Mściwi psychopaci IV RP

agent-161127-8151024

icon-recommend-90Minister Błaszczak dowodzi z właściwą sobie gracją, że esbekom, niektórym policjantom, wojskowym żandarmom, pogranicznikom, pracownikom byłego wywiadu,  a nawet – uwaga – strażakom,  należy obniżyć emerytury, ponieważ pracowali oni w służbach „dławiących wolność”. Nie wiem w jaki to sposób strażacy “dławili wolność” (może ktoś wie i mi to wytłumaczy), tak jak i nie wiem jaki jest sens wrzucania wszystkich do jednego wora, zwłaszcza dziurawego. A że wór jest dziurawy, to pewne! 

Bo dziwnie jakoś Błaszczak i jego koledzy, zapomnieli o prokuratorach, którzy jak się okazuje w PRLu wolności nie dławili, mimo że dławili pełną parą i z wyjątkową czasem gorliwością. Niczym eks prokurator Piotrowicz, dziś prominentny kolega pana Błaszczaka. I tu jest problem pogrzebany.

Bo gdyby ów sługus Piotrowicz (a pewnie i paru innych) nie udzielał się w tamtej prokuraturze, przy okazji szmacąc ludzi, w równie wdzięczny sposób co i esbecy, to dziś prokuratorzy PRLu, byliby też na owej długiej liście tych co „dławili wolność”.

Czy znacie może jakieś mocne i trafne określenie definiujące takie zachowanie?

Zresztą to co Błaszczak mówi publicznie jest nie tyle bulwersujące (choć jest), co przerażające. Ci ludzie, ludzie pokroju Błaszczaka, to niebezpieczni, mściwi psychopaci, których jedynym sensem życia jest zemsta. Jeśli będzie trzeba, poderżną gardło własnej matce, a ojca powieszą na najbliższym drzewie. Bez mrugnięcia okiem.

CO MÓWI, A W ZASADZIE GLĘDZI, BŁASZCZAK

blaszczak-161126-815555

Wziąłem sobie wywiad z panem Błaszczakiem, z  mojego ulubionego (uwaga, to drwina) Polsatu News, z jakże ulubioną redaktor Dorota Gawryluk w roli głównej choć obocznej. Zabieg był celowy, bowiem wiedziałem, że w tej sytuacji Błaszczak będzie bredził jak potłuczony, gdyż Gawryluk na to pozwoli, bojąc się zbyt nachalnie przerywać idolowi. Oto ciekawsze fragmenty.

Gawryluk: – Czy trzeba do jednego worka wsadzać ludzi którzy nie zawinili, którzy pracowali na przykład w szpitalach podległych MSW?

Błaszczak: –  Zauważmy, że nikt ich nie zmuszał do tego żeby angażowali się w działalność taką, która związana była z reżimem rządzącym wówczas…

…leczyli ludzi, pomagali, byli pielęgniarkami?

Byli funkcjonariuszami ówczesnego aparatu opresji… (…)

Czy to jest sprawiedliwe taj samo traktować osoby które przybijały pieczątki gdzieś w biurze podległym MSW z ludźmi którzy pałowali opozycję. Czy to jest sprawiedliwe wobec tych ludzi?

To jest sprawiedliwe, dlatego (…) że ich emerytury nie będą wyższe niż przeciętne w ZUS, a więc i tak będą stosunkowo wysokie. Dziś przeciętna emerytura w ZUS wynosi 2 tysiące złotych, przeciętna renta z ZUS 1500 złotych, renta rodzinna 1700 złotych. To nie są małe renty i emerytury.

Dzięki pracownikom tamtego wywiadu, w wolnej Polce również mieliśmy sukcesy. Pracowali potem dla wolnej Polski.  Można o tym zapominać?

Jeżeli pracowali dla wolnej Polski, to otrzymają emeryturę w wysokości 2 tysięcy złotych…

…ale to są mundurowi, oni narażali życie np. w Iraku?

…to jest przeciętne emerytura, nie sądzę żeby byli pokrzywdzeni. (…) Po prostu odbieramy nienależne przywileje. Nikt na siłę nie powodował żeby ktoś wstępował do SB czy do służb MSW które zajmowały się utrzymywaniem władzy zależnej od Moskwy w Polsce. Nikt ich do tego nie zmuszał. To był świadomy wybór!

Wy, też jesteście wyrozumiali dla niektórych pracowników tamtego państwa. Byli w PZPR, dzisiaj zajmują wysokie stanowiska, jest prokurator Piotrowicz którego wszyscy wypominają…

Nie jesteśmy wyrozumiali jeśli chodzi o SB, jeśli chodzi o aparat opresji…

Ale PZPR a SB, to jedno drugim kierowało?

No jednak była różnica. Błogosławionego księdza Jerzego Popiełuszkę zamordowali funkcjonariusze SB. To była organizacja która była organizacją zbrodniczą. (…)

rekomended-duda-mordotymoja-161126

Tak na marginesie… Otóż stosując retorykę Błaszczaka, można by rzec, że ów wspomniany tu nie wiadomo po co Popiełuszko, sam się przecież prosił o to, co go spotkało, bo przecież nikt na siłę nie zmuszał go żeby był w opozycji do władzy. To przecież oczywiste i całe to wnoszenie na pomniki to pic i fotomontaż. Natomiast, bardziej chodzi jednak o to, że te fragmenty wywiadu pokazują, z jakimi mściwymi i zaślepionymi mendami mamy do czynienia.

To że Błaszczak jak będzie trzeba, to zeżre gówno po Kaczyńskim nie mam raczej wątpliwości, ale mimo wszystko w okazywaniu gorliwości powinno się mieć jakieś hamulce.

I to nie jest też tak, że zawzięcie bronię byłych esbeków. Uważam jedynie, że byli  wśród nich skurwysyny, ale byli również, i to w przewadze, normalni ludzie, wykonujący to, co do nich należało, tak jak i dziś policjanci i esbecy nowego sortu wykonują na ogół to, co do nich należy (za co pewnie w przyszłości także bekną!). Stosowanie zbiorowej odpowiedzialności, to zwyczajny faszyzm a przede wszystkim czyn kryminalny, za który – mam taka nadzieję – te pisowskie zwierzęta odpowiedzą i gorzko zapłaczą, gdy nadejdzie ich ostatnia chwila. Tu nie może być czerwonej kreski!

NO I NA KONIEC PYTAM SIĘ…!

…co w takim razie począć ze wszystkimi nauczycielami, którzy pracując w szkołach a także uczelniach PRL, czynnie uczestniczyli w procesie indoktrynacji i deprawowania młodego pokolenia, karmiąc ich kłamstwem? Oni też w sposób oczywisty “dławili wolność”, kto wie czy nie w bardziej wyrafinowany sposób niż esbecy.

Idąc dalej należy rozważyć, czy w ogóle matury czy dyplomy “tamtejszych “ szkół i uczelni, są dziś ważne, bo PO mojemu należy je jednak odebrać i anulować.

Co urzędnikami państwowymi (dyrektorami, naczelnikami, sekretarkami, maszynistkami, urzędniczkami…)  sprawującymi władzę w imieniu tej wyżej władzy, będącej bezwolnym ramieniem Moskwy? Oni też byli skurwieni, to pewne! Co z pracownikami przemysłu (dyrektorami, inżynierami, projektantami, tokarzami, skrawaczami, spawaczami…), zwłaszcza ciężkiego, w tym i kopalni, którzy budowali potęgę państwa terroru? Przecież zatrudniali się w tych zakładach z własnej woli, nikt ich nie zmuszał by tam pracowali. Czy ich emerytury są sprawiedliwe? Czy nie korzystali (i do dziś korzystają) z nienależnych im przywilejów, wynikających ze służenia państwu dławiącemu wolność? Oj, mają co robić Błaszczaki przez kolejne parę lat. No chyba, że w porę wyselekcjonujemy latarnie (oddaję to w ręce tych co się znają).