icon-reba-powered-100Co tam się u was w tej Polsce dzieje? Czytam sobie, że jakiś koleś, ponoć chciał się zamachnąć na waszego prezydenta. Kompletnie tego nie rozumiem, bo kompletnie nie chwytam, co ktoś mogły mieć do Endrju? Gość jest niezbyt, a nawet standardowo po katolicku grzeszny, nadzwyczaj grzeczny, wypicowany, posłuszny, rutynowo podatny na wpływy, nie buntuje się, nie marudzi, lubi torty i dupencje rozdające torty, więc o co kaman pytam raz jeszcze grzecznie? No fakt, czasami coś palnie głupiego, ale żeby zaraz tak ze strzykawką i nożem do papieru do niego startować? Więc coś tu się nie zgadza a nawet wygląda na scenariusz marnego filmu sensacyjnego.

Wedle dobrze poinformowanych, wczoraj wczesnym popołudniem na dywanik do odrodzonego ministerstwa spraw zagranicznych, został wezwany ambasador Stanów Zjednoczonych. Poszło o rzecz w sumie karygodną, tzn. nie odczytanie apelu smoleńskiego podczas uroczystych obchodów w Nowym Jorku rocznicy zamachu na WTC. To oczywista niezręczność ze strony amerykańskich partnerów i oczywisty jest, że wymagała napiętnowania ze strony ministra Waszczykowskiego.

Wpis pewnego internauty na Twitterze o tym, że trzeba zabić Kaczyńskiego („Miałem tego nie pisać, ale napiszę: Kaczyńskiego trzeba będzie zabić”) wzbudził kontrowersje, i słusznie wzbudził. Bezpośrednie nawoływanie do przemocy powinno być napiętnowane, nie jest po prostu w dobrym stylu. Ja oczywiście rozumiem, że jest cała masa osób, które pod apelem nieznanego na razie internauty bez zastrzeżeń by się podpisały, jednak należy trzymać emocje na wodzy a jeśli już, to należy umieć te emocje wyrażać i opisywać w inny, bardziej cywilizowany sposób.

Z dumą i nieskrywaną radością odnotowuję (patriotyzm ostatecznie zobowiązuje), że uroczyście na lotnisku w Krzesinach odfajkowaliśmy kolejne święto lotnictwa polskiego. Tak zwyczajnie po polsku je odfajkowaliśmy, czcząc i pod niebiosa wznosząc duchy ukochanych przodków. Co ciekawe, odfajkowanie zgrabnie połączono z odsłonięciem dopiero co odpicowanych, ganz neue pomników, małżeństwa Kaczyńskich i dwóch generałów, Targosza i oczywiście Błasika. No i tu się zaczynają małe schody.

Warszawa, 12.12.2015.Demonstracja zorganizowana przez Komitet Obrony Demokracji pod hasłem: "Obywatele dla demokracji" odbywa się, 12 bm. przed Trybunałem Konstytucyjnym. (cat)PAP/Rafał Guz

Niektórzy, bardziej rozgarnięci i obyci wiedzą, że nie jest dobrze. Nie jest dobrze dlatego, że „wiele sił na świecie nie może się pogodzić z tym, co wydarzyło się u nas”. Jednak żeby szara masa zrozumiała o co chodzi, bo przecież nie wszyscy są obyci i rozgarnięci o czym świadczy chociażby wynik wyborów, to tygodnik wSieci wprost definiuje o co w tej zabawie chodzi i kim są ci, co to niby się nie pogodzili i planują. A planuje rzeczy straszne i co do tego nie ma żadnych watpliwości.

adamek-160404-1000500Co tam my, puch marny i kosmiczny śmieć. Czym jest nasza żałoba i dramat wobec żałoby boskiej. Bo nie ma co ukrywać, że towarzysz bóg jest w żałobie po spektakularnej klęsce wiernego swego syna Adamka Tomasza. Bo nasz Tomek pierdolnął na deski niczym z kart domek. Widocznie ów pan bóg czegoś nie dopatrzył, widocznie z jakiegoś powodu słynnej iskry bożej pożałował a Tomuś już nie taki młody, bez iskry nie daje rady, nie pociąga. Wracając jednak na ten marny ziemski padół, trzeba odnotować pełne poświęcenia próby ratowania honoru małopolskiego krzyżowca z Żywca.

Śmierć miliardera Kulczyka drażni wyobraźnię czujnych, zazwyczaj prawicowych publicystów. Głos zabrała nawet redaktor Dorota Kania. To wysokiej klasy specjalistka od rozkminiania biznesmenów na drobne, wprawna zwłaszcza w wyłudzaniu od nich pożyczek. W tym sensie z pewnością wie co mówi, niezależnie od tego co ślina jej w danym momencie na język przyniesie.