Szeremietiew: odchodzę, ta piaskownica śmierdzi!

Z dużym żalem przyjąłem wiadomość o odejściu z Akademii Obrony Narodowej, czy jak się tam ona po nowemu nazywa, pana Romualda Szeremietiewa. Mój szacunek zaś budzi powód tego odejścia. Bo jak podał zacny pan Romuald via Twitter chodziło o niezgodność charakterów. Biorąc pod uwagę bezpieczeństwo i powagę Polski, nic lepszego nie mógł zrobić! Cześć jego […]

Czytaj dalej

Jak witają się w MON

Jaka forma powitania obowiązuje w Ministerstwie Obrony? Wdawałoby się, że taka normalna, tak jak wszędzie, zwykłe zazwyczaj „dzień dobry”. Ale MON to nie wszędzie, MON to MON. Tamtejsze nasze wiewiórki (oj coraz mniej ich, coraz mniej….) donoszą, że w monowskich gabinetach, korytarzach i toaletach, zupełnie oddolnie, bez przymusu i rozkazów, upowszechnia się coraz bardziej powitanie […]

Czytaj dalej

Z pomocą potrzebującym

Rzeczniczka ministerstwa obrony pani podpułkownik Anna Pęzioł-Wójtowicz w wywiadzie dla pewnej poświęconej gadzinówki powiedziała, iż „MON jest w ciągłej gotowości do pomocy potrzebującym!”. Niestety, w dalszej części wywiadu nie zostało nijak sprecyzowane, kogo MON uważa za owych potrzebujących.

Czytaj dalej

Prezerwatywy w służbie Rzeczpospolitej

Uczynne jak zwykle wiewiórki, które uwiły sobie ciepłe i wygodne gniazdka w strukturach MON, donoszą nam uprzejmie, iż na obóz szkoleniowy żołnierzy tzw.obrony terytorialnej ów MON zamówił między innymi tysiąc sztuk… prezerwatyw. Generalnie przeznaczenie prezerwatyw jest mi znane, tyle że w tym przypadku próbuję zrozumieć nie tyle po co są te prezerwatywy, tylko dlaczego finansuje […]

Czytaj dalej

Degradacja! Słodka zemsta parówy

Rządowe Centrum Legislacji (ciagle jest takie, acz nie wiem po co, skoro wszystko i tak wcześniej ustala magister Ziobru), głowi się jak pozbawić stopni generalskich Jaruzelskiego i Kiszczaka. Do tej pory nie ma możliwości zdegradowania polskiego żołnierza pośmiertnie i to jest ten wielki ból, który od długiego już czasu trapi przede wszystkim pana Kaczyńskiego. A […]

Czytaj dalej

Jak agent wyimaginowaną agenturę chce zwalczać

Co minister obrony sądzi o niektórych mediach? Przecieki z jego odprawy z dowódcami nie pozostawiają żadnych złudzeń. „Czytanie Gazety Wyborczej przez żołnierzy uważam za wysoce niewłaściwe i naganne. (…) Żołnierz polski cały czas powinien zachowywać czujność, cały czas powinien być skoncentrowany na obronie w każdej chwili bytu i niepodległości ojczyzny i jego koncentracja nie powinna […]

Czytaj dalej

Tradycja to dyktatura starców

Mainstreamowe media podległe z dumą podały taką oto wiadomość: Macierewicz przekazał obronie terytorialnej „tradycje Komendy Głównej AK”. Jeśli by zażartować (choć to nieco czarny humor) to rzec by można że jakie wojsko takie i tradycje. Czemu sobie dworuję nieco ze świętości? Ano dlatego, że lubię, a poza tym dziś z przekazywaniem tzw tradycji jest pewien […]

Czytaj dalej

Chrzciny. Będzie się działo!

Problem jest poważny i emocjonalnie złożony. Państwo polskie dla swoich najwybitniejszych przedstawicieli zakupiło trochę samolotów. Teraz Ministerstwo Okupacji Narodowej (w skrócie MON), duma co tu zrobić, żeby było godnie. A godnie będzie tylko wtedy, kiedy samoloty się po bożemu ochrzci. Trwa gorączkowe szukanie imion.

Czytaj dalej

ReadingLIST #48

Bez wątpieniem wydarzeniem kończącego się tygodnia, było powitanie Donalda Tuska w Warszawie. Prezydent Tusk stawił się karnie na przesłuchanie w fikcyjnej sprawy, naprędce uszytej przez ziobrowych prokuratorów. Mieli i mają nadal jeden, jasny cel: zniszczyć go moralnie, zamęczyć psychicznie. Tusk do Warszawy przyjechał z Trójmiasta pociągiem Pendolino i to w drugiej klasie.

Czytaj dalej

Dokąd się śpieszył minister

Ci nasi rządowi wyraźnie pozazdrościli osiągnięć Amerykanom i w zasadzie w tej chwili tydzień bez kraszu to dla nich tydzień ewidentnie stracony. Tyle, że tak jak Amerykanie zapominają, że w Polsce czołgi nie mają bezwzględnego pierwszeństwa na drodze, tak i rządowi zapominają ze ich zapierdalające na złamanie karku BMW również nie mają bezwzględnego pierwszeństwa, nawet […]

Czytaj dalej

Niektórzy ludzie listy piszą. I po co?

Będzie to krótka (acz bez przesady) notatka o tym, że Andrzej Duda odważył się napisać coś od siebie, nie bacząc na ewentualne konsekwencje. Napisał zaś, o czym oczywiście wiecie, nie do byle kogo, bo do samego Macierewicz i w związku z tym w obozie podwładnych Kaczyńskiego wybuchła afera.

Czytaj dalej