularczyk. Wedle niego chodzi o to, by nadal była „jawność życia publicznego, ale musi być też jakiś komfort pracy”. >>> I słusznie. Nikt nie lubi przecież (ja też), by ten „komfort pracy” był zaburzany. Nikt nie lubi więc jak mu ktoś, nie wiadomo w sumie kto, bez przerwy zagląda do kieliszka, patrzy co pije a przede wszystkim z kim pije. I nikt nie lubi też, jak go potem, po tej ciężkiej i niezmiernie wyczerpującej pracy, fotografują odpoczywającego na podłodze, najlepiej w poprzek korytarza. Z tym właśnie należy skończyć, bo komfort pracy, zwłaszcza posłów jest najważniejszy! >>>

Tomaszem Lisem nie zawsze bywało mi po drodze, ale bywało, że bywało. Tak jak teraz. Tak, w Polsce mamy zamach stanu, tyle że nie “legalny zamach stanu”, jak twierdzi pan Tomasz, tylko tylko absolutnie nielegalny. Bo każdy zamach stanu, zwłaszcza przeciwko demokracji, jest nielegalny, jest zbrodnią i ciężkim przestępstwem, karanym najwyższym możliwym wymiarem kary. Każdy porządny obywatel,  jest więc od teraz zobowiązany do natychmiastowego oporu. Nie liczą się metody. Resztę załatwimy, czyli winnych zamachu rozliczymy, potem (uwaga, nie będzie czerwonej kreski!) >>>

Szpitala Specjalistyczny nr 4 w Bytomiu ma poważne problemy finansowe. W związku z tym liczy na nieodpłatną pomoc pacjentów. Potrzebne są środki czystości i opatrunkowe, oraz natychmiastowy remont łazienki. Kilka dni temu na drzwiach szpitala zawisła nawet kartka z dramatycznym apelem do pacjentów. Jak wynika ze strony internetowej owego szpitala, zatrudnia on przynajmniej dwóch kapelanów. No i oni zastanawiają się skąd wziąć pieniądze? 

¤ Zwolennicy zakazania skrobania, w większości tacy, którzy jedyne co mogą jeszcze wyskrobać to słoiczek po miodzie z przeceny w Lidlu, inicjują akcję „Zadzwoń do posła”. Chodzi o to, żeby dzwonić do tych patafianów w sejmie, nagabywać ich i napastować, by poparli absolutny zakaz skrobania się Polek. Ponieważ nie jest jasno powiedziane, że do posłów mogą dzwonić tylko przeciwnicy aborcji, namawiam przeto serdecznie, by za telefon chwycili  również zwolennicy aborcji. Molestujcie i zastraszajcie posłów z taką samą częstotliwością z jaką molestują i napastują ich ci, których w odpowiednim czasie nikt nie wyskrobał. Przypominam też, że na potrzeby akcji „Zadzwoń do posła” została uruchomiona strona internetowa, zawierająca dane teleadresowe (numery telefonów i e-maile) biur poselskich. Dzwońcie, molestujcie, napastujcie, w nocy i nad ranem, walcie w drzwi i ducha nie gaście. >>>

¤ Pan prezydent Duda ma spory problem nie tylko z prawidłowym postrzeganiem (i rozumieniem prawa), ale ma też – kto wie czy nie poważniejszy – problem z liczeniem. No, nie jest gość w stanie dodać dwa do dwóch. A jeśli już doda, to zawsze wychodzi mu 22. Zwłaszcza chujowo idzie mu liczenie żołnierzy wyklętych, ulubionych bohaterów jego bajki. Otóż wedle tego speca z Krakowskiego Przedmieścia, wyklętych były setki tysięcy i był to „największy istniejący w tamtym okresie w świecie ruch podziemny bojowy”. Tymczasem obiektywni historycy wyliczają, że w szczytowym okresie było ich co najwyżej 15-17 tysięcy. Czyli nie dość, że cienias prawny, nieudolny w matematyce, to jeszcze historyczny niedouk.>>>

¤ Co za czasów dożyliśmy. Za dopiero co pokazany film „Smoleńsk”, za naszą narodową wydawało by się epopeję, za to prawdziwe dzieło filmowej sztuki, wstydzą się nie tylko aktorzy w którzy w „dziele” grali, ale wstydzi się również reżyser tego dzieła. W wywiadzie dla Dziennika Gazety Prawnej Krauze mówi: „Podczas pracy nad tym filmem nie ja byłem dyrygentem, nie ja rozdawałem role”. I dalej… „…ci ludzie, którzy ten film ze mną robili, też mnie przeczołgali wiele razy. Dlatego mówiłem, że to nie ja byłem dyrygentem.(…) Ja się teraz już wycofuję na samo dno życia. Ukryć się gdzieś chcę, zniknąć”. >>> Krauze więc w wywiadzie nie zawsze wprost mówi, że on co prawda był formalnie reżyserem tego gniota nad gnioty, ale role rozdawał i decyzje podejmował zupełnie ktoś inny. Niby producent Pawlicki, ale na czyim sznurku chodził producent Pawlicki i kto go za uzdę przy nodze trzymał, tego Krauze nie mówi, bo mówi że nie wie. My wiemy, ale nie powiemy bo kogo to w sumie interesuje.>>>

¤ Obserwowanie procesu postępującej w zastraszającym tempie degradacji umysłu chwilowo jeszcze ministra Macierewicza, może i jest fascynujące, ale na dłuższą metę jest jednak męczące. Nie ma przeto żadnych nowych nagrań, są jedynie insynuacje lęgnące się na potęgę w chorej głowie. Natomiast to, co naprawdę fascynuje i zastanawia, to jak to się dzieje, że rojenia owego wariata, z taką łatwością opanowały umysły całkiem zdrowych i wydawałoby się racjonalnie myślących czasem ludzi. Jeśli ktoś to mi wytłumaczy, będę mu dozgonnie wdzięczny >>>

¤ W niedalekiej przyszłości czeka nas depisyzacja kraju – wieszczy na łamach Newsweeka profesor Wojciech Sadurski i jedyne co nam pozostaje, to mieć głęboką nadzieję, iż profesor się nie myli. Sadurski, od zawsze ma niewyparzoną gębę i słynie z racjonalnych i trafnych diagnoz. W odróżnieniu od wielu innych, przewidujących wieloletnie rządy PiS, on w to nie wierzy. >>> „Mamy do czynienia z władzą jednego człowieka stosunkowo mało podatnego na wiedzę o współczesnym świecie. Taki system musi przegrać, bo nie ma w nim tego, co ma demokracja – mechanizmów autokorekty”. >>> A jak już system przegra, to nie ma wątpliwości, że i Szydło i Duda staną przed Trybunałem Stanu. A potem konsekwentnie i bezlitośnie, w dół do pisiego dna, musi się przetoczyć oczyszczająca fala politycznego tsunami, która zmiecie wszystkie pisowskie śmieci. Do oceanu niebytu. >>> Cały wywiad tutaj ⇒ Sadurski 1Sadurski 2Sadurski 3 >>>