Wolfgang, czyli gang

Nim jednak skupię się na tym gangu Przyłębskich, zacznę od informacji która jest o tyle ciekawa, że jest pokrewna i dotyczy jednego z najsłynniejszych dziś Polaków, kompozytora i intelektualisty, a więc z definicji człowieka dla pis-dyktatury bardzo niewygodnego. Chodzi o Krzysztofa Pendereckiego.

Czytaj dalej

Oni niczego nie potrafią dokończyć

Chodzi mi dziś o to, że PiS czyli ONI, to taka jednak zbieranina niewydarków i niechlujów, którzy coś tam cały czas kombinują, coś nawet zaczynają dziergać, ale w wielu sprawach, dla części z nas pewnie kluczowych, brakuje im samozaparcia, zdecydowania i odrobiny konsekwencji. I jak tak patrzę na ostatnie wydarzenia, to dochodzę do wniosku, że […]

Czytaj dalej

Gejowy Jarucha. Prawdopodobnie

Zmieszanie wynikające z tego, iż jakoby Biedroń zdradził że Kaczyński jest gejem, to zwykłe nieporozumienie i wkładanie w usta (upssss…) Biedroniowi czegoś, czego ten nie powiedział. Kochani to nie Biedroń zrobił z Jarka pedała (posłużą się starym klasycznym określeniem używanym przez moją bacie), tylko wyście to uczynili,  celowo nadinterpretując słowa Biedronia. 

Czytaj dalej

Wszystko przez tę cholerną ochronę (co za upierdliwcy!)

Beata Szydło (dla niezorientowanych: to taka aktorka-naturszczyk, z zawodu sołtys, która wcieliła się w rolę premiera rządu), wyjaśnia, dlaczego ona nie może podróżować z domu do teatru i z teatru do domu zwykłymi środkami komunikacji. Wszystko moi drodzy przez tę ochronę. 

Czytaj dalej

Cała władza w ręce ochroniarzy (z etosem AK)

Pytanie wedle mnie jest bardzo zasadne. Brzmi: czego i kogo ta ukochana przez naród (ponoć) władza się boi? Bo to, że się boi, nie ulega najmniejszej nawet wątpliwości. I to boi się tak, jak żadna inna władza się nie bała.

Czytaj dalej

Misiu, co oni ci zrobili?

Jeśli Macierewicz rzeczywiście został zmuszony do pozbycia się Misiewicza, to strasznie mu z tego powodu współczuję. No bo z kim się teraz będzie miział pod kołderką? To moi Drodzy Państwo wcale nie są takie proste sprawy, bo w tym fachu liczy się przede wszystkim zaufanie. 

Czytaj dalej

Metropolita (Jego Wysokość Złamas) Sasin

Sasin to złamas, więc nic dziwnego że gada jak złamas. Myślę że w kwestii elegancji użytego tu języka jestem usprawiedliwiony, bo i tak używam stosunkowo eleganckich zwrotów w stosunku ludzi, którzy z każdym dniem w coraz mniejszym stopniu zasługują na jakakolwiek litość. Szacunek to już dawno stracili.

Czytaj dalej

Kurwić się też trzeba umieć

Szczerze mówiąc to nie wiem, czy my nauczyliśmy się jednak czegoś od tych Koreańczyków z Północy, czy może wręcz przeciwnie, oni powinni jednak uczyć się od nas. Mam z tym dylemat, zwłaszcza po zapoznaniu się z przebiegiem tak zwanej gali, tak zwanego tygodnika „wSieci” — [uwaga ten wpis jest niesmaczny, wrażliwi nie powinni dalej czytać] […]

Czytaj dalej

Co Błaszczak wie (o puczystach)

Jest może i śmiesznie, ale coraz bardziej staje się to śmiech przez łzy. Bo oczywiście można sobie z wariatów dworować i robić z nich jaja, ale jakakolwiek dyskusja z wariatami to poroniony już pomysł. Tym bardziej, że wariaci udają że są normalni i próbują nas pozamykać do psychiatryka uważając, że my jesteśmy chorzy. 

Czytaj dalej

Racja stanu

No i powiedział kutafon co wiedział. A co wiedział i powiedział? Że wybór Tuska na szefa Rady Europejskiej… nie jest polską racją stanu. Jednym słowem mózg odleciał od tułowia.

Czytaj dalej