Jeśli wierzyć by plotkom, choć z drugiej strony dlaczego by nie wierzyć, przecież plotki są w tej chwili solą życia naszego, to minister Błaszczak błysnął pomysłem, który budzi wręcz aplauz. Widać, że gość się rozpędził i nie bardzo wie jak zahamować. Skoro wytropił ubeków niesłusznie biorących emerytury, to czemu by miał nie wytropić inteligentów bezprawnie chełpiących się swym wykształceniem?

Powoli rusza machina mająca z czasem (im szybciej tym lepiej) zneutralizować wszystkie media prywatne, z natury rzeczy niezależne i niechętnie się poddające państwowej machinie propagandowej. Ponieważ nazywają rzeczy po imieniu i pokazują zjawiska nieprzychylne rządzącym i nie mieszczące się w oficjalnej rządowej narracji, muszą być okiełznane i „zrepolonizowane” lub nawet znacjonalizowane.

icon-recommend-90Dla Krakowa mam złą wiadomość. To, jak przywitaliście wczoraj (i pożegnaliście) Prezesa Polski Kaczyńskiego, woła wprost o pomstę do nieba. To będzie miało dla was przykre konsekwencje. Prezydencie Majchrowski, daliście niestety dupy i stanęliście  prawdopodobnie świadomie w jednym szeregi z warchołami, podżegaczami i organizatorami  nowej “nocnej zmiany”. 

Jak to jest z tymi obostrzeniami dla dziennikarzy w Sejmie? Najlepiej tłumaczy to pis-poseł Mularczyk. Wedle niego chodzi o to, by nadal była „jawność życia publicznego, ale musi być też jakiś komfort pracy”. >>> I słusznie. Nikt nie lubi przecież (ja też), by ten „komfort pracy” był zaburzany. Nikt nie lubi więc jak mu ktoś, nie wiadomo w sumie kto, bez przerwy zagląda do kieliszka, patrzy co pije a przede wszystkim z kim pije. I nikt nie lubi też, jak go potem, po tej ciężkiej i niezmiernie wyczerpującej pracy, fotografują odpoczywającego na podłodze, najlepiej w poprzek korytarza. Z tym właśnie należy skończyć, bo komfort pracy, zwłaszcza posłów jest najważniejszy! >>>