No, to po mojemu mamy oto ustawkę. Mierny bardzo były piłkarzyna i prawdopodobnie najbardziej obciachowy bramkarz w historii polskiej piłki, dogadał się z podupadającym gwiazdorem telewizji,  że muszą coś wspólnie zrobić, żeby ratować niepokojąco w dół pikujące notowania. Podejmowane do tej w pojedynkę działania ratunkowe (zaaranżowane na chybcika małżeństwa), przyniosły mierny i raczej krótkotrwały rezultat. Chłopcy więc postanowili połączyć siły i wzajemnie, w sposób skoordynowany obrzucić się błotem, by w ten sposób utrzymać się na powierzchni. Do akcji zaangażowali swoje partnerki, co świadczy o równouprawnieniu kobiet w Polsce.

Jestem wprost zauroczony karierą jaką robi Mariusz Pudzianowski. Jest już nie tylko sławnym osiłkiem (i bizensmanem), ale za moment może się stać nie mniej sławym politykiem. Jeśli ktoś z was nie kojarzy kto zacz ten Pudzianowski, to zapewniam, że nic straconego i nie ma czego żałować. Wspominam o nim dlatego, że jest to idol dorastający do miana celebryty, pewnej specyficznej i wcale nie tak małej grupy Polaków. Zwłaszcza jeśli chodzi o sposób bycia i zawartość towaru pod deklem.

Chciałem dziś wrócić na moment do pewnego już dość starego wydarzenia (miało miejsce gdzieś przed świętami). Mianowicie nadania pałacowej Sali Białej imienia prezydenta Lecha Kaczyńskiego, czyli bohaterskiego samobójcy zdradziecko (i widowiskowo) poległego pod Smoleńskiem. Wspominam o tym, ponieważ było to wydarzenie towarzysko dość ciekawe.

janecki-151124-300-2Powstanie i błyskawiczny rozgłos jaki zdobywa Komitet Obrony Demokracji, rodzi też błyskawiczną reakcję alergiczną kolegów Pokornych czyli dawnych Niepokornych. Strasznie ich ten Komitet  niepokoi. Ale ponieważ to specjaliści od wylizywania pisiej dupy, którzy podejmą się każdego zadania, nawet bycia jeśli trzeba papierem toaletowym, ruszyli więc do ataku.

PiS jest mistrzem taktycznych rozgrywek. Poruszając się choćby na gruncie ostatnich dni, łatwo orzec, że bycie pijanym zwycięstwem nie każdemu wychodzi na zdrowie. Nie dość bowiem, że kolesie wystawiają do rządu ewidentnych przestępców i osoby o – delikatnie mówiąc – nieustabilizowanej osobowości, no to na dodatek (w sumie godna uznania konsekwencja) do władz w parlamentarnych strukturach, namaszczają – krótko mówiąc – ćpunów.

Oto historyczny smak wygranej. Radwańska dołączyła do tenisowej elity. Ponieważ za bardzo nie wiem w sumie o co chodzi, śledzę dalej fachowe publikatory. A tam jasno wszystko wytłumaczone.

Otóż wspomniana Radwańska odniosła niezwykle ważny triumf. Wygrywając jakiś tam mecz z jakaś tam zawodniczką, „ stała się 45. zawodniczką w historii, która ma 500 zwycięstw na koncie. To jeden z najwspanialszych dni w karierze krakowianki”. I kiedy to się stało? Teraz się stało!

No cóż, są czasami ciężkie dni w życiu mężczyzny, a jeśli to jest prawdziwy mężczyzna, to te dni bywają jeszcze cięższe. W rolę prawdziwego mężczyzny – jak wiecie – wcielił się ostatnio Jerzy Zelnik. A po czym poznać prawdziwego mężczyznę, zwłaszcza prawdziwego na dodatek Polaka, patriotę i katolika? Ano po tym, że zbuduje dom, spłodzi syna i koniecznie – nie, nie myślę tu o drzewie – koniecznie podpierdoli sąsiada lub kolegę. Nie wiem czy Zelnik ma syna i postawił dom – pewnie tak, natomiast kolegów podpierdolił niechybnie i to pewnie nie raz.

Polska miała wielu wybitnych Polaków, ale z przykrością przyznaję, że tak wybitnego to jeszcze nie miała. Z jeszcze większą przykrością (choć i rozbawieniem) przyjmuje do wiadomości fakt, iż Jarosław Kaczyński został wybrany Człowiekiem Roku przez Radę Programową słynnego z pretensji do bycia czymś więcej niż jest Forum Ekonomicznego w Krynicy. Nie wiem czym Kaczyński zasłużył sobie na ten tytuł w tym konkursie piękności, choć w zasadzie to wiem, tylko po co to po raz kolejny opisywać? I tak w tekstach używam zbyt wiele wulgaryzmów, kolejne to byłby przesyt, choć obiecuję że i tak zaraz padną.