Po prostu sztywniak Gądecki!

Po wielokroć już dowodziliśmy, że arcybiskup Stanisław Gądecki to chodzący wzór intelektu i cieszymy się, że szanowny pan Stanisław regularnie tę naszą opinię potwierdza (bo najważniejsze jest to zadowolenie z faktu, że się nie mylimy), nie zawodzi i generalnie trzyma poziom. To budujące. Reklamy

Czytaj dalej

Każdy Ceaușescu kończy marnie

Polska jak Rumunia za Ceaușescu, dowodzi na łamach świątecznej Wyborczej Aleksandra Sobczak. Chodzi o faktyczny stosunek państwa do problemu aborcji. Za chwilę, w Polsce tak jak kiedyś w Rumunii, ciążę będzie można usunąć tylko nielegalnie. W zasadzie to już się tak dzieje, bo ze świecą szukać szpitala, który by podjął się wykonania tego zabiegu.

Czytaj dalej

Paragon nasz biało czerowny

Mam wrażenie, że oni w tym PiSie wszystkich tych swoich posłów i innych głąbów pragnących się przytulić do dupy prezesa, w jakiś specjalny sposób nagradzają, w zależności od liczby wygenerowanych w ich głowach absurdalnych pomysłów. Tylko tym można by wytłumaczyć zlew pisiej głupoty, czyhającej na nas za każdym rogiem, oraz oczywiście stałą gotowością elit PiS […]

Czytaj dalej

Chrystus to ściema?

Chrystus, zwany też Jezusem z Nazaretu, człowiek, o którym czytamy w książkach historycznych i w Nowym Testamencie, to najprawdopodobniej postać fikcyjna. Istnieje teoria (tak samo prawdopodobna jak to że istniał), iż gościa wymyślili Rzymianie, po to, by stłumić niepodległościowe zapędy wyjątkowo krnąbrnych i ksenofobicznych Żydów. Innymi słowy kolega Jezus był jedynie produktem marketingu politycznego, narzędziem […]

Czytaj dalej

Nergal, pokaż rogi!

Ten Nergal, czyli Adam Darski to trzeba powiedzieć ma mocno przesrane. Zaś najgorsze w tym wszystkim jest to, że ma przesrane w zasadzie tylko przez jednego człowieka. Uwziął się po prostu na niego wyjątkowo upierdliwy psychol. Ów psychol wabi się Ryszard Nowak. Znany wam tropiciel sekt i innych nie istniejących zjawisk. Psychiatrzy bezradnie rozkładają ręce, […]

Czytaj dalej

Do Pana K.

Drogi Panie Jarosławie, w tym tak pięknym dniu chociaż smutnym, przepełniony miłosierdziem jak nigdy, może i bym poszedł z Panem na kielicha. Byśmy walnęli jakąś lufę albo i dwie na zgodę, acz wiem skądinąd, że pan niepijący, ciężko trawiący i rzygający, uczulony na alkohol podobnie jak i na ludzi. Więc nie pójdziemy jednak na tego […]

Czytaj dalej

Krzyżu Wojtyły wracaj do Tatr

Jak doskonale wiecie, Francuzi to skończone skurwysyny, masoni i lewacy. Wszyscy bez wyjątku. Wyobraźcie sobie, że ta dzicz chce za wszelką cenę zniszczyć teraz wszystko to co nam Polakom (a przynajmniej pewnemu sortowi Polaków) jest drogie, a nawet jest dla nas bezcenne. To przejaw wyjątkowego braku wdzięczności, bo przecież tylko dzięki nam Polakom, wiedzą co […]

Czytaj dalej

ReadingLIST #58 (Inwazja świętych)

Tekst w czwartkowej Gazecie Wyborczej obrazuje jak Polakom (przynajmniej niektórym) strasznie odjebało. Wręcz chorobliwie. Inwazja wszystkich, często z dupy wziętych świętych stała się faktem i nikt tego trendu nie jest w stanie na razie zatrzymać. Polska zgłupiała do reszty, zinfantylizowała się i stała się niemiłosiernie cuchnącym siedliskiem zabobonu.

Czytaj dalej

Faustyna. Oscar czeka i się kurzy

To wielka sensacja, chociażby dlatego, że kończy się gadania a zaczyna działanie. Za chwilę spełnią się więc nasze marzenia (i ministra Glińskiego też) o wielkim polskim filmie, dotykającym wielkich polskich spraw. W tle mamy wielkie pieniądze i jeszcze większe ambicje, scenarzystkę Gibsona i aktorów z pierwszej – ponoć – hollywoodzkiej ligi.

Czytaj dalej

Jak niemiecka jest niemiecka reprezentacja

Wolska jesień za oknem nie tylko osłabiła moją aktywność i chęć robienia czegokolwiek. Wolska jesień kompletnie rozłożyła mnie na łopatki, przykuła do wyra. Niby żywy a trup. I tak sobie oczekując w tym wyrze śmierci głodowej, z nudów i dla zabicia czasu tudzież uśmierzenia cierpień, oglądałem telewizję, to znaczy telewizor sobie grał cichutko a ja […]

Czytaj dalej

Ręce i nogi składają się do oklasków

Nie chciałbym być jakoś przesadnie marudny, bo rozumiem, że gawiedź oprócz chleba potrzebuje czasem igrzysk. A niewątpliwie piłkarze zapewnili te igrzyska i naród syty chlebem, wodą i zupą uwarzoną na kościach bohaterskich przodków, jest niewątpliwie szczęśliwszy niż był jeszcze w sobotę.

Czytaj dalej