Polska bez DUDY, to jednak Polska do DUPY!

jezus-krolem-161120-8151000

Po tej wczorajszej intronizacji Jezusa Chrystusa (czy jak tam naprawdę ten gość się nazywał), sprawy nieco się komplikują. Dostrzegam bowiem pole do zaostrzania się konfliktów i do zupełnie niepotrzebnych sporów kompetencyjnych. Sprawy komplikują się przynajmniej z dwóch powodów.

Po pierwsze, jak już sobie tego króla naznaczyliśmy i oddaliśmy się pod jego opiekę (to znaczy wyboru tego dokonała – jak rozumiem także w moim imieniu – elita narodu zgromadzona tłumnie w tych Łagiewnikach), to powinniśmy czym prędzej zlikwidować urząd prezydenta. Bo po co nam prezydent i król? Ani pan Duda taki ładny i przystojny jak Chrystus, ani tak mądry, ani miłosierny, ani nawet z krzyża zdjęty… Ot zwykły małopolski goj, na dodatek łysiejący.

By więc uniknąć żenujących zapewne sporów kompetencyjnych, czym prędzej pana prezydenta powinniśmy utylizować. W tym sensie, że urząd zlikwidować, prezydencką dojną zmianę rozpędzić na cztery wiatry, a pana dotychczasowego prezydenta wysłać na przymusowe wczasy. Adres ośrodka znam, ale podam go tylko zainteresowanym. Innymi słowy na chuj nam prezydent skoro mamy króla.

Mógłbym tu dalej snuć rozważania jakiego typu korzyści płynąć będą z królowania nam tego nieco zarośniętego, niedogolonego i zaniedbanego, jakby dopiero co z krzyża zdjętego Judejczyka, ale pozostawiam to innym, lub też na inną okazję, bowiem ewentualny opis owych korzyści, przerastał by znacznie rozmiary zaplanowanego na dziś tekstu.

Jest też oczywiście – to po drugie – delikatniejszy nieco aspekt tego wydarzenia.

Interesuje mnie bardzo, co o tym wszystkim sądzą narodowcy, co  o tym sądzą jedynie słuszni patrioci, no i pani Pielucha co o tym sądzi?

Bo wydaje mi się, że Żyd królem Polski, to jednak hardcore jest i przekracza to nie tylko moje wyobrażenia. Wieszczę przeto rychłe ruchawki i uliczne kryteria na tle jawnie rasistowskim, bo jak wszyscy ci jedynie słusznie urodzeni się połapią, że żydzisko ich krajem zawiaduje, a zawiaduje wiadomo w czyim interesie (Żyd to Żyd, zawsze ze swoimi trzymać będzie), to słabo ta cała zabawa w królowanie może się skończyć. I niewiele zmieni fakt taki, że co prawda ten Jezus Chrystus urodził się Żydem, ale cudownie powstał z grobu już jako Polak i to z Małopolski, w tym sensie coś go jednak łączy z Dudą (żonę na razie pozostawmy w spokoju).

Więc to wielkie wczorajsze wydarzenie, dla Polski, dla Europy i dla świata zapewne, rodzić może bardzo poważne konsekwencje, na które zupełnie nie jesteśmy przygotowani. Znów powtarzam więc, że dużo rozsądniej byłoby królem obwołać Kaczyńskiego, bo po co mnożyć problemy, skoro ten jeden ciagle jest nierozwiązany. 

Osobiście zaś mam żal do pana Dziwisza, ja absolutny przeciwnik monarchii wszelakich. Mam żal za wypowiedziane przez niego słowa, że Jezus Chrystus niczego nam nie zabiera”. Otóż Staszku drogi, o kant dupy własnej te słowa możesz sobie rozbić.  Są one nieprawdziwe i kłamliwe wyjątkowo, bowiem Jezus Chrystus zabiera nam Dudę. A Polska bez Dudy, to nie będzie już ta sama Polska.