"Łamiąc konstytucję, prezydent stał się już tylko „prezydentem”, rzad – „rządem”, a posłowie sejmowej większości – „posłami”. Taka władza traci prawo do oczekiwania posłuszeństwa”

- Wojciech SADURSKI

Kuriozalny szef, kuriozalne kadry, kuriozalne komunikaty. MON sięga dna, ale ciągle usiłuje, z sukcesami zresztą, przebić się przez zalegający na tym dnie muł. Wyobraźnię i literacką twórczość trolli z MON pobudziła ostatnio debata jaką zorganizowała Collegium Civitas, czyli niepubliczna szkoła wyższa w Warszawie specjalizująca się w kierunkach, umownie mówiąc „politycznych”.

Sztuka plus elektryczność równa się rock and roll

- Patti Smith -

Nie chodzi mi bynajmniej o próbę wykonania kolejnego, samobójczego w zamyśle lotu, tym razem polskiej delegacji rządowej z Londynu do Warszawy. Jest to jednak – przyznaję – dobry punkt wyjścia, bo dowodzi, że Polacy niczego nigdy się nie uczą. I krucho u nich z wyciąganiem wniosków. Ten lot (dla niektórych na szczęście, dla innych niestety) się udał. Jak będzie z następnym? A teraz do rzeczy. Krótko.

Po wczorajszym objawieniu się pana prezydenta w telewizji, jest kilka wniosków ogólnych, nie nowych w sumie i jedno bardzo ważne spostrzeżenie. Mianowicie: pan prezydent rządzi już ponad rok i zupełnie nie kuma rzeczywistości. Oczywiście słowo „rządzi” jest słowem umownym, bo w zasadzie on tylko siedzi w fotelu pasażera, zaś kieruje zupełnie kto inny (bez prawa jazdy na dodatek).

Do urzędów a w zasadzie do kierowników urzędów stanu cywilnego w całej Polsce wpłynęło do tej pory ponoć kilkadziesiąt wniosków o zmianę nazwiska Duda, oraz mniej więcej tyle samo (dokładnej liczny nie udało się nam ustalić, przynajmniej na razie) o zmianę nazwiska Szydło. Wspomniane urzędy nie udzielają niestety informacji o powodach wystąpienia o zmianę nazwiska czyli czyli tzw. uzasadnienia. A to jedna z najciekawszych kwestii.

Polska ambasada w Waszyngtonie wykonując rozkaz nadesłany szyfrogramem z Ojczyzny, zorganizowała uroczysty pokaz filmu katastroficznego pod tytułem „Smoleńsk”. Pokaz został odpowiednio wcześniej nagłośniony, zaś szczególnie akcentowano fakt, iż jest to pokaz bezpłatny. Miało to być przynętą. Faktycznie do Landmark Theater Bethesda Row Cinema, waliły nieprzebrane tłumy, ale niestety publiczności tylko polskopochodnej.